Rodzina Katarzyny Aragońskiej: Romans Karola V z Germaną de Foix

W trakcie sprawy rozwodowej Henryka VIII i Katarzyny Aragońskiej, królowa bardzo polegała na swoim siostrzeńcu, Karolu V, Cesarzu świętego Cesarstwa Rzymskiego. Karol ma reputację wiernego męża i religijnego katolickiego władcy, lecz jego życie prywatne było nie mniej burzliwe niż życie samego Henryka. Anna Boleyn była oburzona, że Karol V zabierał głos w sprawie rozwodu Henryka i Katarzyny. W lipcu 1530 r. potwarcie poinformowała dworzan Henryka, że Karol nie ma prawa mieszać się w życie prywatne króla Anglii “skoro sam nie miał żadnych oporów przed poślubieniem własnej siostry ciotecznej”. Anna odnosiła się do małżeństwa Karola V z Izabellą Portugalską – ich matki były siostrami. Anna zapewne nie wiedziała o romansie Karola z Germaną de Foix, inaczej zapewne wytknęłaby mu również i tą indyskrecję gdyż Germana była wdową po dziadku Karola a więc związek był kazirodczy według ówczesnych standardów. Dzisiejszy artykuł traktuje właśnie o związku Karola V i Germany de Foix. Magdalena Januszko, specjalistka z zakresu historii Hiszpanii, napisała dla nas świetny artykuł. Miłej lektury!

Romans Karola V i Germany de Foix

Germaine de Foix

Chociaż Karol uchodzi za wiernego męża, nie jest tajemnicą, że Cesarz był niepoprawnym kobieciarzem. Dzisiaj wiemy, że na pewno miał co najmniej czwórkę nieślubnych dzieci: Małgorzatę Parmeńską, namiestniczkę Niderlandów, Joannę Austriaczkę, Tadę Austriaczę i Jana z Austrii, który przeszedł do historii jako znakomity dowódca i admirał – wychodząc zwycięsko z bitwy pod Leopanto.

Nie wiemy dokładnie kiedy Karol zaznał rozkoszy cielesnych po raz pierwszy, z reguły wspomina się tutaj matkę Małgorzaty Parmeńskiej, Johannę Marię van der Gheynst, jako pierwszą kochankę Karola, której istnienie zostało odnotowane w źródłach.

Jednakże jak się okazuje, Karol V miał swoje pilnie strzeżone sekrety.

Lata temu historyczka z Walencji, profesor Regina Pinilla Pérez deTudela, podczas badań do swojej pracy doktorskiej na temat Germaine de Foix, odnalazła dokumenty, które wskazują na to, iż Karol i Germaine de Foix byli blisko, można by rzec zbyt blisko.

 Germaine de Foix była drugą żoną Ferdynanda Katolickiego, który, choć niechętnie, poślubił ją niecały rok po śmierci Izabeli Katolickiej, by ratować swoją pozycję na arenie międzynarodowej.  Germaine miała wówczas 17 a Ferdynand 53 lata. W 1509 roku urodziła Ferdynandowi syna Jana, który zmarł kilka godzin po urodzeniu. Para nie miała więcej dzieci.

W 1515 roku ambasador Zuan Badoer zanotował:

 „jego żona, królowa, Francuzka, siostra Monseigneur de Fois jest bardzo gruba i według Badoer’a nie urodzi więcej dzieci”

Ferdynand, wyczerpany ciężką chorobą oraz swoim długim i burzliwym panowaniem zmarł 23 stycznia 1516 roku.

W instrukcjach skierowanych do Karola, Ferdynand poprosił wnuka, aby ten zajął się młodą wdową i nie zostawiał jej na pastwę losu:

 „…po Bogu nie pozostaje jej nic, tylko ty….”

 Ferdynand wiedział co mówi, ponieważ w 1516 roku Germana nie miała już nikogo z najbliższej rodziny, która mogłaby się nią zaopiekować; została sierotą jeszcze przed ślubem z królem Ferdynandem, jej brat, Gaston, znakomity dowódca francuski zginął w 1512 w bitwie pod Rawenną, a wuj Ludwik zmarł w 1515 roku. Tak oto, Germaine została sama w obcym kraju, gdzie miała więcej wrogów niż przyjaciół i była całkowicie zależna od Karola.

