Ryszard III: Aktualizacja

Ryszard III, rekonstrukcja

Dzisiaj odbyła się kolejna konferencja prasowa podczas której ujawniono rekonstrukcję twarzy Ryszarda III. Zdjęcia zadebiutowały już wczoraj wieczorem w Internecie, tuż po programie telewizyjnym w którym zostały po raz pierwszy zaprezentowane.

Rekonstrukcja twarzy okrytego złą sławą króla wywołała lawinę komentarzy na rozmaitych stronach internetowych. Śledzę uważnie wszystkie aktualizacje i niektóre reakcje, szczerze powiedziawszy, są po prostu dziwne. Dla przykładu – pani ze Stowarzyszenia Ryszarda III wyznała, że twarz króla ‘nie wygląda jak twarz tyrana’. To tak, jakby po twarzy można było ocenić człowieka, a ponoć nie ocenia się ludzi po wyglądzie. Tutaj przypomina mi się slogan z reklamy programu o seryjnych morderach na Crime&Investigation: „Gdyby seryjni mordercy rodzili się z rogami na głowie, łatwiej byłoby ich unikac. Niestety, seryjni mordercy są bardzo często czarujący i uwodziecielscy (…)” (autor wypowiedzi: David Wilson). Oczywiście, nie sugeruję że Ryszard III był mordercą, ale ocenianie po wyglądzie jest (moim zdaniem) nie na miejscu w środowisku historycznym.

Jedna z pań w komentarzu zamieszczonym na Facebook’u na jednej z popularnych stron o Annie Boleyn stwierdziła, że istnieje wiele cech wspólnych pomiędzy Anną Boleyn a Ryszardem III – racja, zarówno Ryszard jak i Anna są bardzo kontrowersyjnymi postaciami i wokół obu gromadzi się spore grono fanatyków, wiernie odrzucających fakty na rzecz mitów. Przerażające jest jednak to, że wielu ludzi tworzy sobie wyidealizowane portrety postaci historycznych, odrzucając racjonalne myślenie. Dla przykładu – podczas wczorajszego programu, jedna z pań doświadczyła bardzo emocjonalnej rekacji (płacz) gdy odkopany szkielet ujawnił wadę kręgosłupa, potwierdzając przypuszczenia że jest to Ryszard III. Widać że zbiorowa histeria towarzyszy odkryciom.

Liczyłam na to, że rekonstrukcja twarzy Ryszarda III ukaże twarz inną niż znany portret, który przecież nie powstał za życia Ryszarda III. Same badania pozostawiają wiele do życzenia, oto tylko kilka punktów które powodują że wątpię w to odkrycie:

Datowanie radiowęglowe wykazało, że król miał dietę bogatą w proteiny (spożywał duże ilości owoców morza), co potwierdza jego wysoki status. Czy aby na pewno królowie i szlachta jadali ryby i inne owoce morza? Od dawien dawna wiadomo, że w średniowieczu szlachta jadała przede wszystkim mięsa, a ryby jadali mnisi podczas postu.

Wada kręgosłupa, skolioza, rozwinęła się w okresie dojrzewania. Jak to możliwe? Przecież Ryszard III miał opinię wojownika i był szkolony już od najmłodszych lat, a to pozostawia ślady na szkielecie. Czy z tak poważną wadą kręgosłupa, król mógłby posługiwać się jakąkolwiek bronią?

Anonimowi potmkowie – tylko jeden człowiek zdecydował się ujawnić swoją tożsamość, pozostali pozostają anonimowi. Jak w takim razie mamy uwierzyć, że są to potomkowie Ryszarda III, bez informacji w jaki sposób są z nim spokrewnieni?

Sporo niejasności, według mnie. Samo miejsce pochówku Ryszarda III nie jest i nigdy nie było znane, a opiera się jedynie na legendach powstałych długo po śmierci króla. Jeżeli o mnie chodzi, podchodzę do tych badań nieufnie.

