Maria Tudor, księżna Suffolk czy Izabela Katolicka?

Portret znany jako The Magdalen, National Galery, Londyn

Portret znany jako The Magdalen, National Galery, Londyn

Dzisiaj opublikuję artykuł gościnny. Magdalena Januszko, badaczka życia i panowania królowej Izabelli Kastylijskiej oraz jej męża Ferdynanda Aragońskiego, napisała dla nas rewelacyjny artykuł na temat znanego portretu który często funkcjonuje w literaturze poświęconej Tudorom jako portet Marii Tudor, młodszej siostry Henryka VIII. Oddajmy głos Magdzie!

Maria Tudor, księżna Suffolk czy Izabela Katolicka?

W celu zrealizownia tego artykułu wykorzystałam pracę portugalskiego historyka sztuki Pedra Flor z uniwersytetu Aberta de Lisboa, która została przetłumaczona na język hiszpański (korzystam z tłumaczenia) przez Begona Farré z Instituto de Historia da Arte – Faculdade de Ciźncias Sociais e Humanas da Universidade Nova de Lisboa, do którego link zostawię na dole.

 Przez wiele lat obraz znajdujący się w National Gallery w Londynie funkcjonował jako Maria Tudor, córka Henryka VII i Elżbiety jorskiej, królowa Krancji oraz księżna Suffolk. Jednakże nie jest to jedyna możliwa identyfikacja.

Na tyle obrazu znajduje się etykieta z XIX wieku według której jest to rzeczywiście księżna Maria, jednakże specjaliści z Portugalii po analizie wszystkich dostępnych podobizn odrzucili taką możliwość, stwierdzając, że obraz został po prostu błędnie zidentyfikowany.

Francuski historyk sztuki Louis Dimier stwierdził, iż analizowany obraz mógł być portretem Eleonory Austriaczki, starszej siostry Karola V, królowej Francji i Portugalii. Hipoteza ta została jednak ostatecznie odrzucona przez Roblota-Delandre, który dokonał analizy współczesnych portretów tejże królowej, wykonanych przez Jana Gossaerta, które nijak mają się do obrazu z National Gallery. Hiszpański historyk sztuki Sánchez Cantón natomiast twierdził, iż jest to podobizna innej siostry Karola V, Katarzyny, królowej i regentki Portugalii. Inny specjalista Martin Davies z kolei upierał się przy tym, że to po prostu obraz przedstawiający świętą Marię Magdalenę.

W okresie od stycznia do marca 2012 Pedro Flor, portugalski historyk sztuki pracował nad artykułem, w którym postawił tezę, iż wspomniany obraz przedstawia wyidealizowaną królową Izabelę Katolicką, matkę Katarzyny Aragońskiej – pozującą najprawdopodobniej jako Maria Magdalena. Jego badania i wnioski oraz dowody które przedstawia są interesujące oraz solidne.

Zacznijmy od tego, iż dokładne pochodzenie tego dzieła jest niejasne. Nie wiemy też kto jest jego autorem. Pierwsza zarejestrowana wzmianka, która przetrwała do naszych czasów mówi o tym, iż obraz należał do Hollingworth’a Magniac’a (1786-1867) – wpływowego angielskiego handlowca, znawcy sztuki antycznej. Obraz pojawił się w inwentarzu Anglika w roku 1862, w jego rezydencji w Colworth. Trzydzieści lat później został sprzedany na aukcji przez jego syna i zakupiony przez rodzinę Durlacher, która handlowała dziełami sztuki, w celu ulokowania go w Wickham Flower, w mieście Guildford. Na początku XX wieku portret sprzedano ponownie (dokładnie w 1904 roku) i stał się własnością George’a Salting’a (1835-1909), który wypożyczył go Bulrington Fine Arts Club w celu zorganizowania wystawy zadedykowanej angielskim portretom. W 1910 roku Salting przekazał obraz do National Gallery, gdzie pozostaje on po dziś dzień.

