Czy Henryk VIII wspominał kiedykolwiek Annę Boleyn?

Anna Boleyn przeistoczyła się z pożądanej metresy w odrzuconą żonę

Tragiczna śmierć Anny Boleyn przysporzyła jej mnóstwa fanów na całym świecie. Najbardziej intryguje pytanie  jak król Henryk mógł posłac na szafot kobietę o którą walczył przez ponad 6 lat, zrywając z Kościołem Katolickim i czyniąc ją królową nie bacząc na konsekwencje.

Prawda jest taka, że Henryk VIII nie darzył Anny Boleyn wielką miłością pod koniec ich związku. Anna, kobieta nie urodzona po to aby nosić koronę, nie potrafiła odnaleźć się w roli królowej Anglii. Była szorstka, władcza lecz przede wszystkim stale udowadniała swym rodakom że nie jest godna tytułu jaki Henryk VIII jej podarował, wywyższając się i zrażając do siebie kolejne osoby.

Ciągłe wybuchy gniewu i zazdrości męczyły króla Henryka VIII. Nie mógł on czuć się jak król, gdyż Anna ciągle usiłowała kierować jego decyzjami i je podważała – nie mógł również czuć się jak mężczyzna gdyż Anna wytykała mu jego romanse i prześladowała jego kochanki. Król nie przywykł do sytuacji w której żona dyktuje mu warunki – to on zawsze był górą i do niego zawsze należało ostatnie zdanie.

Z wielkiej miłości która wybuchła pod koniec 1525 roku po latach zostały już tylko gorzki żal i rozczarowanie, a w przypadku Henryka VIII nawet ogromne niezadowolenie. Anna bowiem nie urodziła tak długo wyczekiwanego męskiego potomka, dając królowi jedynie córkę która z dynastycznego punktu widzenia była bezużyteczna.

W efekcie, Henryk VIII postanowil pozbyć się swej niechcianej żony, tej samej za którą tak szalał kilka lat wcześniej. Annę Boleyn spotkały oskarżenia o cudzołóstwo, kazirodztwo i zdradę stanu, co zaowocowało jej egzekucją w maju 1536 roku. Henryk VIII ożenił się jeszcze czterokrotnie, ale tylko jedna z jego kolejnych czterech małżonek dała mu upragnionego syna.

Za sprawą serialu „Dynastia Tudorów” fani Anny Boleyn wierzą że Henryk VIII własnie ją kochał do końca życia i żałował jej egzekucji. Czy taki pogląd jest właściwy? Okazuje się, że nie. Henryk VIII kilkakrotnie wspomniał Annę Boleyn, ale nigdy nie były to wzmianki pozytywne.

W czerwcu 1536, miesiąc po śmierci Anny, po dworze krążyły informacje od samego Tomasza Cromwell’a że król Henryk VIII wyznał iż nigdy nie poślubi żadnej księżniczki z zagranicy ponieważ „gdyby kiedykolwiek źle się zachowała, nie mógłby ukarać i pozbyć się jej tak, jak to uczynił ze swoją ostatnią małżonką[1] nawiązując do losu Anny Boleyn. Poślubiając własną poddaną, w dodatku nie pochodzącą z rodziny królewskiej, Henryk VIII mógł w każdej chwili się jej pozbyć z taką samą łatwością z jaką ją poślubił.

Po dwóch nieudanych małzeństwach, których Henryk VIII nota bene nigdy nie uważał za prawomocne, jego trzecie małżeństwo przyniosło mu ulgę i względy spokój. Jane Seymour, pomimo iż niezbyt urodziwa, była uległa i wydawało się że raczej nie miała własnego zdania odnośnie polityki. Do czasu.

