‘Anna Bollein Queen’ – Autentyczność identyfikacji szkicu Hansa Holbeina

'Anna Bollein Queen' autorstwa Hansa Holbein'a

Wygląd Anny Boleyn od dawna budzi kontrowersje i nieskrywane zainteresowanie. Jak wyglądała kobieta dla której Henryk VIII porzucił żonę i zerwał z kościołem katolickim?

Jedynym autentycznym portetem Anny Boleyn jest medal wybity w 1534 r. Niestety, medal jest uszkodzony i uniemożliwia dokładne odczytanie rysów twarzy. Widać jednak, że Anna była kobietą o pociągłej twarzy, wysokich kościach policzkowych oraz wydatnych ustach.

Hans Holbein uchodzi za jednego z najbardziej utalentowanych malarzy epoki Renesansu. Jego portrety cechuje niezwykła dbałość o szczegóły i  autentyczność. Istnieją dwa znane szkice Holbeina które rzekomo przedstawiają Annę Boleyn. W tym artykule skoncentrujemy naszą uwagę na jednym z nich.

Szkic opatrzony inskrypcją ‘Anna Bollein Queen’ od dawna budzi emocje wśród historyków. Większość odrzuca jego autentyczność gdyż uważa się, że Anna Boleyn była szczupłej budowy ciała oraz miała ciemne włosy, a więc podwójny podbródek naszkicowanej kobiety oraz jasne włosy wystające spod czepka stawiają inskrypcję pod znakiem zapytania. Wybór ubioru także wydaje się co najmniej dziwny. Kobieta ma na sobie lniany czepek zakrywający włosy oraz luźną suknię zawiązaną pod szyją oraz obszytą futrem.

W 1983 r. historyk Dr David Starkey oraz historyk sztuki John Rowlands, napisali razem artykuł w którym przedstawili i uargumentowali teorię, że kobieta ze szkicu ‘Anna Bollein Queen’ to faktycznie Anna Boleyn.

Medal z 1534 r. jest jedynym autentycznym portretem Anny Boleyn

Główne argumenty wytoczone przez Starkey’a i Rowlands’a są następujące:

  1. Identyfikacji dokonał John Cheke który służył jako nauczyciel Edward VI. Cheke dobrze znał Annę Boleyn która była jego patronką a więc musiał wiedzieć jak wyglądała i nie może być mowy o pomyłce pomimo faktu, że niektóre identyfikacje Cheke są niewłaściwe.
  2. Podwójny podbródek nie wyklucza możliwości, że sportretowana kobieta to Anna Boleyn gdyż jeden z wrogich obserwatorów zanotował podczas koronacji:

          “Korona na nią nie pasowała, a brodawka mocno ją szpeciła.  Miała na sobie okrycie z fioletowego aksamitu z wysoką krezą przyozdobioną złotą nicią i perłami, skrywającą zgrubienie przypominające wole”.

       3. Z pozoru skromny strój także nie wyklucza pozytywnej identyfikacji.  Kobieta ubrana jest w koszulę nocną obszytą futrem oraz czepek. Koszula nocna wbrew pozorom nie służyła do spania (Tudorowie spali nago lub w lnianych koszulach). Nosiło się ją w zaciszu prywatnych apartamentów i nierzadko podejmowało się w niej gości. Taka koszula nocna była odpowiednikiem nieformalnej, luźnej szaty wykonanej z bogato zdobionych materiałów. Anna miała co najmniej osiem takich koszul nocnych. Tylko królowa, wg Starkey’a i Rowlands’a, mogła pozwolić sobie na pozowanie w takiej koszuli.

Margaret Giggs niewłaściwie podpisana jako Matka Iak

Historyk Eric Ives nie zgodził się z identyfikacją oraz wyżej wymienionymi argumentami. W swojej biografii Anny Boleyn Ives podaje, że skoro John Cheke służył na dworze Edwarda VI, musiał znać jego opiekunkę Matkę Iak, a jednak niewłaściwie podpisał szkic przedstawiający adoptowaną córkę Tomasza Morusa Margaret Giggs jako „Matkę Iak”. Według Ivesa stawia to pod znakiem zapytania czy tradycja wg której to John Cheke podpisywał szkice Holbein’a jest prawdziwa. Poza tym, jak wskazuje Ives, na odwrocie szkicu znajduje się rysunek herbu rodziny Wyatt.