Co sprawiło, że Pedro Flor zidentyfikował modelkę jako Izabelę Kastylijską w roli Marii Magdaleny?

Głównym powodem jest naszyjnik, który kobieta z portretu ma na sobie. Mowa o bogatej kolii, spoczywającej na jej ramionach i piersiach – wykonanej ze złota, przyozdobionej szmaragdem oraz wiązkami strzał zakończonymi perłami – jest to nietypowy naszyjnik, bo niezwykle symboliczny, związany ściśle z dynastią Trastámara, a konkretnie z rodziną Izabeli i Ferdynanda.

Bogato zdobiona kolia sportretowanej kobiety

 Po sekretnym i skandalicznym ślubie i dojściu do władzy Izabela i Ferdynand wybrali swoje emblematy – Izabela zdecydowała się na wiązkę strzał (hiszp. el Haz de flechas), co miało według niektórych interpretacji podwójnie znaczenie, ponieważ pierwsza litera słowa „flechas” była też pierwszą literą imienia jej męża. Ferdynand natomiast wybrał jarzmo (hiszp. el Yugo), którego pierwsza litera pokrywała się z pierwszą literą imienia jego żony (średniowieczny kastylijski Ysabel) – składało się to na wspólny emblemat panującej pary królewskiej i w efekcie Y&F w towarzystwie jarzma połączonego z wiązką strzał pojawiło się na wielu budynkach w Hiszpanii a także na przedmiotach należących do hiszpańskiej pary królewskiej. Nawet w niektórych dokumentach, wliczając  to ostateczny testament z 1516 roku, król Ferdynand podpisywał się inicjałami Y&F.

Kolejnym dowodem na to, iż teoria ta nie została, kolokwialnie mówiąc, wyssana z palca są dwa medale przedstawiające podobiznę królowej Izabeli, które zostały przeanalizowane przez autora oryginalnego artykułu. Jeden z nich znajduje się w kolekcji Jean’a Jadota (Bruksela), natomiast drugi w Archivo Histórico Nacional de Madrid w Hiszpanii. Obydwa przedstawiają królową Izabelę z drobnymi różnicami – nie ma wątpliwości co do identyfikacji ponieważ znajdująca się na nich inskrypcja wyraźnie wskazuje, iż jest to matka Katarzyny Aragońskiej; DIVA + HELISABET + HISPANIARVM + REGINA + SVPREMA + FOEMINARVM + CORONA.

Medale przedstawiające Izabellę Kastylijską

Kobiety na medalach i na portrecie są bardzo do siebie podobne, mimo iż portret jest wyidealizowany ze względu na jego religijną symbolikę; identyczny naszyjnik, podobna suknia, ta sama fryzura.

Dzięki dokumentom wiemy także, iż królowa posiadała naszyjnik „wiązek strzał”, które jak już wspomniałam były jej symbolem (un collar de las flechas o frechas) – kolia ta ważyła pięć marcos i dwie uncje – wykonana była w całości ze złota, przyozdobiona perłami i innymi drogocennymi kamieniami, a jej ogromna wartość sprawiła, iż oddawano ją pod zastaw lichwiarzom, prawdopodobnie z Walencji jako gwarancję pieniężnych pożyczek udzielanych Hiszpańskiej Koronie.

