Maria Tudor, księżna Suffolk czy Izabela Katolicka?

Portret znany jako The Magdalen, National Galery, Londyn

Portret znany jako The Magdalen, National Galery, Londyn

Dzisiaj opublikuję artykuł gościnny. Magdalena Januszko, badaczka życia i panowania królowej Izabelli Kastylijskiej oraz jej męża Ferdynanda Aragońskiego, napisała dla nas rewelacyjny artykuł na temat znanego portretu który często funkcjonuje w literaturze poświęconej Tudorom jako portet Marii Tudor, młodszej siostry Henryka VIII. Oddajmy głos Magdzie!

Maria Tudor, księżna Suffolk czy Izabela Katolicka?

W celu zrealizownia tego artykułu wykorzystałam pracę portugalskiego historyka sztuki Pedra Flor z uniwersytetu Aberta de Lisboa, która została przetłumaczona na język hiszpański (korzystam z tłumaczenia) przez Begona Farré z Instituto de Historia da Arte – Faculdade de Ciźncias Sociais e Humanas da Universidade Nova de Lisboa, do którego link zostawię na dole.

 Przez wiele lat obraz znajdujący się w National Gallery w Londynie funkcjonował jako Maria Tudor, córka Henryka VII i Elżbiety jorskiej, królowa Krancji oraz księżna Suffolk. Jednakże nie jest to jedyna możliwa identyfikacja.

Na tyle obrazu znajduje się etykieta z XIX wieku według której jest to rzeczywiście księżna Maria, jednakże specjaliści z Portugalii po analizie wszystkich dostępnych podobizn odrzucili taką możliwość, stwierdzając, że obraz został po prostu błędnie zidentyfikowany.

Francuski historyk sztuki Louis Dimier stwierdził, iż analizowany obraz mógł być portretem Eleonory Austriaczki, starszej siostry Karola V, królowej Francji i Portugalii. Hipoteza ta została jednak ostatecznie odrzucona przez Roblota-Delandre, który dokonał analizy współczesnych portretów tejże królowej, wykonanych przez Jana Gossaerta, które nijak mają się do obrazu z National Gallery. Hiszpański historyk sztuki Sánchez Cantón natomiast twierdził, iż jest to podobizna innej siostry Karola V, Katarzyny, królowej i regentki Portugalii. Inny specjalista Martin Davies z kolei upierał się przy tym, że to po prostu obraz przedstawiający świętą Marię Magdalenę.

W okresie od stycznia do marca 2012 Pedro Flor, portugalski historyk sztuki pracował nad artykułem, w którym postawił tezę, iż wspomniany obraz przedstawia wyidealizowaną królową Izabelę Katolicką, matkę Katarzyny Aragońskiej – pozującą najprawdopodobniej jako Maria Magdalena. Jego badania i wnioski oraz dowody które przedstawia są interesujące oraz solidne.

Zacznijmy od tego, iż dokładne pochodzenie tego dzieła jest niejasne. Nie wiemy też kto jest jego autorem. Pierwsza zarejestrowana wzmianka, która przetrwała do naszych czasów mówi o tym, iż obraz należał do Hollingworth’a Magniac’a (1786-1867) – wpływowego angielskiego handlowca, znawcy sztuki antycznej. Obraz pojawił się w inwentarzu Anglika w roku 1862, w jego rezydencji w Colworth. Trzydzieści lat później został sprzedany na aukcji przez jego syna i zakupiony przez rodzinę Durlacher, która handlowała dziełami sztuki, w celu ulokowania go w Wickham Flower, w mieście Guildford. Na początku XX wieku portret sprzedano ponownie (dokładnie w 1904 roku) i stał się własnością George’a Salting’a (1835-1909), który wypożyczył go Bulrington Fine Arts Club w celu zorganizowania wystawy zadedykowanej angielskim portretom. W 1910 roku Salting przekazał obraz do National Gallery, gdzie pozostaje on po dziś dzień.