Argumenty Ives’a zostały jednak odparte przez historyka sztuki, Dr Bendora Grosvenora. Grosvenor zwraca uwagę, że na dziewięć identyfikacji Johna Cheke’a tylko dwie są niewłaściwe. Poza tym, herb na odwrocie jest typowo męskim herbem a więc nie jest bezpośrednio powiązany ze szkicem. “Zbyt duży nasik kładzie się na herb”, argumentuje Dr Grosvenor w swoim artykule dodając, że herb jest jedynie “bazgrołą”. Holbein miał w zwyczaju rysować na już istniejących szkicach, jak w przypadku rysunku kobiecego nadgarstka na szkicu Charlesa Wingfield’a. Żeński nadgarstek nie ma nic wspólnego ze szkicem Wingfielda, więc i herb Wyatta prawdopodobnie został jedynie narysowany na odwrocie szkicu rzekomo przedstawiającego Annę Boleyn. “Szanse, że inskrypcja jest niewłaściwa są nikłe”, argumentuje Dr Grosvenor który uważa, że istnieje niewielkie prawdopodobieństwo, że Cheke pomyliłby się identyfikując Annę. Dlaczego Cheke miałby zidentfikować jako Annę Boleyn kobietę która najmniej ją przypominała? Raczej, historyk sztuki podkreśla, to dzisiaj jest ciężko zaakcpetować, że Anna wyglądała właśnie tak jak na tym szkicu. Zazwyczaj wyobrażamy sobie ją jako szczupłą, filigranową kobietę podczas gdy naszkicowana dama ma nie tylko podwójny podbródek ale także wygląda zupełnie zwyczajnie.

Artykuł zakończę cytując wypowiedź Dr Grosvenora: “Nie ma rozstrzygającego dowodu na to, że kobieta ze szkicu to Anna Boleyn, aczkolwiek argumenty świadczące o tym, że to może być ona są mocne. W ostateczności powinniśmy spoglądać na późniejsze portrety Anny przedstawiające ją jako mroczną i nieco przerażającą postać ze zdrową dozą sceptycyzmu”.

Źródła:

John Rowlands & David Starkey, ‘An Old Tradition Reasserted: Holbein’s Portrait of Queen Anne Boleyn’, The Burlington Magazine, Vol. 125, No. 959 (Feb., 1983), pp. 88-92.

Eric Ives, The Life and Death of Anne Boleyn: ‘The Most Happy’ (Blackwell Publishing, 2001)

Bendor Grosvenor, ‘Anne Boleyn regains her head’

Letters and Papers, Foreign and Domestic, Henry VIII: Volume 6

Category: Artykuły  6 Comments
List Anny Boleyn do ojca – skąd i kiedy został napisany?

List Anny Boleyn do ojca

List który Anna Boleyn napisała do ojca jest jednym z niewielu listów Anny które przetrwały do naszych czasów. Jest to list jedyny w swoim rodzaju – napisany po francusku gdy Anna była nastolatką – zdradza wiele szczegółów dotyczących samej Anny, nadziei jakie żywiła na przyszłość or jej relacji z ojcem.

Historycy uważają, że list został napisany około roku 1513, kiedy to Anna przebywała na dworze Arcyksiężnej Małgorzaty Austriackiej. Moim zdaniem jednak list został napisany z innej lokacji oraz kilka lat później. Ale zacznijmy od początku. Cytowała będę te fragmenty które są istotne z punktu widzenia teorii którą pragnę przedstawić.

Anna rozpoczęła list w następujący sposób:

„Sir, z Twojego listu wnoszę, że pragniesz abym była kobietą o dobrej reputacji gdy zjawię się na królewskim dworze oraz że królowa podejmie trud i będzie łaskawa ze mną konwersować. Perspektywa rozmowy z tak mądrą i pełną cnót osobą napawa mnie wielką radością. To również uczyni mnie jeszcze bardziej chętną do wtrwałej pracy nad poprawnością mojej francuszczyzny, oraz to że ty sam powiedziałeś mi i radziłeś, abym dła własnego dobra pracowała ile tylko zdołam. Sir, błagam o wybaczenie jeżeli ten mój list jest źle napisany: mogę zapewnić iż pisownia jest produktem moich własnych starań podczas gdy inne listy były jedynie pisane moją ręką. Symmonet powiada, że pozwolił aby mój list został napisany przeze mnie tak aby nikt nie wiedział, co do ciebie piszę (…)”

Najważniejszą i najbardziej kontrowersyjną częścią listu jest podpis Anny. Jednoznaczna interpretacja podpisu jest utrudniona z powodu nieczytelnego charakteru pisma Anny oraz jej łamanej francuszczyźnie. Na przestrzeni wieków kilku historyków zaproponowało własną interpretację tego podpisu. W oryginale Anna zakończyła list następującą: „Napisane [nieczytelne] ręką twej uniżonej i posłusznej córki, Anny Boleyn”. Oto kilka teorii dotyczących tego co kryje się w nieczytelnej części podpisu:

Sir Henry Ellis: „Napisanej w Hever ręką twej uniżonej i posłusznej córki, Anny Boleyn” (bone grace et scripte a Uevre de Vre treshumble et tresobiessante fille, Anna de Boullan).