Ferdynand Aragoński

Karol przybył do Hiszpanii w 1517, już jako król (proklamował się królem jeszcze w Brukseli, mimo tego, że ani Izabela, ani Ferdynand nigdy nie kwestionowali tytulatury Joanny i wygląda na to, że myśleli, iż Karol pozostanie regentem do czasu jej śmierci), w towarzystwie swojej starszej siostry, Eleonory i zaraz po wizycie u matki w Tordesillas oraz zaaranżowaniu przeniesienia swojego młodszego brata Ferdynanda do Niderlandów (Ferdynand Habsburg urodził się w Hiszpanii, w 1503 roku i został wychowany przez dziadka Ferdynanda Katolickiego, który go uwielbiał i najchętniej widziałby go jako dziedzica wszystkich hiszpańskich koron – wielu grandów podzielało jego entuzjazm, dlatego też czternastoletni Ferdynand stanowił zagrożenie dla swojego starszego brata), Karol spotkał się z królową wdową, dwudziestodziewięcioletnią wówczas Germaine de Foix. I wygląda na to, że z zapałem zabrał się za wypełnianie woli dziadka odnośnie opieki nad nią. Kroniki  zanotowały iż młody król „ucałował i pozdrowił” królową Germaine, będąc tak samo czułym wobec dam jej dworu. Naoczny świadek spotkania, Laurent Vital dodał:

 „…słyszałem plotki, że wówczas [Karol] zdobył miłość pewnej damy…”

Manuel Fernández Álvarez, opisując wszystko w swojej książce “Carlos V, el César y el hombre”, nie ma najmniejszych wątpliwości co do tego, kim była rzeczona dama. Oczywiście chodzi o wdowę po dziadku Karola, Germaine de Foix.

 Nie ulega wątpliwości, że Karol i Germana pomimo różnicy wieku – w 1517 roku Karol miał 17 a Germaine 29 lat – mieli ze sobą wiele wspólnego. Obydwoje mówili w języku francuskim, wychowywali się na dworach, których zwyczaje i kultura były podobne – i obydwoje znajdowali się na obcym dworze, przepełnionym ludźmi, którzy byli im nieprzychylni.

 

Młody Karol V

Zdaje się, że pomimo szacunku jakim darzył ją Ferdynand Katolicki, Germaine zawsze żyła w cieniu swojej wielkiej poprzedniczki. Na dworze Kastylijskim była symbolem zdrady a kronikarze wierni Izabeli nie mieli o niej dobrej opinii, oskarżając ją nawet o pośrednie przyczynienie się do śmierci króla Ferdynanda. Małżeństwo Germaine z królem Ferdynandem było jednym z warunków traktatu z Blois, który Ferdynand musiał zawrzeć z Ludwikiem XII, by chronić się przed machinacjami ze strony swojego zięcia, Filipa Pięknego. Zatem nie było mu ono do końca na rękę i nawet złożył przysięgę w obecności trzech świadków, że to małżeństwo zostało zawarte jedynie z konieczności podyktowanej sytuacją polityczną i, że Neapol (Ludwik XII scedował swoje prawa do Neapolu na swoją siostrzenicę, z zaznaczeniem, że jeśli Ferdynand nie będzie miał z nią dzieci, które mógłby odziedziczyć tron, Neapol miał wrócić pod władanie francuskie) nigdy nie przejdzie w ręce jego nowej małżonki. Na łożu śmierci zaś pierwszą osobą, którą wspomniał, którą wychwalał, deklarując, że to ją kochał ponad wszystko na świecie, była nieżyjąca już Izabela Katolicka.

 Karol natomiast, według Ferdynanda i wielu Kastylijczyków oraz Aragończyków, nie był najlepszym kandydatem na dziedzica, ponieważ jako obcokrajowiec nie znał zwyczajów, języka i kultury królestw, którymi miał rządzić. Pomimo usilnych starań i próśb Ferdynanda, i Izabeli, kierowanych do Filipa Pięknego, ten nigdy nie zgodził się na wysłanie swojego starszego syna na wychowanie do Hiszpanii.