Grób Joanny I Kastylijskiej zwanej Joanną Szaloną

Podobną kolię możemy znaleźć na rzeźbie przedstawiającej Joannę I Kastylijską, znaną również jako Joanna Szalona, wykonanej przez Bartolomé Ordónez’a, która znajduje się w Granadzie. Na rzeźbie Joanny widać bardzo podobny naszyjnik do tego, który był kiedyś własnością jej matki. Niewykluczone, iż Joanna odziedziczyła ten klejnot – lub po prostu jest to kolejny symbolizm – tak bardzo związany z tą rodziną, bowiem Joanna również wybrała wiązkę strzał jako swój osobisty emblemat. Wspomniane już wcześniej medale zostały wykonane w 1514 roku i najprawdopodobniej są reprodukcjami oryginalnego portretu młodej Izabeli. Dokumenty archiwalne wskazują na to, iż istniał współczesny portret Izabeli Katolickiej gdy ta liczyła sobie 30 lat. W inwentarzu Małgorzaty Austriaczki, wdowie po księciu Janie Aragońskim i synowej Izabeli, z 1516 roku znajduje się wzmianka o portrecie hiszpańskiej królowej, autorstwa Michela Sittowa; “ung petit tableaul du chief de la royenne en son eage de XXX ans, fait par maistre Michel”. Inwentarz Małgorzaty z 1523 roku zarejestrował ten sam portret, opisując go w detalu, ale nie wspominając o wieku królowej Izabeli; “ung aultre tableau de la portraiture de la eue royenne d’Espaigne, Done Ysabel, que dieu pardoint, a ung colier d’emeraudes parles et aultres pierres precieuses et une bague du coustel de son chief, a une parle”.

Reasumując; istnieją niezbite dowody na to, iż Małgorzata Austriaczka posiadała portret młodej  Izabeli, na którym miała ona na sobie kolię wysadzaną szmaragdami, perłami i innymi klejnotami, wykonany przez Michel’a Sittow’a.

Zadziwiające jest to, że według dokumentacji Sittow pracował na dworze Izabeli i Ferdynanda w charakterze malarza od 1492 do 1504 – natomiast według opisu z inwentarza księżnej Małgorzaty, królowa liczyła sobie 30 lat na rzeczonym portrecie, wykonanym przez tego artystę, co sytuowało by datę jego wykonania w latach 80tych XV wieku. Jest to interesująca zagadka, aczkolwiek fakt ten w żaden sposób nie wpływa na ostateczne konkluzje, które nasuwają się same.

Przedstawiałam ten artykuł na różnych anglojęzycznych stronach oraz forach związanych z historią Tudorów i chociaż generalnie nowa identyfikacja spotkała się z entuzjazmem oraz ciepłym przyjęciem, niektórzy całkowicie odrzucili przedstawioną tezę, nie zapoznając się z dowodami, ponieważ sportretowana kobieta to oszałamiająca piękność, zupełnie tak jak księżna Maria Tudor, czego nie można powiedzieć o Izabeli I Kastylijskiej.

Portret Izabelli Kastylijskiej wykonany pod koniec jej życia, kiedy królowa była już schorowana i opuchnięta

Może i uroda królowej nie była aż tak opiewana jak uroda córki Henryka VII, jednakże nie można zaprzeczyć, iż z tekstów źródłowych wyłania się  atrakcyjny obraz Izabeli, której regularne rysy można zaobserwować na portrecie sporządzonym kilka lat przed jej śmiercią, gdy była już bardzo schorowana i opuchnięta. Według Hernando del Pulgara – kronikarza i współpracownika Królów Katolickich:

„Królowa ta była średniego wzrostu o dobrze ułożonych i proporcjonalnych członkach, bardzo blada blondynka: jej oczy miały zielono-niebieski kolor, twarz miała śliczną i wesołą, spojrzenie pełne wdzięku oraz szczere, rysy twarzy regularne.”

Nawet Alfonso de Palencia, kronikarz zdecydowanie negatywnie nastawiony do królowej, który krytykował ją zaciekle i uszczypliwie przy każdej możliwej okazji, i był przy tym świadkiem politycznych wydarzeń, pod koniec roku 1474, opisując koronację, a raczej proklamację Izabeli jako królowej Kastylii przyznał, iż była ona „niezwykłej urody.” Niemiecki podróżnik Jerónimo Münzer, który odwiedził Hiszpanię w 1494 roku stwierdził, iż Izabela „miała piękną twarz i wyglądała na zaledwie 36 lat.” Inne opisy opowiadają o jej pięknych dłoniach, oczach, długich jasnych rzęsach, małych ustach i pełnej, dość długiej szyi – a także o włosach w kolorze złotym, które przyozdabiała wymyślnymi precjozami – często nosząc je rozpuszczone bez żadnych nakryć lub wkładając je w transparentną siatkę czy też nakładając maleńki czepek na czubek głowy– jak można zaobserwować na podobiznach współczesnych – przykładem może być carta de privilegio z 1484 roku czy obraz zatytułowany „La Virgen de Los Reyes Católicos” z lat 90tych XV wieku. I chociaż deklaracje te mogą brzmieć jak zwyczajne pochlebstwa, bardzo możliwe, że młoda królowa była ładna – poza tym nie można zapominać, że dyskutowany portret jest obrazem alegorycznym, wyidealizowanym, czemu nie zaprzecza autor oryginalnego artykułu.