Fragment podpisu Anny

James Gairdner: „Napisane o godzinie 17.00 ręką twej uniżonej i posłusznej córki, Anny Boleyn” (“ecrite a v. heures”).

Hugh Paget: „Napisane z Veure ręką twej uniżonej i posłusznej córki, Anny Boleyn”. „Veure” w mniemaniu Pageta to La Vure, rezydencja Małgorzaty Austriackiej.

Fragment z listu Anny

Trzecia interpretacja, zaproponowana przez historyka sztuki Hugh Pageta, stała się najbardziej popularną i zyskała szerokie grono zwolenników. Warto zacytować dlaczego Paget zdecydował się połączyć podpis z dworem Małgorzaty Austriackiej:

„ ‘La Vure’ lub podobny wariant pisowni to francuska wersja nazwy królewskiego parku w Belgii znanego dzisiaj pod jego flamandzką wersją Terveuren”.

Okazuje się jednak, że to krótkie zdanie zawiera rażące błędy. ‘La Vure’ cytowane u Pageta i jego naśladowców wcale nie nazywa się dzisiaj ‘Terveuren’ lecz Tervuren. Prosty fakt, który jednak jest powtarzany nieprawidłowo w książkach historycznych, a przecież dzisiaj, w dobie Internetu, bardzo łatwo jest sprawdzić jak konkretnie nazywa się to historyczne miejsce. Poza tym, rzeczy o których Anna wspomina w swoim liście nie pasują do jej pobytu na dworze Małgorzaty Austriackiej. Pomijam już, że „La Vure” to nie, jak Paget twierdził, nazwa letniej rezydencji Małgorzaty, ale nazwa wioski w której ten zamek się znajdował.

Szczegóły zawarte w liście nie pasują do teorii, że został on wysłany z dworu Małgorzaty Austriackiej. Młoda Anna wspomina, że „królowa podejmie trud i będzie łaskawa ze mną konwersować”, po czym podekscytowana dodaje: „Perspektywa rozmowy z tak mądrą i pełną cnót osobą napawa mnie wielką radością. To również uczyni mnie jeszcze bardziej chętną do wytrwałej pracy nad poprawnością mojej francuszczyzny (…)”.

Królowa Klaudia

Kim była królowa wspomniana przez Annę? Niektórzy wskazują, że była to Katarzyna Aragońska lub Maria Tudor. Ale dlaczego Anna miałaby rozmawiać z królową Anglii po francusku? Katarzyna pochodziła z Hiszpanii ale szybko nauczyła się języka angielskiego. Jej służące (z wyjątkiem Hiszpanek) rozmawiały z nią właśnie po angielsku a więc dziwne wydaje się aby Anna miała zwracać się do Katarzyny po francusku (Katarzyna nie znosiła Francuzów i unikała ich języka). Nie może również chodzić o Marię Tudor, która kiepsko radziła sobie z językiem francuskim mimo że uczyła się go od wczesnego dzieciństwa. Maria poślubiła króla Francji Ludwika XII w 1514 r., ale nawet po ślubie nie władała francuskim biegle. Kiedy jej zaufana dama dworu, Lady Guildford, została wysłana do Anglii tuż po ślubie, kardynał Wolsey pisał iż Lady Guildford powinna zostać z Marią ponieważ świetnie władała francuskim a Maria była „młodą damą która nie w pełni rozumie ten język”. Dlaczego zatem Anna miałaby uczyć się francuskiego aby rozmawiać z Angielką która nie radziła sobie z francuskim?

Z listu Anny jasno wynika, że królowa która będzie z Anną rozmawiała to królowa Francji, Klaudia. Rozmowa z rodowitą Francuzką, jak wynika z listu, napawała Annę radością i motywowała ją do nauki języka francuskiego.