Jane Seymour odważyła się interweniować w sprawie Pielgrzymki Łaski

Jako katoliczka, Jane Seymour stanęła po stronie uczestników powstania znanego w angielskiej historii jako Pielgrzymka Łaski. W akcie niezwykłej odwagi, w październiku 1536, Jane rzuciła się na kolana przed Henrykiem VIII w obecności całego dworu i błagała go aby nie niszczył opactw, na których tak zależało Pielgrzymom. Król, dla którego Pielgrzymka Łaski była niczym więcej jak rebelią skierowaną przeciwko jego władzy, nie zamierzał tolerować ani powstania ani kolejnej żony która chciała miec wpływ na politykę. Francuski ambasador napisał iż król nakazał Jane powstać i nie mieszać się w jego sprawy, wspominając zmarłą królową” – o którą królową chodziło Henrykowi VIII? Czy wspominał Katarzynę Aragońską, stale świadomą sytuacji i decyzji króla, czy też Annę Boleyn? Sądząc po rekacji Jane, Henryk odnosił się do Anny – „to wystarczyło aby przerazić niezbyt pewną siebie niewiastę”[2].  To prawda , Jane miała podstawy aby czuć się niepewnie – los Anny Boleyn z pewnością napawał ją lękiem, poza tym jedyny nieślubny syn Henryka VIII który miał zostać mianowany następcą tronu zmarł nieoczekiwanie w lipcu 1536 więc cała sukcesja spoczywała na barkach Jane Seymour. Każde jej nieostrożne posunięcie stawiało ją w sytuacji nie do pozazdroszczenia.

Cesarski ambasador Eustace Chapuys napisał że gdy ambasador z Francji zaproponował Henrykowi VIII rękę córki króla Franciszka I, król odparł że „miał on zbyt wiele doświadczeń z francuskim wychowaniem i manierami, odnosząc się do zmarłej konkubiny” aby pojąć francuską księżniczkę za żonę. Henryk VIII wyraźnie nawiązał do Anny Boleyn (którą Chapuys nazywał konkubiną), która kilka lat spędziła we Francji, nabierając iście francuskich manier i uważając się bardziej za Francuzkę niż Angielkę.

Dostaję od Was wiele maili z pytaniami – czy to prawda że Henryk VIII wzywał imię Anny Boleyn na łożu śmierci? Taka informacja pojawiła się na polskiej Wikipedii, ale nie ma żadnego poparcia w źródłach.

Pogląd że Anna Boleyn była jedyną wielką miłością Henryka VIII jest historycznie niepoprawny – to prawda że Anna była pierwszą wielką namiętnością króla, ale pod koniec ich związek nie był ani szczęśliwy ani przepełniony miłością. W oczach Henryka VIII Anna Boleyn stała się synonimem wszystkiego zła które spadło na Anglię – to dla niej król zerwał z Rzymem, to dla jej dziecka (które miało być synem a okazało się córką) król przygotował grunt i to przez Annę zginął Tomasz More i kilka innych osób których śmierć wywołała oburzenie w Anglii i za granicą.

Anna Boleyn odeszła w zapomnienie, pozostawiając niesmak i złe wspomnienia u Henryka VIII.

 


[1] Cal. St. Pap. Spain, Vol. 5 p. 2,  61.

[2] Letters and Papers, Vol. 11, 860.

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.
18 Responses
  1. Magdalena says:

    Moim zdaniem Henryk nie był zdolny do prawdziwej miłości. Swoje żony, dzieci, doradców traktował przedmiotowo. Jeśli byli mu posłuszni obdarzał ich ogromnym uczuciem, kiedy zaczynały się konflikty zaczynał nienawidzić.
    W odniesieniu do jego uczucia do Anny zacytuję słowa Waktera Releigh “nienawiść to popioły po wielkiej miłości”.

    Bardzo się cieszę, że wreszcie pojawił się nowy artykuł. Jak zawsze ciekawy. Mam nadzieję, iż wkrótce pojawi się kolejny.

  2. Sylwia says:

    Dziękuję za komentarze, cieszę się że artykuł Wam się podobał! :-)

    Asabay – książka już napisana, teraz tylko pozostaje obróbka techniczna u edytora i gotowe do publikacji! :-)

    Nowe artykuły nadchodzą ;-)

    Ann – ogólnie, uważam że popkultura wyolbrzymia rolę Anny Boleyn, czyniąc z niej bohaterkę i ofiarę okrutnego systemu, ale po zbadaniu źródeł doszłam do wniosku że taki obraz jest historycznie niepoprawny. Anna nie była bohaterką, niestety!