Co sprawiło, że Pedro Flor zidentyfikował modelkę jako Izabelę Kastylijską w roli Marii Magdaleny?

Głównym powodem jest naszyjnik, który kobieta z portretu ma na sobie. Mowa o bogatej kolii, spoczywającej na jej ramionach i piersiach – wykonanej ze złota, przyozdobionej szmaragdem oraz wiązkami strzał zakończonymi perłami – jest to nietypowy naszyjnik, bo niezwykle symboliczny, związany ściśle z dynastią Trastámara, a konkretnie z rodziną Izabeli i Ferdynanda.

Bogato zdobiona kolia sportretowanej kobiety

 Po sekretnym i skandalicznym ślubie i dojściu do władzy Izabela i Ferdynand wybrali swoje emblematy – Izabela zdecydowała się na wiązkę strzał (hiszp. el Haz de flechas), co miało według niektórych interpretacji podwójnie znaczenie, ponieważ pierwsza litera słowa „flechas” była też pierwszą literą imienia jej męża. Ferdynand natomiast wybrał jarzmo (hiszp. el Yugo), którego pierwsza litera pokrywała się z pierwszą literą imienia jego żony (średniowieczny kastylijski Ysabel) – składało się to na wspólny emblemat panującej pary królewskiej i w efekcie Y&F w towarzystwie jarzma połączonego z wiązką strzał pojawiło się na wielu budynkach w Hiszpanii a także na przedmiotach należących do hiszpańskiej pary królewskiej. Nawet w niektórych dokumentach, wliczając  to ostateczny testament z 1516 roku, król Ferdynand podpisywał się inicjałami Y&F.

Kolejnym dowodem na to, iż teoria ta nie została, kolokwialnie mówiąc, wyssana z palca są dwa medale przedstawiające podobiznę królowej Izabeli, które zostały przeanalizowane przez autora oryginalnego artykułu. Jeden z nich znajduje się w kolekcji Jean’a Jadota (Bruksela), natomiast drugi w Archivo Histórico Nacional de Madrid w Hiszpanii. Obydwa przedstawiają królową Izabelę z drobnymi różnicami – nie ma wątpliwości co do identyfikacji ponieważ znajdująca się na nich inskrypcja wyraźnie wskazuje, iż jest to matka Katarzyny Aragońskiej; DIVA + HELISABET + HISPANIARVM + REGINA + SVPREMA + FOEMINARVM + CORONA.

Medale przedstawiające Izabellę Kastylijską

Kobiety na medalach i na portrecie są bardzo do siebie podobne, mimo iż portret jest wyidealizowany ze względu na jego religijną symbolikę; identyczny naszyjnik, podobna suknia, ta sama fryzura.

Dzięki dokumentom wiemy także, iż królowa posiadała naszyjnik „wiązek strzał”, które jak już wspomniałam były jej symbolem (un collar de las flechas o frechas) – kolia ta ważyła pięć marcos i dwie uncje – wykonana była w całości ze złota, przyozdobiona perłami i innymi drogocennymi kamieniami, a jej ogromna wartość sprawiła, iż oddawano ją pod zastaw lichwiarzom, prawdopodobnie z Walencji jako gwarancję pieniężnych pożyczek udzielanych Hiszpańskiej Koronie.