Category: Artykuły
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.
22 Responses
  1. Scarlett says:

    Ja uważam, że Ryszard to ofiara tudorowskiej propagandy. Jest oczerniany i przedstawiany w jak najgorszym świetle, a tymczasem to wszystko nie musiało tak do końca wyglądać. Myślę także, że to nie on zlecił morderstwo synów Edwarda VI jak się powszechnie uważa. I jestem raczej za tezą, że to Henryk VII i Małgorzata Beaufort. A co do ostatniego odkrycia – śledzę najnowsze informacje i jak dla mnie – mimo, że nie jestem ekspertem ;) – to jednak jest autentyczny szkielet ostatniego Plantageneta. Większość badań to potwierdza.

    A co do potomków – gdzieś było napisane, że ‘porównawczego materiału DNA dostarczył 55-letni stolarz Michael Ibsen, bezpośrednio wywodzący się od potomków siostry Ryszarda III Anny.’ Więc znany jest sposób w jaki są spokrewnieni :) Oczywiście co do tego mężczyzny, który się ujawnił.

    Tutaj znalazłam jeszcze jedno zdjęcie zrekonstruowanej twarzy: http://www.independent.co.uk/incoming/article8481286.ece/ALTERNATES/w460/2-richard-III.jpg

    • Scarlett says:

      Jeju, ale błąd! Oczywiście chodziło mi o Edwarda IV nie VI :)

      A co do rekonstrukcji – fakt, nie jest za specjalna. Jakby na siłę starali sie upodobnić postać do portretu.

      I zgodzę się, że ta skolioza jest straszna!

  2. Sylwia says:

    Jasne, wiem że pan Ibsen jest ‘potomkiem’ Ryszarda III, ale ciekawe jest to że dwa razy zmieniał swoje ‘wyznania’ ;-) Najpierw mówił że był spokrewniony w takiej linii, a później że w innej. Podejrzane.

    Rekonstrukcja jest fatalna, moim zdaniem na siłę starali się upodobnić Ryszarda do portretu ;-)

  3. KPK says:

    Datowanie radiowęglowe daje szacunki i to się zgadza, ale diety nie określa ;) Przy czym należy pamiętać, że datacja wskazuje w przybliżeniu wcale nie moment zgonu.

    Dla mnie to histeria i wciskanie ludziom tego, w co chcą wierzyć, bo chodzi o kesz, kesz i jeszcze raz kesz. Od razu widać, kto chce się wypromować. A naukowcy wypowiadający się w taki sposób, jak to można wyczytać w gazetach, poza jednym wyjątkiem (!), wystawiają sobie fatalne świadectwo. Prowincjonalizm i pazerność.

    Nie wykonano wielu badań i to takich, jakie normalnie od razu w przypadkach podejrzanych wykonuje się na kontynencie. Być może dlatego, że wyniki by nie pasowały do teorii. Niczego nie udowodniono i nie potwierdzono, bo w takim przypadku jak ten można tylko uprawdopodobnić hipotezę i nic więcej.

    Badanie mDNA jest pomocnicze, a kobiety z linii żeńskiej przodkiń Ryszarda były płodne jak królice – miały wielu potomków oraz krewnych w linii bocznej, nawet niespecjalnie już arystokratycznych. Ibsen wyskoczył jak królik z kapelusza, pewnie z tym RIIIS powiązany. Wersja pokrewieństwa podawana jako pierwsza była zupełnie inna niż późniejsza. No i ten drugi anonimowy dawca…. Ludzie, ludziska.

    Przypomina mi to odnalezienie Krzywoustego w Płocku. Tak samo “udowodnione”. Takież same dowody. Tylko u nas to był wypadek przy pracy popełniony dość dawno temu. W Anglii to norma nawet dziś!

  4. Magdalena says:

    Czy Ryszard III nie miał rodziny? Szlachta była z sobą niejednokrotnie blisko spokrewniona, więc to nie musi być Ryszard III.
    Myślę, że ryby jedli częściej ci, których nie było stać nie mięso.

    Twarz wydaje mi się nazbyt podobna do portretu. Czy można na podstawie czaszki ustalić kolor włosów?
    Trochę dziwna ta skolioza, skoro Ryszard brał udział w bitwach i walkach a z wadą kręgosłupa byłoby mu raczej ciężko.
    Czy ktoś poza odkrywcami szkieletu badał go w ogóle?