  3. Magdalena says:

    Moim zdaniem trudno jest znaleźć wyważony obraz Anny. Jedni ją oczerniali inni kreowali na bohaterkę. Anna była wyjątkową osobą, lecz nie aż tak niezwykłą jak niektórzy by chcieli. Moim zdaniem i obecni historycy zafalszowują jej obraz. Joanna Denny w swojej biografii pokazuje Annę jako protestancką męczennicę. A ona przecież nawet nie była protestantką i nie umarła za wiarę!

  4. Magdalena says:

    Na wytrwałości, sile charakteru, odwadze, jaką było pokazywanie królowi zakazanych książek, godności z jaką umarła, okazywaniu troski o córkę w czasach, gdy dzieciom nie okazywano zbyt wiele miłości.

  5. Magdalena says:

    Anna z pewnością znała się na ludzkej naturze, lecz niezbyt wiem kim miałaby manipulować

  6. Magdalena says:

    Oczywiście, że Henryk nie zakochał się w Annie, na początku miała być tylko kochanką.
    Uważam jednak, że nie można zarzucać jej manipulacji, bo nie chciała się na to zgodzić. W tamtych czasach dziewictwo było dla panny niezmiernie ważne i może po prostu nie chciała go stracić, by zastać jedynie przelotną kochanką.
    Przecież Anna nie mogła spodziewać się, iż król rozwiedzie się dla niej z żoną!
    Może przekonania religijne nie pozwalały jej na cudzołóstwo?
    To Henryk zaproponował Annie małżeństwo. Czy mogła mu odmówić? Królowi? W czasach gdy małżeństwo było rzeczą polityczną? Wątpie.
    Anna kiedy odmawiała Henrykowi moim zdaniem nim nie manipulowała a jedynie walczyła o godność.

  7. Magdalena says:

    Zgadzam się z twoim ostatnim zdaniem.
    Zakładam, że Anna była dziewicą gdyż na pewno zdawała sobie sprawę, iż jakolwiek plama na chonorze, może jej zaszkodzić. Zwróć uwagę najej list do ojca z dworu księżnej Malgorzaty, pisze tam o tym, że będzie starała się zrobić wszystko by go nie zawieść. A miała wtedy tylko kilkanaście lat.
    Anna zawsze kładła duży nacisk na swoją reputację, więc raczej by jej nie ryzykowała. Proces rozwodowy Henryka pokazuje, że była cierpliwa i zdeterminowana.
    Choć nawet gdyby nie była dziewicą to Henryk i tak by tego nie zauważył, wszak nie był w tej kwestii znawcą…

  8. Magdalena says:

    Ale przecież Anna wyjechała do Hever!

  9. Sylwia says:

    O, cóż za ożywiona dyskusja, jak miło! :-)

    Asabay – tak, nie wydaje Ci się – mój pogląd na Annę Boleyn zmienił się diametralnie po zbadaniu wszystkich źródeł. I powiem szczerze – obraz Anny jaki promuje większość historyków to mitomania. A niestety na tej mitomanii opierają się filmy, powieści i strony internetowe twierdzące że przedstawiają prawdę podczas gdy przedstawiają Annę popkulturalną a nie historyczną.

    Odniosę się teraz do Waszych wypowiedzi ;

    To prawda że Joanna Denny napisała biografię anty-katolicką i pro-protestancką, ale Denny to tylko jedna osoba i jej raczej nie traktuje się poważnie w kręgach historycznych. Ona posunęła się za daleko w kreowaniu niewinnej Anny Boleyn. Są za to inni historycy, np. Eric Ives, którzy uchodzą za autorytety, a jednak sprzedają baśnie i mity.

    Czy Anna pokazywała Henrykowi zakazane książki czy te książki znalazły drogę do Henryka w inny sposób? Jeżeli nawet Anna mu coś takiego pokazywała, to jaka była główna idea? Książka Tyndale’a głosiła pogląd że król powinien decydować sam, bez pomocy duchowienstwa i papieża, a to Annie pasowało bo wtedy Henryk mógłby sam oddalić Katarzynę i poślubić Annę, czyż nie? Tak ewentualnie się stało.