Grób Joanny I Kastylijskiej zwanej Joanną Szaloną

Podobną kolię możemy znaleźć na rzeźbie przedstawiającej Joannę I Kastylijską, znaną również jako Joanna Szalona, wykonanej przez Bartolomé Ordónez’a, która znajduje się w Granadzie. Na rzeźbie Joanny widać bardzo podobny naszyjnik do tego, który był kiedyś własnością jej matki. Niewykluczone, iż Joanna odziedziczyła ten klejnot – lub po prostu jest to kolejny symbolizm – tak bardzo związany z tą rodziną, bowiem Joanna również wybrała wiązkę strzał jako swój osobisty emblemat. Wspomniane już wcześniej medale zostały wykonane w 1514 roku i najprawdopodobniej są reprodukcjami oryginalnego portretu młodej Izabeli. Dokumenty archiwalne wskazują na to, iż istniał współczesny portret Izabeli Katolickiej gdy ta liczyła sobie 30 lat. W inwentarzu Małgorzaty Austriaczki, wdowie po księciu Janie Aragońskim i synowej Izabeli, z 1516 roku znajduje się wzmianka o portrecie hiszpańskiej królowej, autorstwa Michela Sittowa; “ung petit tableaul du chief de la royenne en son eage de XXX ans, fait par maistre Michel”. Inwentarz Małgorzaty z 1523 roku zarejestrował ten sam portret, opisując go w detalu, ale nie wspominając o wieku królowej Izabeli; “ung aultre tableau de la portraiture de la eue royenne d’Espaigne, Done Ysabel, que dieu pardoint, a ung colier d’emeraudes parles et aultres pierres precieuses et une bague du coustel de son chief, a une parle”.

Reasumując; istnieją niezbite dowody na to, iż Małgorzata Austriaczka posiadała portret młodej  Izabeli, na którym miała ona na sobie kolię wysadzaną szmaragdami, perłami i innymi klejnotami, wykonany przez Michel’a Sittow’a.

Zadziwiające jest to, że według dokumentacji Sittow pracował na dworze Izabeli i Ferdynanda w charakterze malarza od 1492 do 1504 – natomiast według opisu z inwentarza księżnej Małgorzaty, królowa liczyła sobie 30 lat na rzeczonym portrecie, wykonanym przez tego artystę, co sytuowało by datę jego wykonania w latach 80tych XV wieku. Jest to interesująca zagadka, aczkolwiek fakt ten w żaden sposób nie wpływa na ostateczne konkluzje, które nasuwają się same.

Przedstawiałam ten artykuł na różnych anglojęzycznych stronach oraz forach związanych z historią Tudorów i chociaż generalnie nowa identyfikacja spotkała się z entuzjazmem oraz ciepłym przyjęciem, niektórzy całkowicie odrzucili przedstawioną tezę, nie zapoznając się z dowodami, ponieważ sportretowana kobieta to oszałamiająca piękność, zupełnie tak jak księżna Maria Tudor, czego nie można powiedzieć o Izabeli I Kastylijskiej.

Portret Izabelli Kastylijskiej wykonany pod koniec jej życia, kiedy królowa była już schorowana i opuchnięta

Może i uroda królowej nie była aż tak opiewana jak uroda córki Henryka VII, jednakże nie można zaprzeczyć, iż z tekstów źródłowych wyłania się  atrakcyjny obraz Izabeli, której regularne rysy można zaobserwować na portrecie sporządzonym kilka lat przed jej śmiercią, gdy była już bardzo schorowana i opuchnięta. Według Hernando del Pulgara – kronikarza i współpracownika Królów Katolickich:

„Królowa ta była średniego wzrostu o dobrze ułożonych i proporcjonalnych członkach, bardzo blada blondynka: jej oczy miały zielono-niebieski kolor, twarz miała śliczną i wesołą, spojrzenie pełne wdzięku oraz szczere, rysy twarzy regularne.”