Jak już wspomniałam, nie wiadomo kto jest autorem obrazu znajdującego się w National Gallery w Londynie i kiedy dokładnie został on namalowany (bardzo możliwe, że jest to kopia oryginału, który bez wątpienia istniał), aczkolwiek w świetle imponujących badań portugalskiego historyka i nowych dowodów wszystko wskazuje na to, iż należy go identyfikować jako Izabelę I Kastylijską.

Źródła:

  1. http://xn--archivoespaoldearte-53b.revistas.csic.es/index.php/aea/article/viewFile/529/526
  2. Isabel La Católica Vida y Reinado, Tarsicio de Azcona
  1. Crónica Incompleta de Los Reyes Católicos, Anonim
  1. Crónica de los Señores Reyes Católicos Don Fernando y Doña Isabel de Castilla y de Aragón, Hernando del Pulgar
  1. Alonso Fernández de Palencia, Crónica de Enrique IV, ed. Antonio Paz y Meliá (3 v., Madrid, 1973–75)
  2. Między wojną a dyplomacją. Ferdynand Katolicki i polityka zagraniczna Hiszpanii w latach 1492-1516, Filip Kubiaczyk
Category: Artykuły  3 Comments
Czym zainspirował się David Lewis tłumacząc dzieło Nicholasa Sandera?

Portret Anny Boleyn autorstwa nieznanego malarza, epoka elżbietańska.

W poprzednim artykule przedstawiłam kolejny dowód na to, że angielskie tłumaczenie dzieła Nicholasa Sandera zawiera rażący błąd który w dalszym ciągu kształtuje wyobrażenia na temat wyglądu Anny Boleyn. Tłumacząc dzieło pt The Rise and Growth of the Anglican Schism w 1877 r. David Lewis zasugerował się najprawdopodobniej anonimowym raportem (czasami przypisywanym cesarskiemu ambasadorowi) z koronacji Anny, według którego Anna miała na szyi lub pod brodą pewnego rodzaju obrzęk który „mocno ją szpecił”. Po angielsku zostało to przetłumaczone następucjąco:

“The crown became her very ill, and a wart disfigured her very much. She wore a violet velvet mantle, with a high ruff (goulgiel) of gold thread and pearls, which concealed a swelling she has, resembling goitre.”

Tłumaczenie polskie:

“Korona na nią nie pasowała, a brodawka mocno ją szpeciła.  Miała na sobie okrycie z fioletowego aksamitu z wysoką krezą przyozdobioną złotą nicią i perłami, skrywającą zgrubienie przypominające wole”.

Warto zatrzymać się na chwilę przy tym opisie. Historycy często poddają go w wątpliwość uznając, że pochodzi on spod pióra obserwatora Annie wrogiego. To prawda, ów anonimowy obserwator nie był Annie przychylny. Czy to oznacza, że nie mógł pisac prawdy? Jak większośc wrogich świadków, również ten zapewne wyolbrzymił pewne aspekty. Opis jednak zgadza się z pozostałymi źródłami dotyczącymi koronacji, włącznie ze szczegółami ubioru Anny.