No dobrze, czyli już wiemy kim była królowa z listu. Ale co z nauczycielem języka francuskiego, Symmonetem, wspomnianym w liście? Historycy zwracają uwagę na fakt, że nauczyciel ‘Symmonet’ pojawia się w korespondencji Małgorzaty Austriackiej. Okazuje się jednak, że ‘Symmonet’ pojawiający się w korespondencji to nie nauczyciel ale…łucznik! Nawet tego prostego faktu nikt nie sprawdził, powtarzając że Symmonet to nauczyciel podczas gdy żaden nauczyciel o takim imieniu nie pojawia się w korespondencji Małgorzaty którą tak często cytuje się na poparcie teorii, że list został napisany z jej dworu.

Z listu wynika zatem, że Anna cieszyła się iż wkrótce zostanie przedstawiona królowej Francji oraz że pilnie uczyła się francuskiego pod czujnym okiem nauczyciela o imieniu Symmonet. Moim zdaniem listu nie napisała z ani z Hever ani z dworu Małgorzaty. Ze wszystkich teorii które zostały powyżej przedstawione, najbardziej logiczną wydaje mi się ta która zakłada, że Anna list napisała o godzinie 17.00.

Fakt, że Anna wspomina w liście królową Francji wskazuje na to, że musiała przebywać wtedy blisko francuskiego dworu i liczyła, że ojciec przedstawi ją królowej.  Ale w jakich okolicznościach Tomasz Boleyn mógłby przedstawić córkę królowej? Jako angielski ambasador we Francji, Tomasz miał dobre wejście na dwór i mógł z łatwością przedstawić córkę w dworskich kręgach. Tomasz był ambasadorem pomiędzy 1518 a 1520 r., a więc logiczny wydaje się wniosek, że Anna była we Francji razem z nim. Nawet historyk Eric Ives nie wyklucza możliwości, że Anna mogła mieszkać poza dworem. W biografii Anny autorstwa Ivesa czytamy:

„Anna Boleyn miała zostać przy Klaudii przez niemal siedem lat, aczkolwiek brakuje na ten temat bezpośrednich dowodów. Niewątpliwie jednak odwiedziła swego ojca, kiedy ten został ambasadorem na dworze francuskim, a według tradycji miała pewien rodzaj bazy w Briare nad Loarą, powyżej Orleanu.” 

Wieża w Briis-sous-Forges

Zaskakujące jest to, że tradycja na którą powołuje się Ives pochodzi od … Nicolasa Sandera! Tak, to Sander którego tak często oskarża się o nierzetelność jest źródłem na którym Ives oparł powyższe przemyślenia. Według Sandera, Tomasz przyłapał Annę z zarządcą swejego domu a później nawet z kapelanem, i dlatego wysłał ją do Francji. Historyjkę o przyłapaniu Anny na gorącym uczynku można jednak włożyć między bajki – Sander nie wiedział dlaczego Anna została wysłana do Francji (ciekawe, że nie połączył jej wyjazdu ze służbą na dworze Marii Tudor, a później Klaudii Walezjuszki), dlatego stworzył powyższą historię. Sander zapisał, że Anna wychowywana była niedaleko od miasta Briare u pewnego szlachcica.

Okazuje się, że nie tylko Sander pisał o tym, jakoby Anna mieszkała niedaleko Paryża. Lokalna legenda łączy imię Anny Boleyn z zamkiem w Briis-sous-Forges, gdzie rzekomo mieszkała u krewnych jej ojca. Czy więc Anna mieszkała w Briis-sous-Forges, czy też służyła na dworze francuskim? Gdzie mieszkała pomiędzy 1514 a 1521 r.? Na te pytania postaram się odpowiedzieć w następnym artykule.

Źródła:

Eric Ives, Życie i Śmierć Anny Boleyn (Wydawnictwo Astra,2012)

Hugh Paget, The Youth of Anne Boleyn (Bulletin of the Institute of Historical Research 54, 1981)

Sir Henry Ellis, Original Letters, Illustrative of English History (Harding and Lepard, 1827)

Correspondance de l’empereur Maximilien 1er et de Marguerite d’Autriche, ed. A.J.G. Le Glay,  (J. Renouard et cie, 1839)

James Gairdner, ‘Mary and Anne Boleyn’, The English Historical Review, Vol. 8, No. 29 (Jan., 1893),

https://smalldogsyndrome.com/2014/10/14/cambridge-part-5-the-parker-library/ (zdjęcie)

 © Artykuł ten jest objęty prawami autorskimi. Żadna część niniejszej publikacji nie może być powielana i rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie, w jakikolwiek sposób, bez uprzedniej zgody Autorki. ©

 

 

Category: Artykuły  3 Comments
Zagadka drugiej ciąży Anny Boleyn: Co wydarzyło się latem 1534 roku?