O wiele lepszą opcją był jego młodszy brat, urodzony i wychowany w królestwach swoich dziadków. Koniec końców, Ferdynand Katolicki zdecydował się uszanować prawo primogenitury oraz ostatnią wolę Izabeli, i w swoim testamencie, ze stycznia 1516 roku, sporządzonym w kastylijskim Madriigalejo, desygnował Karola na następcę i regenta                                                              Joanny.

Wspomniany już wcześniej biograf Karola przedstawia szereg dowodów na poparcie teorii historyczki z Walencjii i swojej własnej. To na cześć Germany Karol urządzał bankiety  turnieje i jak tajemniczo dodał Vital:

“nie było w tym nic dziwnego, ponieważ dla ludzi zakochanych nie ma rzeczy niemożliwych…”

Pałac siedemnastolatniego króla i rezydencja Germaine w Valladolid sąsiadowały ze sobą, jednakże Karol kazał zbudować drewniany most pomiędzy nimi:

 “aby król i jego siostra mogli iść by odwiedzić rzeczoną królową w większej prywatności”

“i także rzeczona królowa przechodziła mostem do pałacu króla”

“[most] był bardzo przydatny a w szczególności dla zakochanych, którzy dzięki niemu mogli łatwiej udać się by złożyć wizytę swoim ukochanym”

Mimo tych sugestii flamandzkiego kronikarza, historycy przez wieki ignorowali możliwość romansu Germaine z młodym Karolem lub po prostu, ze względu na konstrukcję wypowiedzi Vitala niczego nie dostrzegli – bowiem chodziło o romans kazirodzczy, wbrew wszelkim morałom, a Karol miał się za bardzo religijnego człowieka, obrońcę chrześcijaństwa. Może też dlatego zignorowali inne dowody, które znajdują się w Archiwum Generalnym w Simancas i są o wiele bardziej solidne niż insynuacje Flamandczyka, które mogły przecież uchodzić za niewinną plotkę.

Dopiero wspomniana już historyczka z Walencjii wysunęła taką hipotezę po przeanalizowaniu testamentu Germaine, w którym możemy przeczytać następujące oświadczenie:

 “…zostawiamy sznur dużych pereł, należący do naszej osoby, który jest najlepszym co mamy, na który składają się 133 perły, Jej Wysokości doni Izabeli, infantce kastylijskiej, córce Jego Wysokości Cesarza, mojego pana i syna, i to przez wielką miłość, którą mamy dla Jej wysokości….”

Germaine nie napisała nic o tożsamości matki rzeczonej infantki, aczkolwiek jej trzeci mąż Ferdynand Aragoński, książę Kalabrii, w liście skierowanym do cesarzowej Izabeli, żony Karola V z października 1536 roku napisał:

 

“…Wasza Wysokość zobaczy iż zostawiła spadek, składający się z pereł, infantce Izabeli, swojej córce… Niech Wasza Wysokość napisze czy odpowiada Wam to, by został wysłany przez zaufanego człowieka…”

 

Karola V z żoną, Izabellą Portugalską

Karola V z żoną, Izabellą Portugalską

Możliwe, że rzeczona Izabela była wychowywana na dworze swojej macochy lub w jakimś klasztorze, aczkolwiek musiała być to tajemnica pilnie strzeżona, ponieważ życie tej dzieczyny, która żyła jeszcze w 1536 roku jest owiane tajemnicą. Nie miała także prawa do tytułu infantki ponieważ Karol nigdy oficjalnie nie uznał jej za swoją córkę.

 

W rzeczywistości Karol nigdy nie zapomniał o Germaine i pomimo faktu, iż po śmierci Ferdynanda Katolickiego wydał ją za mąż jeszcze dwukrotnie, Germaine towarzyszyła mu podczas jego podróży do Niderlandów, w 1523 roku została mianowana przez niego wicekrólową Walencji, a po tym jak ponownie owdowiała zamieszkała na jego dworze,, towarzysząc mu podczas przyjęcia z okazji zaręczyn Eleonory Austriaczki i Franciszka I. W 1526 roku ponownie wyszła za mąż, tym razem za Ferdynanda Aragońskiego, Księcia Kalabrii.

 W bazie Letters and Papers także znajdziemy wzmianki o Germaine u boku Karola w Anglii, w maju 1520 roku, czyli już po zawarciu małżeństwa z markizem Brandemburga.