Wysoki kołnierz który Anna miała na sobie tego dnia stanowiła część królewskiej kolekcji. Dr Maria Hayward która zajmuje się ubiorem na dworze Tudorów, zawarła w swej książce Dress at the Tudor Court opis stojącego kołnierza (ang. partlet) przyozdobionego złotem i wysadzanego szlachetnymi kamieniami takimi jak szmaragdy, perły i rubiny. Z całą pewnością jest to ta sama „wysoka kreza przyozdobiona złotą nicią i perłami” z opisu anonimowego obserwatora.

W biografii Anny Boleyn profesor Eric Ives uznał, że niewiele prawdy znajduje się w tym opisie. Poddał również w wątpliwość opis Sandera argumentując, że „wysokie krezy weszły bowiem do mody już po śmierci Anny” (str. 47). Czy aby na pewno? Spektakularnie wysokie krezy faktycznie stały się modne dopiero za czasów Elżbiety I, ale – jak zademonstrowała Dr Maria Hayward – wysoki stojący kołnierz był częścią królewskich klejntotów koronacyjnych za czasów Anny. Sander zapewne opierał się na opisie Anny z koronacji, dlatego też zapisał iż zakrywała opuchliznę ubiorem. Portrety także dostarczają informacji na temat tego jak wyglądały kołnierze w epoce Tudorów.

Co ciekwe, łaciński oryginał Sandera nie podaje informacji o wysokich krezach. Sander pisze jedynie o tym, że Anna maskowała szyję i dekolt ubiorem. Tłumacz David Lewis uznał, że chodziło o suknię o wysokim kołnierzu (ang. „she wore a high dress covering her throat”). Eric Ives uznał, że chodziło tutaj o wysokie krezy w stylu elżbietańskim których Anna, rzecz jasna, nosić nie mogła.

Ives jednak  przeoczył fakt, że wysokie stojące kołnierze były modne na dworze Henryka VIII jak wynika z licznych inwentarzy, portretów i prywatnej korespondencji. Część kobiecej garderoby zwana „partlet” zakrywała górną część dekoltu i szyję. Partlet był to stojący kołnierz modny w latach gdy Anna była królową, jak to wynika z listu Leonarda Smitha do Honoraty Lisle z 22 listopada 1533 r. Z listu Smitha wynika, że dostarczył on krawcowi wymiary swej pracodawczyni tak aby miała swój „partlet collar” w ciągu kilku dni. Stojący kołnierz początkowo zakrywał dekolt i szyję, ale z czasem uległ wydłużeniu jak wynika z poniższych kolaży (kliknij abz powiększyć).

Kolaż ukazujący ewolucję stojącego kołnierza (ang. partlet) od czasów Anny Boleyn do Marii Tudor

Kolaż ukazujący ewolucję stojącego kołnierza w epoce elżbietańskiej.

Czy więc Anna Boleyn miała opuchniętą szyję bądź guz? Prawdopodobnie tak. Nie ma sensu odrzucać źródła opisanego w tym artykule tylko dlatego, że obserwator był Annie Boleyn nieprzychylny. Co ciekawe, szkic Hansa Holbeina opatrzony inskrypcją ‘Anna Bollein Queen’ i omówiony w jednym z moich poprzednich artykułów, przedstawia kobietę z opuchnięciem pod brodą.

W kontrowersyjnym artykule Royal Bodies powieściopisarka Hilary Mantel zasugerowała, że Anna mogła cierpieć na nadczynność tarczycy. Mantel powołała się na opisy według których Anna miała wybuchowy charakter, wyłupiaste oczy i była przeraźliwie szczupła na kilka miesięcy przed śmiercią. Wszystkie te czynniki mogą być oznaką nadczynności tarczycy. Na medalu wybitym w 1534 r. widać lekkie zgrubienie na szyi Anny, aczkolwiek  moim zdaniem ciężko jest postawić diagnozę osobie która zmarła 480 lat temu, dysponując do tego tak niewielką ilością informacji na temat jej zdrowia.

W następnym artykule omówię dwie rekonstrukcje medalu z 1534 r.