Zagadka drugiej ciąży Anny Boleyn: Co wydarzyło się latem 1534 roku?

Anna Boleyn w ciąży, serial "Tudorowie"

W szesnastym wieku macierzyństwo nie było wyborem kobiety ale przymusem. Kobiety, zwłaszcza szlachcianki, wychowywane były w przeświadczeniu, że ciąża i macierzyństwo to obowiązek każdej niewiasty. Wartość kobiet w tamtej epoce często oceniano biorąc pod uwagę jej płodność, a więc bezdzietność stanowiła pewnego rodzaju stygmę. Anna Boleyn uważała, że posiadanie dzieci stanowiło „największą pociechę na tym świecie”, ale znalazła się w sytuacji która uniemożliwiała jej zajście w ciążę. W 1527 r. Henryk VIII postanowił rozwieść się z Katarzyną Aragońską gdyż uważał, że związek z wdową po bracie był uważany za grzeszny (jak o tym wspominała Biblia). Anna nie chciała sypiać z królem przed ślubem, ale rozwód Henryka przeciągał się w nieskończoność i coraz więcej dworzan uważało Annę za królewską metresę  w pełnym znaczeniu tego słowa. W 1529 r. francuski ambasador zanotował lekko zaniepokojony:

„Obawiam się, że ostatnimi czasy król zanadto zbliżył się do panny Anny a więc nie powinno nas dziwić, że chcą przyspieszyć rozwód. Jeżeli brzuch jej urośnie, wszystko będzie stracone”.

Ambasador chciał w ten sposób powiedzieć, że jeżeli Anna zajdzie w ciążę przed rozwodem Henryka VIII z Katarzyną Aragońską, jasne będzie iż król pragnął rozwodu nie z powodu „skrupułów sumienia” ale z powodu miłości do Anny. Anna jednak stanowczo trwała w postanowieniu aby zachować dziewictwo do ślubu. Mimo tego, wkrótce zaczęły krążyć pogłoski o rzekomych ciążach i dzieciach Anny i Henryka. W 1531 r. niemiecki teolog Simon Gryeneus zanotował, że nie wiedział dokładnie czy  Anna miała jakieś nieślubne dzieci, ale jeżeli by takowe miała, „mogłyby one zostać wychowane z dala od wścibskich oczu (słyszałem o tym kilka razy, jeżeli się nie mylę), aczkolwiek są tutaj osoby które twierdzą stanowczo, że król z nią nie współżyje, w co jednak trudno mi uwierzyć”. Być może Gryeneus nie mół uwierzyć, że Henryk i Anna nie współżyli, ponieważ opisał Annę jako młodą i urodziwą kobietę o ciemnej karnacji. Plotki o rzekomych ciążach Anny jednak nie ustawały. 12 kwietnia 1533 r. wenecki ambasador zapisał:

„Zapewniono mnie, że Jego Wysokość poślubił ją [Annę] kilka miesięcy temu oraz że urodziła ona syna który ma obecnie kilka miesięcy”.

Była to tylko częściowo prawda. Henryk faktycznie poślubił Annę „kilka miesięcy temu”, 25 stycznia 1533. Anna jednak nie urodziła syna, ale była już wtedy w pierwszej ciąży.

List w którym Anna ogłosiła narodziny Elżbiety w 1533 r.

7 września 1533 Anna urodziła pierwsze dziecko, córkę Elżbietę. Według cesarskiego ambasadora, Eustachego Chapuysa, nadworni astrologowie zapowiadali, że Anna urodzi syna więc zaplanowano zawczasu turnieje rycerskie na cześć księcia Walii które jednak odwołano gdy urodziła się dziewczynka. Z dynastycznego punktu widzenia kolejna córka była Henrykowi niepotrzebna. Zaprowadził on wiele zmian w kraju z nadzieją, że Anna urodzi męskiego potomka. Narodziny Elżbiety z całą pewnością stanowiły dla Anny i Henryka pewnego rodzaju rozczarowanie, ale nie ulega wątpliwości że narodziny zdrowej córki upewniły ich, że będą mieli również zdrowego syna.