    Siła charakteru – tu się nie zgodzę. Źródła wyraźnie pokazują że Anna była bezczelna i używała manipulacji w najszystszej postaci, tak jak Asabay napisała. Siła charakteru nie opiera się na manipulacji czy grożeni śmiercią swoim przeciwnikom.

    Oczywiście, że Anna manipulowała Henrykiem, to ze źródeł wynika bardzo jasno. Właśnie my nie wiemy czy Anna była dziewicą czy nie, gdy poznała Henryka – a Henryk przecież nie umiał powiedzieć czy kobieta była dziewicą czy nie – jego perypetie małzeńskie o tym dobitnie świadczą.

    Asabay napisała że małzenstwo z dwórką nie było korzystne politycznie – zgadzam się i dodam więcej. Małzeństwo krola z dwórką i jednocześnie siostrą byłej kochanki było gorszące w tamtym czasie, bo stwarzało taki sam stopień pokrewieństwa między Anną a Henrykiem, jak między Henrykiem a Katarzyną! Ludzie to widzieli i dlatego (między innymi, bo powodów jest więcej) znienawidzili Annę!

    Moim zdaniem zbyt dużą wagę przywiązuje się do rzekomego dziewictwa Anny i tego 7-letniego okresu kiedy omawiała Henrykowi kontaktów seksualnych. A skąd wiadomo co oni robili a czego nie robili? Ludzie nie oceniali co oni tam w prywatnych komnatach czynili – oceniano polityczne i społeczne skutki takich zachowań, a skutków (neatywnych politycznie) było setki.

    Dlaczego Anna odmówiła? Żeby się nie okazalo, że odmówiła dla własnych korzyści a nie aby zachować dziewictwo. Henryk zaczął faworyzować Annę pod koniec 1525 r., a już w lutym 1526 zadeklarował jej miłość na oczach całego dworu. Wszystko ok, tylko co jest szokujące to fakt że zaledwie miesiąc później, w marcu 1526 r., Maria Boleyn urodziła syna o którym mówiło się że jest królewskim bękartem. Po przeanalizowaniu źródeł – sądzę że Henryk Carey był synem Henryka VIII. Więc jak w świetle tego wygląda odmowa Anny? Logiczne że nie mogła zgodzić się na zostanie królewską kochanką podczas gdy jej własna siostra miała lada moment urodzić królewskiego bękarta.

    Listu Anny do ojca nie będę chwilowo komentowała, bo to oznaczałoby że muszę ujawnić zbyt wiele szczegółów z książki ;-)

    Co do miłosnych listów Henryka – z nich wyraźnie wynika że Anna odmawiała tak jakby chciała a nie mogła ;-) Król pisał że dostaje od niej dziwne sygnały i nie wiedział jak je odczytywać – to znaczy że Anna go drażniła, raz coś obiecywała, innym razem się wycofywała. Gra w kotka i myszkę ;-) Biografowie Anny piszą że odpowiedzi na listy Henryka się nie zachowały – zgoda, ale z listów samego króla można wyłapać bardzo wiele z tego co Anna pisała.

  10. Sylwia says:

    Asabay – bardzo bym chciała żeby i po polsku książka była dostępna! :-) Nie jest to wcale niemożliwe – książka musi się dobrze sprzedawać na szerszym rynku (czyli angielskojęzycznym) to wtedy z pewnością jedno z polskich wydawnict się zainteresuje (będę wysyłała propozycje).
    Dlatego będę zachęcała Czytelników mojej strony żeby pomagali mi osiągnąć dobre wyniki! :-)
    Po polsku jest jedna książka o Annie – autorstwa Carolly Erickson. Mam ją, dzięki mojej przyjaciółce która kupiła na Allegro bo książka niestety jest już niedostępna w regularnej sprzedaży (czyżby za małe zainteresowanie tematem?). Kiedyś myślałam że książka nie jest dobra ale po przeanalizowaniu źródeł doszłam do wniosku że jest całkiem niezła. Także polecam.

  11. Magdalena says:

    Jak widzę jestem osamotniona w swoim punkcie widzenia Anny.
    Chcę się usprawiedliwić i wytłumaczyć, że jest on oparty na kilku książkach i stale szukam kolejnych.
    Chętnie przeczytam twoją książkę, gdyż zawsze lepiej mieć szerszy punkt widzenia.
    Mam nadzieję, że w swoich artykułach pokażesz wyniki swych badań.