Małgorzata Parmeńska, nieślubna córka Karola

Oczywiście można uznać, że Karol po prostu wypełniał wolę zmarłego dziadka i okazywał Germaine należyty szacunek – zadziwiającą rzeczą jest, że żaden z ambasadorów, żaden z wrogów Karola nie pisnął ani słowem o podejrzanych relacjach Cesarza z królową wdową.

Można też postawić tezę, że Germaine towarzyszyła Karolowi podczas jego podróży do Anglii, ponieważ chciała poznać swoją pasierbicę, Katarzynę Aragońską.

Z drugiej jednak strony, drugie małżeństwo ojca Katarzyny było uznawane w Kastylii za zdradę królowej Izabeli – i chęć odebrania dziedzictwa jej prawowitym potomkom – co pozwala sądzić, że Katarzyna nieszczególnie paliła się do spotkania z macochą.

Jakkolwiek obecność Germaine na dworze i wzmianki kronikarza mogą być uznane za nic nieznaczące, to nie sposób ignorować dokumentów, takich jak testament królowej Germaine i list jej trzeciego męża do Izabeli Portugalskiej.

 W ostatnich latach Pere Maria Orts wysunął tezę, iż tajemnicza Izabela Kastylijska – rzekoma córka Germaine i Karola, o której nie mamy żadnych wzmianek, poza testamentem Germaine i listem jej męża – to w rzeczywistości Małgorzata Parmeńska – jedno z dwojga nieślubnych dzieci Cesarza, które zostały przez niego oficjalnie uznane.

Małgorzata przeszła do historii jako córka Joanny Marii van der Gheynst, jednej z kochanek Karola.

Urodzona w 1522 roku w Oudenaarde wychowywała się na dworze ciotki cesarza, Małgorzaty Austriaczki, która zdecydowała się roztoczyć nad nią pieczę i zapewnić jej staranne wykształcenie. Małgorzata za wszelką cenę chciała aby jej imienniczka została oficjalnie uznana przez ojca, do czego go usilnie namawiała, z pozytywnym skutkiem – Karol uznał małą Małgorzatę w 1529 roku.  Po śmierci Małgorzaty Austriaczki opieka nad dziewczynką przeszła na siostrę Karola, Marię Węgierską.

Sam Karol wspomniał Małgorzatę Parmeńską w swoim testamencie:

“będąc we Flandrii, zanim się zaręczyłem i ożeniłem, miałem naturalną córkę, która nazywa się Madame Małgorzata”

Argumenty Pere Maria Orts opierają się o dokumenty, które przestudiował i portret Małgorzaty Parmeńskiej, namalowany przez Antonio Moro, na którym kobieta ma na sobie sznur pokaźnych pereł – rzekomo pereł Germaine de Foix.

 Historyk powołuje się na dokument podpisany przez Karola V, z lutego 1537 roku, który dotyczy pobrania podatków matrymonialnych od mieszkańców Walencji z okazji ślubu jego nieślubnej córki Izabeli, który odbył się kilka lat wcześniej. Chodziło o ślub z Aleksandrem Medyceuszem, którego żoną była córka Karola, dziś znana jako Małgorzata Parmeńska. Dwa lata po śmierci pierwszego męża, który został zamordowany w 1537 roku, Małgorzata wyszła za mąż po raz drugi, tym razem za Ottavio Farnese, księcia Parmy – i to właśnie od nazwy księstwa wzięła swój przydomek.

Orts nie odniósł się co do tego, czy to Germaine była matką Małgorzaty – ale wygląda na to, iż nie ma pewności, że Małgorzata urodziła się w Oudenaarde i że jej matką rzeczywiście była Joanna Maria van der Gheyst. Jeżeli Małgorzata i Izabela to jedna, i ta sama osoba, przyjmując, że jej matką była Joanna Maria, ciężko jest wytłumaczyć dlaczego Germaine de Foix zostawiła jej najlepsze klejnoty jakie miała, mówiąc o niej z czułością i miłością w tak ważnym dokumencie, jak testament. Jeżeli przyjąć, że Małgorzata urodziła się w Oudenaarde, jako córka Joanny w 1522 roku, a później wychowywała się na dworze Małgorzaty Austriaczki, Germaine nie miała okazji jej nawet poznać, już nie wspominając o zawiązaniu jakiejkolwiek więzi z dziewczynką.