  5. asabay says:

    to wszystko wygląda tak:’ znaleźliśmy szkielet w miejscu domniemanego pochówku Ryszarda, więc MUSIMY udowodnić, że to on’. naciągane to wszystko strasznie.
    a ta skolioza jest po prostu okrutna!! przy takim skrzywieniu chyba ciężko było w ogóle normalnie funkcjonować, o wojowaniu nie wspominając.

  6. KPK says:

    Dokładnie to samo myślę, Magdaleno. To jest ustawione i to po prostu dobry interes. Gdzie z taką postawą do walki? Mięśnie nierozwinięte (przyczepy jak baba!) Ręce krótkie, głowa leci na bok. Komedia.

    Ryby od razu mi się kojarzą z mnichem. Gdyby to był koleś na skandynawskiej diecie, to OK, Ale w tym wypadku… Jakiś ważniejszy franciszkanian pochowany przed ołtarzem też najbardziej pasuje. Ale kultu by nie mogło być wtedy!

    Pamiętasz, Magdaleno, że juz ci sami ludzie sanatyzowani znaleźli nie tak dawno sarkofag Ryszarda? Hehe, ale bez ciała. No, a do kultu trzeba RELIKWI. To zmienili zdanie i szukali dalej.

    Włosów raczej nie, ale oczu da się. Kolorystykę ustala się też wedle typu antropologicznego.

  7. KPK says:

    A widziałyście miednicę?

    Tak, kręgosłup jest diabelnie krzywy, a nie trochę. Głowa nie była na środku nawet, bo widać, gdzie w pionie ten kręgosłup wchodził w … cześci ciała, gdzie plecy i przodek tracą szlachetne nazwy.

    Jak toto walczyło? Ze zabite zostało wówczas zapewne (każde powazne uszkodzenie czaszki może prowadzić do śmierci)… takie czasy!

    Nawet jeśli to jednak Ryszard, to tylko prawdopodobnie i jest to jedna z wersji. Topór bojowy to byłaby zatem propaganda. Albo robota sobowtóra z normalną postawą, hehe.

    A nie żadna pewność i powód do natychmiastowego tworzenia centrum, gdzie będą trzepać kasiorę miejscowi i fanatycy z towarzystwa św. Ryszarda Ukoronowanego.

  8. Sylwia says:

    Dokładnie tak! Już wczesniej ‘szukano’ miejsca pochówku Ryszarda:
    http://www.bbc.co.uk/blogs/theoneshow/onepassions/2008/11/is-this-the-coffin-of-richard.html

    To wygląda tak, jakby na siłę szukali relikwi. Teraz spokojnie fanatyczni wielbiciele mogą się zacząć modlić do anielskiej twarzy Ryszarda III. ‘Dziwne’ (chociaż mnie to wcale nie dziwi) że to ‘okdrycie’ akurat zbiegło się z nowym serialem opartym na książkach Philippy Gregory. Zakładam że teraz Tudorowie pójdą w odstawkę a na piedestał wdrapią się bohaterowie Wojny Dwóch Róż ;-)

    • KPK says:

      “mogą się zacząć modlić do anielskiej twarzy Ryszarda III” – dobre!

      Tak, charakterystyczne są reakcje. Wzruszenie i podniecenie dorosłych ludzi, którzy chyba potrzebują pomocy specjalisty. Oczywiście, pomocy medycznej, żeby nie powiedzieć dosadnie. Tak na moje oko.

      Ktoś płacze na widok nóżek, ktoś szlocha, że piękny i że to nie twarz mordercy dzieci (sic!), ktoś wyje do księżyca o twarzy Riccarda…

      W kaftaniki i na sygnale do … uzdrowiska.

      I nie krępują się wszyscy pisać o tym, czemu to służy. Od razu widać, CZEMU. Maszynka do zarabiania.

  9. asabay says:

    a to serial już nagrali?