    Też próbowałam znaleźć książki Carolly Ericson. Paradoksalnie łatwiej dostać “Anglię w epoce elżbietańskiej” z lat 70. niż te z 2001 r.

  12. Scarlett says:

    Nareszcie nowy artykuł! Szalenie ciekawy, jak zawsze ;) Również moim zdaniem obraz Anny jest zbytnio idealizowany przez kulturę masową. Robią z niej, jak napisałaś, męczennicę i bohaterkę, a tymczasem ona wcale aż taka święta nie była. Po bardziej dogłębnym poznaniu tematu, mój stosunek do Boleynówny uległ zmianie. Chociaż nadal jest dla mnie niezwykle ciekawą i intrygującą postacią ;) A co do Henryka i jego wspmnień drugiej żony w późniejszych latach – myślę, że wersja, jakoby Henryk miał wzywać Annę na łożu śmierci jest całkowitym kłamstwem. Lubię takie romantyczne wersje wydarzeń i fajnie byłoby gdyby to była prawda, ale to bardzo mało prawdopodobne.
    Sylwio, narobiłaś mi ochoty na Twoją książkę! Z pewnością będzie bardzo rzetelna :D Mam nadzieję, że zostanie wydana w Polsce ;)

  13. Sylwia says:

    Tak, teraz kiedy książka trafi do edytora, będę pisala więcej artykułów na stronę! :-)
    Mam więcej wiedzy i jestem na świeżo z tematem.

    Wierzcie mi, BARDZO chciałabym Wam powiedzieć tyle ciekawych rzeczy które odkryłam. Nie chwaląc się (a może tylko troszczeczkę) powiem, że jeszcze żaden historyk i żaden badacz nie odkrył tego co znajdziecie w mojej książce. Większość informacji jakie tam znajdziecie, to nowe dowody, nigdzie nie opublikowane. Spodziewam się, że książka wywoła szum bo jest zdecydowanie inna i rzecz jasna, nowe dowody na pewno wywołają falę ekscytacji.

    Niedługo uruchomię nową stronę na Facebooku, oraz stronę książki, napiszę Wam wszystko odnośnie daty publikacji i wogóle. Spodziewam się że publikacja nastąpi w październiku, najpóźniej w listopadzie. Ale październik to obecnie najbardziej prawdopodobna opcja.

    Już pracuję nad nowym artykułem dla Was, na dniach powinien się ukazać.

    Co do wydania ksiażki po polsku – bardzo bym chciała! Mam nadzieję że mi pomożecie powiększać statystyki sprzedaży, im większe statystyki tym większa możliwość ze polski wydawca sie zainteresuje! :-) )

  14. Sylwia says:

    Attiya – piszę właśnie artykuł o Henryku Careyu :-) Zadziwiające jest to że William Carey otrzymał dwa znaczne nadania majątkowe akurat w latach kiedy rodziły się Marii dzieci. Henryk VIII nie mógł uznać swoich dzieci z Marią bo Maria była wtedy mężatką i dla opinii publicznej takie uznanie dzieci zamężnej kobiety stanowiło skazę i istniały wątpliwości czyje te dzieci są.
    Starkey przedstawił Annę Boleyn negatywnie? Nie wydaje mi się. On zauważa jej błędy i je wytyka, ale mam wrażenie że jest nią mocno oczarowany.
    Informacje które podajesz o Annie, jej religijności, sprowadzaniu zakazanej literatury – pochodzą z Foxe’a i Latimera, którzy pisali za czasów Elżbiety i na jej rozkaz aby Annę ukazać w lepszym świetle, właśnie jako patronkę reformacji.
    O Chapuysie mam caly rozdział w książce, mogłabym tutaj napisać mnóstwo rzeczy ale ograniczę się tylko do tego – każdy znawca 16-o wiecznej dyplomacji powie to samo a mianowicie – Chapuys, jak i każdy inny ambasador, pisał to co się działo i co było prawdą, nie mógł koloryzować bo zdawał relację swojemu chelbodawcy. Także Chapuysowie jak najbardziej wierzę – jest on jedynym naocznym świadkiem który dostarcza wiele informacji o Annie.
    Cesarstwo jak i cały świat nie pałały nienawiścią do Anny jako kobiety – sam Karol V znał kobiety które rządziły we własnym prawie i które były naprawdę inteligentne (jego ciotka, siostra itp.). ‘Nienawiść’ to za duże słowo, ze źródeł nie wynika jakoby Annę nienawidzono za granica, raczej odnoszoną się do niej z politowaniem i lekką pogardą. Anna uchodziła – słusznie z resztą – za królewską konkubinę i bigamicznie poślubioną małżonkę. Jak taka kobieta miała zasłużyć na szacunek?
    Angielskie biografie Anny są mocno naciągane – tuszują wiele informacji żeby Anna wyszła na bohaterkę narodową. Tymczasem sytuacja wygląda o wiele, wiele inaczej.