Nawet Alfonso de Palencia, kronikarz zdecydowanie negatywnie nastawiony do królowej, który krytykował ją zaciekle i uszczypliwie przy każdej możliwej okazji, i był przy tym świadkiem politycznych wydarzeń, pod koniec roku 1474, opisując koronację, a raczej proklamację Izabeli jako królowej Kastylii przyznał, iż była ona „niezwykłej urody.” Niemiecki podróżnik Jerónimo Münzer, który odwiedził Hiszpanię w 1494 roku stwierdził, iż Izabela „miała piękną twarz i wyglądała na zaledwie 36 lat.” Inne opisy opowiadają o jej pięknych dłoniach, oczach, długich jasnych rzęsach, małych ustach i pełnej, dość długiej szyi – a także o włosach w kolorze złotym, które przyozdabiała wymyślnymi precjozami – często nosząc je rozpuszczone bez żadnych nakryć lub wkładając je w transparentną siatkę czy też nakładając maleńki czepek na czubek głowy– jak można zaobserwować na podobiznach współczesnych – przykładem może być carta de privilegio z 1484 roku czy obraz zatytułowany „La Virgen de Los Reyes Católicos” z lat 90tych XV wieku. I chociaż deklaracje te mogą brzmieć jak zwyczajne pochlebstwa, bardzo możliwe, że młoda królowa była ładna – poza tym nie można zapominać, że dyskutowany portret jest obrazem alegorycznym, wyidealizowanym, czemu nie zaprzecza autor oryginalnego artykułu.

Jak już wspomniałam, nie wiadomo kto jest autorem obrazu znajdującego się w National Gallery w Londynie i kiedy dokładnie został on namalowany (bardzo możliwe, że jest to kopia oryginału, który bez wątpienia istniał), aczkolwiek w świetle imponujących badań portugalskiego historyka i nowych dowodów wszystko wskazuje na to, iż należy go identyfikować jako Izabelę I Kastylijską.

Źródła:

  1. http://xn--archivoespaoldearte-53b.revistas.csic.es/index.php/aea/article/viewFile/529/526
  2. Isabel La Católica Vida y Reinado, Tarsicio de Azcona
  1. Crónica Incompleta de Los Reyes Católicos, Anonim
  1. Crónica de los Señores Reyes Católicos Don Fernando y Doña Isabel de Castilla y de Aragón, Hernando del Pulgar
  1. Alonso Fernández de Palencia, Crónica de Enrique IV, ed. Antonio Paz y Meliá (3 v., Madrid, 1973–75)
  2. Między wojną a dyplomacją. Ferdynand Katolicki i polityka zagraniczna Hiszpanii w latach 1492-1516, Filip Kubiaczyk
Category: Artykuły
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.
9 Responses
  1. Magdalena says:

    W odniesieniu do Eleonory Habsburżanki właściwsze byłoby określenie królowa Portugalii, a następnie Francji, gdyż nie była jednocześnie królową obu tych królestw. Na pewno jednak właściwsza będzie kolejność Portugalia i Francja, dopiero jako wdowa poślubiła władcę Francji.

  2. Kasia says:

    Bardzo ciekawy artykuł ! Mam jednak pytanie trochę z innej beczki, niedawno przeczytałam w książce “na szefocie” Hilary Mantel o pożarze który rzekomo wystąpił w komnacie anny w nocy. Wie może ktoś coś na ten temat ? Czy jest to prawda czy to tylko fikcja literacka. Jestem tego bardzo ciekawa, a nie spotkałam się z tym nigdzie wcześniej

    • Sylwia says:

      Kasiu, pożar w komnacie Anny został opisany w wierszu Lancelota de Carle. Inne źródła nic na ten temat nie podają, jednak de Carle był dobrze zorientowany i podaje wiele szczegółów któe zgadzają się z innymi źródłami. Tekst z wiersza (wiersz w oryginale po francusku, to jest tłumaczenie na angielski):

      “Thus it happened that by two or three signs
      Marvelous and great that the Queen received,
      She found herself greatly confused in spirit.
      The first was by a furious flame
      That suddenly surprised her in her chamber,
      If there not been one there to warn her promptly
      To escape and take her
      To a place she could stay;
      It was such that had she not left then,
      She would not have been safe from the fire.”

  3. Kasia says:

    Dziękuję za odpowiedź :)

  4. Justyna says:

    Dlaczego autor się nie podpisał i dlaczego nie umieścił na obrazie informacji o tym, kto został sportretowany? Czy to normalna praktyka tamtych czasów?