Źródła:

Dr Maria Hayward, Dress at the Tudor Court (Maney Publishing, 2007)
Eric Ives, The Life and Death of Anne Boleyn, (Blackwell Publishing, 2001)
Eric Ives, Życie i śmierć Anny Boleyn, (Wydawnictwo Astra, 2012)
Nicholas Sander, The Rise and Growth of Anglican Schism, Tł. D. Lewis (1877)
Nicholas Sander, Historia O Schizmie albo Odszczepieństwie Angielskim, Początku, y dalszym iey szerzeniu, Księga Iedna / Przez Mikołaja Sandera, złożona ; Wydana z przydaniem Od Edowarda Ristona [...] ; Na Polski ięzyk wytłumaczona, Przez iednego Kapłana Soc. Jesu [...]. Rishton, Edward (1550-1586). Przedm. Poszakowski, Jan Antoni (1684-1759). Tł.
Sander, Nicholas, Historia O Schizmie albo Odszczepieństwie Angielskim, Początku, y dalszym iey szerzeniu, Księga Iedna / Przez Mikołaja Sandera, złożona ; Wydana z przydaniem Od Edowarda Ristona [...] ; Na Polski ięzyk wytłumaczona, Przez iednego Kapłana Soc. Jesu [...]. Rishton, Edward (1550-1586). Przedm. Poszakowski, Jan Antoni (1684-1759). Tł.
© Artykuł ten jest objęty prawami autorskimi. Żadna część niniejszej publikacji nie może być powielana i rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie, w jakikolwiek sposób, bez uprzedniej zgody Autorki. ©
Category: Artykuły  7 Comments
„Pod brodą guz jakiś wyrastający”: Anna Boleyn w polskiej edycji książki Nicholasa Sandera

Mikołaj Sander

Nicholas Sander jest odpowiedzialny za tzw. „czarną legendę” dotyczącą wyglądu Anny Boleyn. Mimo że istnieje kilka opisów wyglądu Anny które wyszły spod pióra ludzi którzy mieli okazję ją ujrzeć, to właśnie opis Sandera kształtował i nadal kształtuje współczesną opinię na temat wyglądu drugiej żony Henryka VIII.

Jak większość katolickich wygnańców, Sander uważał, że decyzja Henryka VIII o zerwaniu więzi z Kościołem katolickim była spowodowana uczuciem do Anny Boleyn, którą Sander przedstawił jako lubieżną heretyczkę. W wyniku Reformacji Henryk VIII rozwiązał mnóstwo zakonów, m.in. zakon św. Brygidy do którego należała młodsza siostra Nicholasa, Elżbieta Sander, która musiała ratować się ucieczką z Anglii.

Książka Sandera na temat schizmy angielskiej została opublikowana po łacinie w 1585 r. w niemieckiej Kolonii. Szybko stała się best-sellerem, przetłumaczono ją na kilkanaście języków. Po angielsku ukazała się dopiero w XIX w., kiedy to religijne kontrowersje związane z panowaniem Henryka VIII już ostygły. Niemniej jednak Anglicy z zapałem czytali książkę Sandera po łacinie, była ona szczególnie popularna wśród katolików na wygnaniu.

Okazuje się, że książka Sandera była tak popularna, że w 1744 r. została wydana w języku polskim. Postanowiłam sprawdzić w jaki sposób łacińskie fragmenty dotyczące wyglądu Anny zostały przetłumaczone i czy różnią się one od dziewiętnastowiecznego angielskiego tłumaczenia. Po polsku tytuł brzmi Historya o schizmie albo odszczepieństwie angielskim. Fragment cytowany poniżej został zapisany w staropolszczyźnie którą poprawiłam na współczesny język polski:

„Była ta Anna wzrostu wysokiego, włosa czarnego, twarzy przydłużej (podłużnej), koloru żółtawego, niby na żółtą chorobę zapadła: ząb jeden miała z dziąseł wyskakujący, u prawej ręki szósty palec, pod brodą guz jakiś wyrastający: który aby jej nie szpecił, tak ona, jako i jej fraucymer, i szyję, i obnażone wedle mody wtenczas piersi, chustką zakrywała, w sobie zaś Bolena była przystojnego ułożenia ciała: największą miała wdzięczność z ust, żartobliwych rozmów, tańców, y umiejętności grania na instrumentach.”