Rekonstrukcja medalu z wizerunkiem Anny Boleyn. Medal miał upamiętniać drugą ciążę królowej. Autor: Lucy Churchill

Już w styczniu 1534 r. cesarski ambasador Chapuys donosił, że Anna spodziewała się kolejnego potomka. W kwietniu tego samego roku pewien dworzanin zapisał, że „królowa ma pokaźny brzuch”, dodając: „módlmy się o księcia”. W tym samym miesiącu Henryk i Anna złożyli wizytę małej Elżbiecie w pałacu Eltham, który służył jako rezydencja królewskich pociech od czasów króla Edward IV. W Eltham Anna i Henryk upewnili się czy przygotowania „na przybycie księcia” przebiegają zgodnie z planem. Przygotowania te objęły ustawienie żelaznego baldachimu nad srebrną kołyską, zainstalowanie specjalnych środków przeciwko przeciągom oraz przemalowanie dziecięcej komnaty na odcień żółtej ochry. Na początku lipca natomiast Henryk VIII zdecydował się wysłać brata Anny, Jerzego, do Francji na czele ambasady mającej na celu przełożenie spotkania pomiędzy Henrykiem a Franciszkiem I. Powodem była zaawansowana ciąża Anny.

Jak zakończyła się ta ciąża pozostaje jedną z wielu nieodgadnionych zagadek z życia Anny. Wielu historyków podaje, że latem 1534 r. Anna poroniła albo przedwcześnie urodziła martwego syna. Wiadomo, że 24 września 1534 r. cesarski ambasador Chapuys zapisał iż „król zaczął wątpić czy jego pani była w ciąży” i odnowił relacje z pewną młodą, nieznaną z imienia damą dworu. Sir John Dewhurst w opracowaniu na temat ciąż i poronień Katarzyny Aragońskiej i Anny Boleyn wysnuł hipotezę iż Anna cierpiała na ciążę rzekomą. Ciąża rzekoma to „rzadkie zaburzenie występujące u kobiet, u których mimo braku zapłodnienia dochodzi do somatycznych zmian w organizmie jak w przypadku ciąży, tj. powiększenie obwodu brzucha oraz piersi, zatrzymania miesiączki oraz powiększenia macicy”. Zaburzenie to pojawia się u kobiet które bardzo pragną zajścia w ciążę, często czując presję psychologiczną.

Rysunek pałacu Eltham. Autor: Peter Stent, rok 1653.

Nie wszyscy historycy jednak zgadzają się z tą teorią. Amerykańska historyk Retha M. Warnicke uznała, że Anna nie miała warunków aby na skutek psychologicznego stresu rozwinęła się u niej ciąża rzekoma argumentując, że narodziny zdrowej córki we wrześniu 1533 r. stanowiły potwierdzenie płodności Anny, a więc nie było powodu dla którego królowa mogłaby wątpić, że nie urodzi już kolejnego dziecka. Nieżyjący już historyk Eric Ives również nie zgodził się z założeniem Dewhursta  argumentując, że Anna nie miała szczególnych powodów do stresu w tamtym okresie ponieważ miała już jedno zdrowe dziecko a biorąc pod uwagę komentarz o jej „pokaźnym” brzuchu z 27 kwietnia 1534 r. można uznać, że do poczęcia doszło w listopadzie 1533 lub „najpóźniej na początku roku” (Ives, Życie i Śmierć Anny Boleyn, str. 445).

Jeżeli nie była to ciąża rzekoma, to co stało się z dzieckiem którego Anna się wtedy spodziewała? Nie ma dowodów na to, że zgodnie ze zwyczajem Anna wycofała się z dworskiego życia i „zajęła komnatę” na miesiąc przed rozwiązaniem. Warto ustalić kiedy po raz ostatni widziano ciężarną Annę. 24 czerwca 1534 r. William Kingston (późniejszy strażnik Anny w Tower) zapisał iż „Jej Wysokość ma zacny brzuch, jak sam widziałem”. 26 czerwca 1534 r. Anna i Henryk byli widziani razem w dobrych humorach w Hampton Court. Jednak tutaj ślad po Annie się urywa. 5 lipca 1534 r. Henryk VIII był już w rezydencji The More. Jak wynika z listu Sir Edwarda Ryngeley’a, Anny nie było z królem kiedy 8 lipca Henryk zawitał do Cheneys w hrabstwie Buckinghamshire.

Hampton Court. Anna była tam widziana 26 czerwca 1534 r. będąc w zaawansowanej ciąży.