    Mam wrażenie, że ogólnie niewiele jest portretów znanych ludzi (na przykład władców) malowanych za ich życia w tamtych czasach. Z czego to wynika? Domyślam się, że koszt obrazu był znaczny, ale bogatych było na to stać. Wydawać by się mogło, że władcy chcieli zostać zapamiętani, dlaczego zatem pozowali do tylko jednego czy ewentualnie kilku portretów? Zastanawia mnie to, bo dziś ludzie pstrykają sobie fotki właściwie na każdym kroku i chcą uwiecznicz wszystko, a setki lat temu jeden/ kilka obrazów wystarczyło. Czyżby kiedyś ludzie (nawet ci bogaci i wysoko postawieni) byli mniej próżni? ;)

    Ciekawy artykuł! Bardzo lubię Twoją stronę i często tu zaglądam z nadzieją, że pojawi się na niej coś nowego ;) Pozdrawiam!

  5. Ala says:

    Świetny artykuł, pełen merytorycznych argumentów. Według mnie na obrazie przedstawiona jest albo Izabela Katolicka albo Joanna Szalona. Porównałam jeszcze wizerunek Marii Magdaleny z portretami Joanny. Na tym ma podobne uczesanie i suknię o podobnym kroju:
    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/a/a4/Joanna_of_castile_with_her_children.jpg

    Tutaj widać pewne podobieństwo do świętej z portretu, m.in. to samo melancholijne spojrzenie:
    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/3/33/Johanna_I_van_Castili%C3%AB.JPG

  6. MagdalenaJ says:

    Dla mnie jako badaczki życia Trastamarów to może być tylko Izabela. Joanna wyglądała zupełnie inaczej, nie przypominała w niczym matki – nie wierzcie w to co wypisują w internecie, że tak było, bo to nieprawda – Joanna wyglądała ojciec i jak babka ze strony ojca – a ten portret z dziećmi to nie jest nawet malowany za życia Joanny – tylko wieki później :) .

    • Ala says:

      Dzięki za odpowiedź, byłabym już skłonna sądzić że mogła to być ewentualnie Joanna ;) w świetle przedstawionych dowodów wszystko rzeczywiście wskazuje na to że to Izabela, dziwię się że są tacy co upierają się jeszcze przy Marii Tudor…

  7. MagdalenaJ says:

    Nie ma sprawy Alu :) . Fani niektórych postaci historycznych są tak zatwardziali i będą się upierać przy swojej wersji, nawet jeśli pokażesz im niezbite dowody na to, że nie mają racji. Kobieta z portretu świetnie wpisuje się w wyobrażenie jakie ludzie dziś mają o Marii – piękna (co znajdziemy w źródłach), o rudawych włosach i niebieskich oczach, jasnej cerze – chociaż o wyglądzie Marii wiadomo tyle co nic, poza tym, że była piękna. Na francuskie szkice nikt nie zwraca uwagi, może dlatego, że Maria na nich zwyczajnie nie powala.
    Co do Joanny, to co prawda mało jest o jej wyglądzie w źródłach, ale to co źródła mówią to to, że wyglądała jak skóra zdjęta z Joanny Enriquez, swojej babki ze strony ojca – i tym samym przypominała ojca, który i fizycznie, i psychicznie wdał się w matkę. Są też wzmianki o tym, że Joanna wglądała i zachowywała się zupełnie inaczej niż jej siostra Katarzyna Aragońska. Ogólnie przyjmuje się, że Joanna miała włosy ciemne jak jej ojciec.

    Cieszę się, że mój artykuł został tutaj tak dobrze przyjęty :) .

Leave a Reply

XHTML: You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

*

  • Language

  • Archives

    • 2017 (7)
    • 2016 (7)
    • 2014 (2)
    • 2013 (9)
    • 2012 (22)
    • 2011 (70)
    • 2010 (9)
  • Newsletter

  • Facebook

  • Currently Reading

    ISBN:  9781848945371