  10. Sylwia says:

    Asabay, serial dopiero nagrywają, pewnie latem będzie premiera. O, a może premiera zbiegnie się z pogrzebem Ryszarda III w sierpniu? ;-)

    KPK, to jest dopiero paranoja. Widziałam komentarz pewnej powieściopisarki, która wyznała, że płakała na widok zrekonstruowanej twarzy Ryszarda i znowu rzuciła podobnym tekstem w stylu ‘to twarz człowieka wrażliwego, nie mordercy’. Śmiać się czy płakać? ;-)

    • KPK says:

      Oglądam właśnie to: http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=mfi6gOX0Nf4#at=23

      Wszystko fajnie, tylko te metody mało zaawansowane, tłumaczenia podawane na wiarę ludziom i tak chcących uwierzyć. No i zaambarasowana mina Ibsena, który poczuł wiatr w żaglach. Wszystko związane z towarzystwem adoracji Rycha, ludźmi sfanatyzowanymi albo nastawionymi na zysk.

      Znaleziono już zmasakrowane czaszki i ciała ludzi z samego początku panowania tudoriańskiego. Planowo tak mścili się zwycięzcy – pewnie na wszystkim, co się ruszało, a było zbyt yorkistowskie czy po prostu nie pasowało zwolennikom uzurpatora Henryka. Ten upokorzony zapewne szkielet też do tego pasuje.

      Czy Ryszard, czy nie Ryszard, to naprawdę mnie tak nie kręci jak przejawy angLOLskiego cyrku. Dziwny kraj, dziwni ludzie… Ej, sto lat za Murzynami. Gdyby im zależało na nauce i na zdobyciu wiedzy, to powierzyliby badania np. Niemcom z kilku wybitnie ważnych osrodków, którzy zęby zjedli na takich badaniach. Ale wiadomo, mogłoby nie być wtedy relikwiarza w postaci centrum przynoszącego dochody. Niemcy na pewno takich głupot by nie sprzedawali, bo nie mieliby w tym interesu, a i wstyd by było żerować na ignorancji.

    • Scarlett says:

      Tak sobie myślę, że może robią ten cały szum medialny oraz nazywają odnalezienie jego szkieletu ‘przełomowym wydarzeniem’ właśnie z powodu niedalekiej premiery nowego serialu? ;) To całkiem możliwe :> Promocja jak znalazł.

  11. Magdalena says:

    ” to twarz człowieka wrażliwego, nie morsdercy”.
    Dzisiejszy prezydent Syrii wygląda na nowoczesnego ojca rodziny i przemiłego człowieka…

    Anglicy chyba oszaleli na punkcie Ryszarda!
    Przeczytałam gdzieś, że zwłoki miały związane ręce. Czy króla by związano! Martwego nawiasem mówiąc.

    Dziwne jest to, że nagle tak wszystko zaczyna pasować. Garbaty król, zadane mu rany, tylko pierścienia z napisem rex brakuje, a obok konia za które chciał oddać królestwo.

    • KPK says:

      Magdaleno, leżę na klawiaturze i kwiczę!
      Świetne podsumowanie całej sprawy w ostatnim akapicie.

      http://www.youtube.com/watch?v=GHXfBN9-NDI

      Dwie kompetentne babki i fajne opowieści do czasu. Ale w drugiej części mamy plastikowy kicz zrobiony pod fejkowy portret oraz blondynkowy fanatyzm (to jest ta pisarka, Sylwio?)

  12. Sylwia says:

    Magdaleno, strzał w dziesiątkę :D Podobnie jak KPK, leżę i kwiczę ;D

    KPK, to nie ta pisarka ;-)

    Scarlett – nie sądzę żeby powodem badań był sam serial, chociaż na pewno moment ‘objawienia’ tych badań jest sprytnie zgramy w czasie z szałem który sie pomalutku wytwarza na punkcie Wojny Dwóch Róż. Na pewno wchodzi w grę promocja samego miasta w którym ‘odnaleziono’ Ryszarda, oraz samo stowarzyszenie (Richard III Society) które już od kilku lat zajmuje się ‘oczyszczaniem’ imienia Ryszarda. A że jest tam wielu fanatyków to inna sprawa ;-)

    • KPK says:

      W grę chodzi przede wszystkim zwrot kosztów (miasto dużo wyłożyło na badania), promocja prowincjonalnego ośrodka + turystyczny boom oraz krojenie fanatyków, których nie brakuje. Towarzystwo super to rozreklamowalo, teraz dojdzie serial.