Przeciwnicy tezy o kazirodzczym romansie, twierdzą, iż ciąża królowej Germaine na pewno wyszłaby na jaw, gdyby miała miejsce – i że najwięksi wrogowie Karola oraz ambasadorowie z chęcią wykorzystaliby to przeciwko niemu. Nie znajdują jednak wytłumaczenia dla testamentu Germaine i listu jej męża do Izabeli Portugalskiej, które jasno zaznaczają, iż dziewczynka, do której miały trafić perły, to córka Karola i Germaine.

Źródła:

Manuel Fernández Álvarez , “Carlos V, el César y el hombre,,

Jerónimo Zurita, “Historia del rey Don Fernando el Católico. De las empresas, y ligas de Italia”, libro VI

Filip Kubiaczyk, „Między wojną a dyplomacją: Ferdynand Katolicki i polityka zagraniczna Hiszpanii w latach 1492-1516”

http://www.british-history.ac.uk/cal-state-papers/venice/vol3/pp14-34

https://www.levante-emv.com/cultura/2012/07/03/infantas-ilegitimas/917640.html

https://archive.org/stream/bub_gb_XdSjTWNBWjwC#page/n597/mode/2up

 

 

Category: Artykuły  2 Comments
Mój artykuł w dzienniku Biblioteki Brytyjskiej

Z ogromną radością informuję, że mój artykuł na temat modlitewnika Anny Boleyn ukazał się niedawno na łamach elektronicznego dziennika Biblioteki Brytyjskiej (British Library). Artykuł nosi tytuł „Przeoczone powiązanie Elżbiety Holland, damy dworu Anny Boleyn, z manuskryptem BL, King’s MS. 9” (ang. An Overlooked Connection of Anne Boleyn’s Maid of Honour, Elizabeth Holland, with BL, King’s MS. 9).

Poniżej krótki opis artykułu:

***

Manuskrypt BL, King’s MS. 9 jest jednym z trzech modlitewników łączonych z imieniem Anny Boleyn, kontrowersyjnej drugiej żony Henryka VIII. Modlitewnik ten oferuje jedyny w swoim rodzaju wgląd we wczesne lata miłosnego zainteresowania króla Henryka Anną, aczkolwiek jego historyczna wartość nie kończy się tylko na tym jednym aspekcie. Historycy przeoczyli fakt, że manuskrypt BL, King’s MS. 9, należał także do jednej z dam dworu Anny Boleyn, Elżbiety Holland, oraz jej męża Henryka Reppes’a. Niniejszy esej omawia to niezauważone jak dotąd powiązanie, dostarczając jednocześnie informacji na temat służby Elżbiety Holland na dworze Anny Boleyn, jej małżeństwa oraz tragicznej śmierci.

***

BL, King’s MS. 9 – co to takiego?

Podpis Anny Boleyn

Podpis Anny Boleyn

BL, King’s MS. 9 jest to oficjalna nazwa Księgi Godzin zwanej też często modlitewnikiem Anny Boleyn, obecnie przechowywanej w Bibliotece Brytyjskiej. To na stronach tejże Księgi Godzin, Anna i Henryk VIII wymieniali legendarne miłosne wyznania. Henryk napisał:

„Jeśli w swych modlitwach wspominasz o mej miłości równie żarliwie, jak cię uwielbiam, nie zostanę zapomniany, gdyż należę do ciebie. Twój na zawsze Henryk”.

Anna odpowiedziała następującym dwuwierszem:

„Każdego dnia dowód będę ci dawać,

Żeś mi miły i żem dla ciebie łaskawa”.

Na jednej ze stronic modlitewnika (f. 1r) widnieją podpisy Elżbiety Reppes i jej męża Henryka. Związek Anny Boleyn z Elżbietą Reppes nie był dotąd omawiany przez historyków w kontekście manuskryptu BL, King’s MS. 9. Mój esej daje wgląd w ich relacje oraz proponuje nową teorię oferującą wytłumaczenie w jaki sposób modlitewnik Anny Boleyn trafił w ręce Elżbiety i jej męża.