  15. Magdalena says:

    Moim zdaniem Carey był synem Henryka VIII. Syna Bessie Blount oficjalnie uznał, kiedy ten miał 6 lat. W przypadku dziecka Marii Boleyn to nie było możliwe, bo przecież Anna miała wtedy zostać jego żoną.

    Moim zdaniem Starkey od Anny woli Katarzynę Aragońską, lecz nie można mu zarzucić braku obiektywizmu.
    Zgodzę się co do tego, iż angielscy historycy o tudorach tworzą wiele mitów. Elżbiecie dopisują sympatię wszystkich poddanych, co przecież jest nieprawdą, Marię pokazują niejednokrotnie jako katoliczkę, która sprzedała Anglię Hiszpani.
    Sylwia coraz bardziej chcę przeczytać twoją książkę! Chyba nawet skuszę się po angielsku.

    • KPK says:

      “Moim zdaniem Carey był synem Henryka VIII. Syna Bessie Blount oficjalnie uznał, kiedy ten miał 6 lat. ”

      Dokladnie tak. Za swoje uznawano dzieci urodzone przez mężatki oficjalnie dopiero w XVII w. i to nie w Anglii, a zawsze wymyslano wtedy niezły myk, że “matka nie jest znana”.

      Mężatka nie mogla urodzic cudzego dziecka – kazde automatycznie bylo uznawane za potomka jej męża. Do dzis tak jest!!!

  16. KPK says:

    Dokładnie tak! Nie mozna przyjmować na klatę zmyślonych na 100% doniesień jakichś reformatorskich pociotków z zupełnie innych czasów (jej RZĄDZĄCEJ córki – klasycznej bękartki dla współczesnych i dziś dla każdego zorientowanego). Za to Chapusy siłą rzeczy musiał pisać prawdę (to, co za nią uznawał), a nie mógł własnej polityki uprawiać. Też czekam na książkę antyboleynowską, bo Anna to postać tragiczna, a właściwie tragikomiczna! Zenująca baba i tyle. Ale Heniek niewiele lepszy. I Elka też wcale wielką władczynią nie była. Za nią działali inni, tysiąc razy lepsi i zdolniejsi – jej zasługa, że ich nie ścinała jak ojczulek. Generalnie Tudory są tak przereklamowane jak Amol! Bleh!

  17. Sylwia says:

    ”Sylwia coraz bardziej chcę przeczytać twoją książkę! Chyba nawet skuszę się po angielsku.” – Magdaleno, bardzo mi miło! Na pewno – jeżeli wogóle znajdzie się polski wydawca – upłynie torchę czasu od wydania po angielsku. Dlatego jeżeli chcecie dowiedzieć się nowych rzeczy o Annie – polecam moją książkę (ale to nieskromnie zabrzmiało, wybaczcie ale jestem podekscytowana) ;-)
    KPK – zgadzam się z Tobą w 100%!

Leave a Reply to KPK Click here to cancel reply.

XHTML: You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

*

  • Language

  • Archives

    • 2018 (2)
    • 2017 (8)
    • 2016 (7)
    • 2014 (2)
    • 2013 (9)
    • 2012 (22)
    • 2011 (70)
    • 2010 (9)
  • Newsletter

  • Facebook

  • Currently Reading

    ISBN:  9781848945371