      Oni od dawna szukali różnych rzeczy, w dziwny sposób potwierdzali identyfikację trupów różnych prominentnych i mniej znanych osób związanych jakoś z ostatnimi Yorkami (np. domniemalnej legalnej żony Edwarda IV). Na pewno wielu miastom to pasowało, ale teraz mają BRYLANT. I już nikt nie popuścił, gdy stało się jasne, jak brzmi znalezisko – splugawiony król na parkingu. Świetna sprawa! Tylko trzeba ułożyć klocki, żeby dało sie to sprzedać.

      Pieniądze nie śmierdzą, ale sprawa tak. Przynajmniej ja tu smród wyczuwam.

      Tak się nie prowadzi badań i to jest robienie nauki w bambuko. Dobrze, że Elżbieta II nie pozwala w taki sposób – hm – badać szczątków, które są np. w Westminsterze. Ma całkowitą rację. Przy okazji takich badań niszczy się za dużo, a wyniki – delikatnie mówiąc – nie są dobrej jakości, tylko łatwe do podważenia.

    • Scarlett says:

      Tak, dokładnie o to mi chodziło. Również nie uważam, żeby robili badania tylko z powodu serialu. Ale właśnie wszystko jest tak zgrane w czasie, że można to znalezisko również wykorzystać jako promocję. :)

      Magdaleno, fantastyczne podsumowanie! :D

      A tak spytam odbiegając trochę od tematu – chodzi mi mianowicie o książęta z Tower. Gdzieś czytałam, że kiedyś odnaleziono ich szczątki. Czy to rzeczywiście prawda?

  13. Sylwia says:

    A tak patrzę: na tym filmiku z rekonstrukcją występuje pan z Horrible Histories! Co ona tam robi? ;-) Nadaje całej sprawie charaktery tragikomedii.

    To ten pan i jego słynny ‘wrrrrist clock’ ;-)
    http://www.youtube.com/watch?v=6QTJTra2AVc

  14. Magdalena says:

    Czytałam, że miasto chce kupić okoliczne tereny i zrobić tam muzeum o Ryszardzie III.

    Ciekawe jakie pamiątki będą sprzedawać? Mini szkieleciki + portret gratis?

  15. KPK says:

    Tak, jest to zdecydowanie zabawne. Jak i trzecia pani.

    Sprawa Rycha a sprawa Kopernika

    Przeklejam z forum – idealnie pasuje:

    To jest czaszka Kopernika, nie dlatego, że to udowodniono, tylko dlatego, ze tak powiedziano. A ludzie, potrzebują tego jak relikwii. Po to, aby można było przyjechać do Fromborka i postawić na jego grobie świeczkę.
    Zrobić iluminację katedry, zdobyć środki na muzeum w Fromborku …

    Gąssowski to wiedział – i dlatego ogłosił, że odnalazł szczątki Mikołaja Kopernika – to ukoronowanie jego archeologicznej kariery. Wiedział, że nikt nie powie „to na pewno nie jest Kopernik”. Ludzie będą wierzyć w Kopernika, nawet jak to nie jest Kopernik.

    Śmieszą mnie AngLOLE i oburzają jako osobę, która patrzy uważnie na podstawę twierdzeń i ma wysokie wymagania. Ale czy naprawdę u nas BYWA lepiej?

Leave a Reply to Magdalena Click here to cancel reply.

XHTML: You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

*

  • Language

  • Archives

    • 2018 (2)
    • 2017 (8)
    • 2016 (7)
    • 2014 (2)
    • 2013 (9)
    • 2012 (22)
    • 2011 (70)
    • 2010 (9)
  • Newsletter

  • Facebook

  • Currently Reading

    ISBN:  9781848945371