Podpis Elżbiety i Henryka Reppes

Podpis Elżbiety i Henryka Reppes

Kim była Elżbieta Reppes?

Nieznana dama dworu Tudorów autorstwa Hansa Holbein'a, szkic obecnie znajdujący się w Muzeum Sztuk Pięknych im. Puszkina w Moskwie.

Nieznana dama dworu Tudorów autorstwa Hansa Holbein'a, szkic obecnie znajdujący się w Muzeum Sztuk Pięknych im. Puszkina w Moskwie.

Data jej urodzenia pozostaje nieznana, aczkolwiek we wrześniu 1533 r. cesarski ambasador Eustace Chapuys opisał ją jako „młodą damę” służącą u „królewskiej konkubiny”, jak zwykł mawiać o Annie Boleyn. Wtedy Elżbieta była jeszcze znana pod nazwiskiem Holland, a zwracano się do niej w zdrobniałej formie jej imienia, Bess. Najwcześniejsza wzmianka o Elżbiecie pojawia się podczas koronacji Anny Boleyn w 1533 – była ona jedną z siedmiu druhen królowej. Elżbieta była także kochanką jednego z najbardziej wpływowych mężczyzn na dworze Tudorów, Tomasza Howarda, trzeciego Księcia Norfolku, wuja Anny Boleyn ze strony matki. Żona Norfolka, Elżbieta Howard – córka Edwarda Stafforda, trzeciego Księcia Buckingham – nie mogła pogodzić się z faktem, że jej mąż zdradził ją z kobietą niższego stanu. Pod koniec lat dwudziestych XVI wieku małżeństwo Norfolków rozpadło się, a zazdrosna księżna skierowała swą nienawiść w stronę Elżbiety Holland oraz Anny Boleyn. Księżna często nazywała Elżbietę Holland „córką prostaka bez krzty szlacheckiej krwi”, „prostytutką…która służyła jako praczka w moim domu” oraz „sprawczynią wszystkich moich problemów”.

Do tej pory historycy uważali, że Elżbieta Holland była córką Johna Holland’a, nadwornego skarbnika księcia Norfolku, aczkolwiek udało mi się odkryć że była ona córką niejakiego Thomasa Holland’a, giermka.

Na dworze Anny Boleyn

Mary Shelton, kuzynka Anny Boleyn.

Mary Shelton, kuzynka Anny Boleyn.

Elżbieta Holland przyjaźniła się z dwiema damami dworu Anny Boleyn które należały do rodziny królowej. Mary Howard, córka księcia Norfolku, była jedną z najbardziej zaufanych dwórek Anny. Po latach Elżbieta wyznała, że łączyła ją z Mary zażyła przyjaźń. Elżbieta przyjaźniła się także z Mary Shelton, córką Johna i Anny Shelton. Utrzymywały one kontakt aż do 1546 r., kiedy to Shelton wysłała Elżbiecie diamentowy pierścien potwierdzając w ten sposób, że nadal utrzymywały kontakt. Zarówno Mary Howard jak i Mary Shelton były kuzynkami Anny Boleyn. Łączyła je nie tylko przyjaźń ale także zamiłowanie do poezji – ich imiona można znaleźć w tzw. manuskrypcie z Devonshire. Jest to zbiór rozmaitych wierszy, oryginanych jak i parafrazowanych, znajdują się tam także interesujące wpisy młodych dworzan wśród których krążył ów manuskrypt. Mary Shelton znana była z talentu do pisania wierszy, historycy często nazywają ją jedną z pierwszych angielskich poetek. Imię Elżbiety Holland nie znajduje się w manuskrypcie z Devonshire, aczkolwiek jej zażyła przyjaźń z Howard i Shelton może wskazywać, że również interesowała się poezją i ceniła sztukę.

Co stało się z Elżbietą Holland po śmierci Anny Boleyn?