2 lipca 1534 r. Henryk VIII wezwał Tomasza Howarda, księcia Norfolk i Tomasza Cromwella aby spotkali się z nim 5 lipca w The More. W The More Henryk podjął decyzję o wysłaniu brata Anny do Francji z instrukcjami przełożenia spotkania z królem Franciszkiem I ponieważ Anna była „w tak zaawansowanej ciąży” iż było niemożliwe aby mu towarzyszła, a nie chciała aby Henryk był poza Anglią gdy urodzi się ich drugie dziecko.  Historycy sądzą, że ciąża Anny zakończyła się przed 2 lipca 1534 r. – wyjaśniałoby to dlaczego Henryk sam udał się do The More, spotykając się tam z Norfolkiem i Cromwellem i wysyłając instrukcje dotyczące odwłania spotkania we Francji z powodu ciąży Anny. Podejrzewa się, że Henryk był zdewastowany stratą dziecka i nie chciał spotykać się z Franciszkiem, który miał już kilku synów. Na podstawie omówionych dowodów możemy śmiało stwierdzić, że Anna była w ciąży od 23 stycznia (komentarz Chapuysa) do 2 lipca 1534 r. (komentarz Henryka o zaawansowanej ciąży Anny), a więc była co najmniej w siódmym miesiącu ciąży gdy doszło do tragedii.

Guildford Castle. Dzisiaj można podziwiać tylko niewielki fragment zamku. To tutaj Anna i Henryk spotkali się w lipcu 1534 r.

Z całą pewnością nie doszło do poronienia ponieważ poronienie to z definicji „przedwczesne zakończenie ciąży trwającej krócej niż 22 tygodnie, a od 23 tydodnia ciąży mówi się o porodzie przedwczesnym”. 22 tydzień to około piąty miesiąc, a jak zauważyliśmy na podstawie przytoczonych dowodów, Anna przekroczyła piąty miesiąc ciąży będąc w co najmniej siódmym miesiącu gdy doszło do przedwczesnego porodu. Nie jest jasne gdzie odbył się poród. Annę widziano po raz ostatni 26 czerwca 1534 r. w Hamtpon Court i jak już zauważyliśmy, nie towarzyszyła ona Henrykowi kiedy ten udał się na coroczny letni objazd. Ze źródeł wiemy, że Henryk kontynuował objazd bez Anny. 18 lipca 1534 r. agent rodziny Lisle zapisał, że król dotarł do Woking w hrabstwie Surrey skąd zamierzał udać się do Eltham (zapewne w celu odwiedzenie Elżbiety) a następnie „spotkać się z królową w Guildford”.Guildford to niewielkie miasto w hrabstwie Surrey położone około 43 km od Londynu. Tamtejszy zamek (Guildford Castle) został wybudowany w 1066 r. Przez stulecia zamek służył jako królewska rezydencja; w trzynastym wieku żona Henryka III, królowa Eleonora, stworzyła tam piękne ogrody w stylu prowansalskim dodając zamkowi osobliwego uroku. W szesnastym wieku zamek nie był już królewską rezydencją, służąc jedynie jako przystanek podczas corocznych letnich objazdów. Nie jest do końca jasne, kiedy dokładnie Anna zatrzymała się w Guildford. Wygląda na to, że do porodu doszło w Hampton Court pomiędzy 26 czerwca a 2 lipca 1534 r., a pomiędzy 2 a 18 lipca Anna udała się na zamek w Guildford gdzie dochodziła do siebie po traumatycznym porodzie. Wydaje się niemożliwe aby w czerwcu Henryk zostawił ciężarną Annę w Hampton Court – latem 1533 r. Anna towarzyszyła mu podczas letniego objazdu będąc w zaawansowanej ciąży.  Ze źródeł wynika, że Anna i Henryk nie podróżowali razem latem 1534 r. i nie widzieli się przez miesiąc. Henryk zawitał do Guildford 28 lipca 1534 r. i pozostał tam do 7 sierpnia. Nie wiadomo czy Anna towarzyszyła Henrykowi gdy ten wyjechał z Guildford – 27 września 1534 r. Chapuys donosił , że król „wątpił” że Anna była w ciąży a więc we wrześniu Anna już nie była w ciąży.

Szkic Hansa Holbeina opatrzony podpisem "Anna Bollein Queen". Historycy uważają, że Anna mogła pozować do tego szkicu będąc w zaawansowanej ciąży. Tylko kobieta o wyoskim statusie mogła pozwolić sobie na pozowanie w czepku i koszuli nocnej.