Dla porównania podaję polskie tłumaczenie angielskiej wersji dziewiętnastowiecznej:

Anna Boleyn była raczej wysokiej postury, miała czarne włosy i pociągłą twarz o ziemistej cerze, jak gdyby cierpiała na żółtaczkę. Pojedynczy ząb wystawał jej spod górnej wargi, a na prawej dłoni miała sześć palców. Tuż pod brodą miała ogromne zgrubienie, dlatego ukrywała to okropieństwo, zakładając suknię o wysokim kołnierzu przysłaniającym jej szyję (…) Miała przyjemną aparycję i ładne usta.”

Medal z 1534 r. oraz jego rekonstrukcje (lewo: Lucy Churchill, u góry drzeworyt Edwarda Hawkinsa z 1877 r.)

W łacińskim oryginale Sander napisał, że Anna „tuż pod brodą miała coś opuchniętego, ale co, tego nie wiem” David Lewis który w 1877 przetłumaczył dzieło Sandera na język angielski, puścił wodze fantazji i z „czegoś opuchniętego” uczynił ogromny guz” (ang „large wen” przetłumaczony jako „ogromne zgrubienie” w polskiej edycji biografii autorstwa Erica Ivesa). Okazuje się, że w łacińskim oryginale Sander nie był tak zajadły jak to sugeruje angielskie tłumaczenie. Polskie tłumaczenie z 1744 r. lepiej oddaje sens łacińskiego oryginału. „Pod brodą guz jakiś wyrastający” na pewno nie jest rażącym „ogromnym guzem” (large wen) z angielskiego tłumaczenia z 1877 r. Nie jest też dosłownym tłumaczeniem tego co Sander w oryginale zapisał, ale na pewno jest bliżej oryginału niż wersja angielska. W łacińskim oryginale i jego polskim tłumaczeniu słowo „ogromny” w odniesieniu do opuchnięcia czy guza w ogóle się nie pojawia, co stanowi dobitny dowód na to, że jest to wymysł tłumacza Davida Lewisa.

W kolejnym artykule omówię źródło które moim zdaniem zainspirowało opis Lewisa.

Źródła: 

Sander, Nicholas, De Origine Ac Progressu Schismatis Anglicani (Ex officina typographica W. Ederi, 1588)

Sander, Nicholas, The Rise and Growth of Anglican Schism, Tł. D. Lewis (1877)

Sander, Nicholas, Historia O Schizmie albo Odszczepieństwie Angielskim, Początku, y dalszym iey szerzeniu, Księga Iedna / Przez Mikołaja Sandera, złożona ; Wydana z przydaniem Od Edowarda Ristona [...] ; Na Polski ięzyk wytłumaczona, Przez iednego Kapłana Soc. Jesu [...]. Rishton, Edward (1550-1586). Przedm. Poszakowski, Jan Antoni (1684-1759). Tł.

Ives, Eric, The Life and Death of Anne Boleyn: The Most Happy, (Blackwell Publishing, 2001)

Ives, Eric, Życie i Śmierć Anny Boleyn (Wydawnictwo Astra,2012)

 © Artykuł ten jest objęty prawami autorskimi. Żadna część niniejszej publikacji nie może być powielana i rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie, w jakikolwiek sposób, bez uprzedniej zgody Autorki. ©

Category: Artykuły  9 Comments
  • Language

  • Archives

    • 2017 (1)
    • 2016 (7)
    • 2014 (2)
    • 2013 (9)
    • 2012 (22)
    • 2011 (70)
    • 2010 (9)
  • Newsletter

  • Facebook

  • Currently Reading

    ISBN:  9781848945371