Thomas Howard, trzeci książę Norfolku - wuj Anny Boleyn i kochanek Elżbiety Holland

Thomas Howard, trzeci książę Norfolku - wuj Anny Boleyn i kochanek Elżbiety Holland

Dwór Anny Boleyn został rozwiązany na dwa tygodnie przed jej egzekucją która miała miejsce 19 maja 1536 r. Wiele z jej dam dworu przeszło na dwór Jane Seymour, którą Henryk VIII poślubił 30 maja. Mary Shelton i Mary Howard opuściły dwór ale Elżbieta Holland została i służyła u Jane Seymour. Ostatnia wzmianka o Elżbiecie na dworze pojawia się 12 listopada 1537 r. kiedy to „panna Holland” wzięła udział w procesji pogrzebowej nowej królowej która zmarła w wyniku gorączki poporodowej w październiku. Niewiele wiadomo o Elżbiecie w latach pomiędzy 1537 a 1546 r. Wiadomo natomiast, że jej nieformalny związek z księciem Norfolku rozpadł się w grudniu 1546 r. kiedy to Norfolk i jego syn, Henryk Howard, hrabia Surrey, zostali aresztowani i osadzeni w londyńskiej twierdzy Tower. Elżbieta, która żyła na utrzymaniu Norfolka, zdradziła swojego podstarzałego kochanka ujawniając jego sekrety. Wyznała m.in. że Norfolk powiedział jej iż Henryk VIII był „chorowity i nie mógł długo pożyć” oraz że „król tak bardzo przerósł swoje ciało [roztył się], że po schodach trzeba było wciągać go za pomocą maszyny”. Słowa te stanowiły jedynie obserwację rzeczywistego stanu zdrowia króla aczkolwiek w Anglii Tudorów rządzonej przez podejrzliwego tyrana słowa te urosły do rangi zdrady stanu. Zdradą stanu było np. przepowiadanie daty śmierci króla czy spekulowanie na temat stanu jego zdrowia.

Syn Norfolka, hrabia Surrey, został stracony 28 stycznia 1547 r. Sam Norfolk cudem uniknął śmierci gdyż Henryk VIII zmarł 28 stycznia 1547 r. zanim zdążył podpisać nakaz egezekucji. Norfolk pozostał jednak więźniem w Tower aż do 1553 r.

Elżbieta Holland wyszła za mąż za niejakiego Henryka Reppes’a w 1547 r. Dokładna data ich ślubu nie jest znana aczkolwiek według Kalendarza Roszczeń Patentowych 1548-9 wynika, że pobrali się przed 28 lipca 1547 r. Ten sam dokument ujawnia też, że 28 listopada 1547 r. Elżbieta już nie żyła. Historia jej śmierci jest jedną z najtragiczniejszych wydarzeń jakie przyszło mi czytać w dokumentach z epoki Tudorów; Elżbieta zmarła bowiem w wyniku nieudanego cesarskiego cięcia.

W jaki sposób modlitewnik Anny Boleyn znalazł się w posiadaniu Elżbiety?

Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Możliwe, że to sama Anna Boleyn przekazała Elżbiecie swój modlitewnik w 1536 r., lub że modlitewnik należący do królowej był prezentem ślubnym jaki Elżbieta dostała np. od Mary Howard.  W esesju proponuję teorię według której Elżbieta była jedną z czterech „młodych dam” które towarzyszyły Annie Boleyn w jej ostatnich chwilach na szafocie, oraz że Anna podarowała Elżbiecie swój modlitewnik. Sam fakt, że Elżbieta i jej mąż zapisali swoje imiona w modlitewniku w którym para królewska wymieniała miłosne wersy może świadczyć o tym że w ten sposób pragnęli upamiętnić własne zaślubiny.

Cały esej w języku angielskim, wraz ze źródłami i bibliografią, można przeczytać na oficjalnej stronie elektronicznego dziennika Biblioteki Brytyjskiej. 

Category: Artykuły  5 Comments
Czy Anna Boleyn otruła Henryka Fitzroya?

Henryk Fitzroy

Henryk Fitzroy

22 lipca 1536 roku, dwa miesiące po egzekucji Anny Boleyn, zmarł nieślubny syn Henryka VIII, Henryk Fitzroy, książę Richmond i Somerset. Był on jedynym nieślubnym dzieckiem uznanym przez króla. Nagła i tajemnicza choroba młodego księcia wywołała lawinę spekulacji na dworze. Kronikarz Wriothesley zanotował, że „powszechnie uważano jakoby książę został sekretnie otruty przez królową Annę i jej brata, gdyż jego ciało usychało od wewnątrz na długo zanim zmarł”. Jaka jest prawda? Czy Anna Boleyn otruła Fitzroya?