Biorąc po uwagę komentarz Chapuysa, teoria o ciąży rzekomej nie wydaje się nieracjonalna. Dlaczego król miałby wątpić, że Anna była w ciąży skoro miała widoczny ciążowy brzuch w miesiącach poprzedzających przedwczesny poród? Jest jednak pewien komentarz świadczący o tym, że Anna faktycznie była w ciąży i urodziła martwe dziecko. W lutym 1535 r., a więc około pół roku po wydarzeniach z lata 1534 r., pewna kobieta o imieniu Margaret Chancellor została zatrzymana przez królewskich dostojników. Kobieta została oskarżona o obelżywe wypowiadanie się o Annie Boleyn. Według aktu o zdradzie stanu z 1534 r. za obrażanie królowej groziło więzienie, a w skrajnych przypadkach nawet śmierć. Margaret Chancellor nazwała Annę „dziwką o wyłupiastych oczach” oraz „nieprzyzwoitą kurwą”. „Niech Bóg zachowa królową Katarzynę”, mówiła Margaret która najwyraźniej nie znosiła nowej królowej. Jednak Margaret powiedziała także coś, co rzuca światło na wydarzenia z 1534 r.: „Jej królewska Mość miała z królem dziecko które urodziło się martwe”. Słowe te, wypowiedziane w lutym 1535 r., z całą pewnością odnoszą się do ciąży Anny zakończonej przedwczesnym porodem latem 1534 r. i odzwierciedlają plotki jakie wtedy krążyły. Plotki, jak widzieliśmy wcześniej w tym artykule, nie zawsze były prawdziwe, ale ta wydaje się zbyt konkretna aby ją zignorować. Królewscy dostojnicy badający tę sprawę nie zaprzeczyli ani nie potwierdzili tej informacji. Margaret Chancellor nie została ukarana – tłumaczyła, że była pod wpływem alkoholu i to „zły duch” (evil spirit) sprawił, że mówiła takie rzeczy. Nikt nigdy nie powrócił do tematu ciąży Anny z 1534 r.

  © Artykuł ten jest objęty prawami autorskimi. Żadna część niniejszej publikacji nie może być powielana i rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie, w jakikolwiek sposób, bez uprzedniej zgody Autorki. ©

Źródła:


Źródła prymarne:

Komentarz Anny na temat potomstwa: Calendar of State Papers, Spain, Volume 4 Part 1, dokument nr 224.

Komentarz francuskiego ambasadora: Letters and Papers, Foreign and Domestic, Henry VIII, Volume 4, dokument nr 5679.

Opinia Simona Gryneusa: Zurich letters, Epistolae tigurinae de rebus potissimum ad Ecclesiae anglicanae reformationem pertinentibus conscriptae A, 15311558, typis Academicis excudit J. Gul. Parker, (1848), str. 360.

Opinia weneckiego ambasadora: Calendar of State Papers Relating to English Affairs in the Archives of Venice, Volume 4, dokument nr 870.

Komentarz o “pokaźnym brzuchu”: Letters and Papers, Foreign and Domestic, Henry VIII, Volume 7, dokument nr 556.

Przygotowania na „przybycie księcia”: Letters and Papers, Foreign and Domestic, Henry VIII, Volume 7, dokument nr 509.

Opinia Chapuysa na temat ciąży Anny: Letters and Papers, Foreign and Domestic, Henry VIII, Volume 7, dokument nr 1193.

Komentarz Kingstona z 25 czerwca 1534 r.: Muriel St Clare Byrne, The Lisle Letters, Tom 1, str. 477.

Anna i Henryk w Hampton Court 26 czerwca: Letters and Papers, Foreign and Domestic, Henry VIII, Volume 7, dokument nr 888.

Anna w „zaawansowanej ciąży”: Letters and Papers, Foreign and Domestic, Henry VIII, Volume 7, dokument nr 958.

Planowane spotkanie Henryka I Anny w Guildford: Letters and Papers, Foreign and Domestic, Henry VIII, Volume 7, dokument nr 989.

Przesłuchanie Margaret Chancellor: Letters and Papers, Foreign and Domestic, Henry VIII, Volume 8, dokument nr 196.

Źródła sekundarne:

Eric Ives: Życie i Śmierć Anny Boleyn (Wydawnictwo Astra, 2012).

Retha M. Warnicke: The Rise and Fall of Anne Boleyn (Cambridge University Press, 1989).

Sarah Morris, Natalie Grueninger: In The Footsteps of Anne Boleyn (Amberley Publishing, 2013).

John Dewhurst, The alleged miscarriages of Catherine of Aragon and Anne Boleyn, Medical History.

Artykuły z Wikipedii:

Ciąża rzekoma

Poronienie

  • Language

  • Archives

    • 2016 (5)
    • 2014 (2)
    • 2013 (9)
    • 2012 (22)
    • 2011 (70)
    • 2010 (9)
  • Newsletter

  • Facebook

  • Currently Reading

    ISBN:  9781848945371