Prawdopodobnie nie. Królowa została ścięta 19 maja 1536 r., dwa miesiące przed śmiercią Fitzroya. Tudorowie jednak głęboko wierzyli, że istniały trucizny powolne, które mogły wykończyć zdrowego człowieka w kilka miesięcy. Poza tym, Anna wiele razy słyszana była jak grozi Katarzynie Aragońskiej i księżniczce Marii, że je otruje.

W dniu aresztu Anny, kiedy Fitzroy przyszedł życzyć dobrej nocy swemu ojcu, Henryk VIII powiedział mu, że on i jego przyrodnia siostra Maria powinni dziękować Bogu za to, że „uciekli z rąk tej przeklętej dziwki, która zamierzała ich otruć”. Podczas procesu Anny, zarzucono jej, że otruła królową Katarzynę Aragońską i planowała zrobić to samo z Marią.

Anna Boleyn

Anna Boleyn

Cesarski ambasador Chapuys wiele razy odnotował jak Anna Boleyn głośno mówiła o tym, że chciałaby otruć Katarzynę i Marię. Wielu fanów Anny nie wierzy, że ich idolka mogłaby kontemplowac takie czyny i zarzuca kłamstwo ambasadorowi. Jednak sam fakt, że nadworny kronikarz zapisał, iż uważano powszechnie jakoby Anna otruła Fitzroya, potwierdza rewelacje Chapuysa.

Edward VI

Edward VI

Fitzroy zmarł w wieku 17 lat. Nie istnieją opisy jego choroby, ale w 1553 r., kiedy kolejny syn Henryka VIII, Edward VI, zmarł w podobnym wieku, powiadano że cierpiał na tą samą chorobę co Fitzroy. Dzisiaj uważa się, że Edward VI zmarł na ciężką, nieznaną ówcześnie formę gruźlicy, która zaatakowała jego osłabiony ospą i odrą system odpornościowy. Pierwsza wzmianka o chorobie Edwarda pojawiła się 28 kwietnia 1553, a 6 lipca król już nie żył. W początkowej fazie choroby, Edward cierpiał na uporczywy, suchy kaszel, wysoką gorączkę oraz uczucie palenia w żołądku. Kaszlając, wypluwał krwawą, śluzowatą wydzielinę o nieznośnym zapachu. Z czasem król spuchł, jego włosy i paznokcie odpadły, a ciało pokryło się strupami. Tuż przed śmiercią był wychudzony i słaby lecz spuchnięty, a jego ciało nie mogło już wykonywać swoich funkcji.

Jeżeli Henryk Fitzroy i Edward VI mieli te same objawy,  nic dziwnego, że współcześni wierzyli, że obaj zostali otruci: Fitzroy przez Annę Boleyn, Edward VI przez Jana Dudleya, księcia Northumberlandii. Obaj zmarli w młodym wieku – Fitzroy mając lat 17, Edward zaledwie 16. Umierali w męczarniach, tracąc urodę za którą tak wychwalali ich współcześni. Lekarze nie znali takich symptomów, chociaż dzisiaj uważa się, że towarzyszą one ciężkiej odmianie gruźlicy. Naturalnym założeniem było więc, że obaj młodzieńcy zostali otruci. Czy naprawdę tak było? Prawdopodobnie nie, aczkolwiek w XVI wieku medycyna nie znała takich symptomów gruźlicy.

Relacja kronikarza o tym, że to Anna Boleyn otruła Fitzroya potwierdza jednak, że cesarski ambasador Chapuys nie kłamał, pisząc o tym że Anna wiele razu groziła swoim wrogom, że użyje trucizny. Mimo że prawdopodobnie nikogo nigdy nie otruła, nieposkromiony język Anny po raz kolejny zrujnował jej reputację.

Category: Artykuły  3 Comments
  • Language

  • Archives

    • 2018 (1)
    • 2017 (8)
    • 2016 (7)
    • 2014 (2)
    • 2013 (9)
    • 2012 (22)
    • 2011 (70)
    • 2010 (9)
  • Newsletter

  • Facebook

  • Currently Reading

    ISBN:  9781848945371