Uroda i higiena w czasach Tudorów

Ideał piękna

Już od dawna zastanawiałam się jak wyglądało dbanie o urodę w epoce Tudorów. Dzisiaj aby ukryć mankamenty urody, stosujemy kosmetyki, ujędrniamy i nawilżamy  ciało balsamami i kremami, farbujemy włosy, oraz depilujemy niepożądane owłosienie. Ale jak to wszystko wyglądało w epoce Tudorów? Czy kobiety nosiły makijaż? Jak dbały o urodę? Jakie miały fryzury? Na te i inne pytania odpowiem w tym artykule.

Idealna kobieta

Elżbieta Woodville i jej córka, Elżbieta York

Zacznijmy od ideału urody według standardów epoki. Oczywiście każda epoka miała swoje wyobrażenia na temat piękna, i tak na przykład idealne Egipcjanki, Greczynki i Rzymianki były szczupłe, o proporcjonalnych twarzach. Idealna kobieta XV i XVI wieku musiała być przede wszystkim bladą blondynką o niebieskich oczach i pełnej sylwetce. Oczywiście różne są gusta, jednym podobały się szczupłe brunetki, innym niebieskookie blondynki o pełnych kształtach, ale jednak w XV-wiecznej Anglii to kobiety o dużym biuście, pulchnych udach i pełnych biodrach były idealne. Za piękną uchodziła dama dworu Anny Boleyn, Madge Shelton, która swoją urodą przypominała Księżną Milanu, Krystynę, niedościgniony wzór piękna dla kobiet w epoce Tudorów. Wśród sześciu żon Henryka VIII równiez nie zabrakło kobiet określanych mianem pieknej – Katarzyna Aragońska w latach swej młodości została uznana za ładną, o regularnych rysach twarzy i gęstych jasnych włosach,  Katarzyna Howard zwracała uwagę dworzan swoją subtelną urodą, a sama Anna Boleyn pomimo iż nie była typową pięknością, przyciągała wzrok oliwkową cerą, ciemnymi włosami i oczami, oraz szczupłą figurą. Najbliższe ideałowi piękna według epoki były dwie kobiety bliskie Henrykowi VIII – jego ukochana matka Elżbieta York, oraz trzecia żona Joanna Seymour. Joanna była bardzo blada, jej skóra była niemal przezroczysta, miała jasne włosy (według Davida Starkey’a był to ‘mysi blond’) oraz błękitne oczy. Pomimo iż dla jej współczesnych Joanna wcale nie była piękna, to jednak w czasach w których żyła ceniono jej urodę.  Za piękną była także uważana Elżbieta Woodville, żona Edwarda IV. Mówiono o niej iż jest ‘najpiękniejszą kobietą na Wyspach Brytyjskich’, i  to głównie dzięki urodzie została żoną króla. Tak upragniona blada cera, była cechą kobiet wysoko urodzonych, które skrywały się przed słońcem. Biedne kobiety musiały pracować na polu całymi dniami, dlatego były opalone.

Idealny mężczyzna

Robert Dudley, ulubieniec Królowej Elżbiety Tudor

Powinien być również blady, o atletycznej sylwetce, i umięśnionym ciele. Henryk VIII za najlepszą część swojego ciała uważał nogi, dlatego często je eksponował. Według wielu współczesnych mu kronikarzy, był uznawany za najpiękniejszego młodzieńca na dworze. Popularne były sporty takie jak tenis, piłka nożna (w której jednak nie przestrzegano żadnych zasad, co wielokrotnie owocowało nawet śmiercią niektórych zawodników), polowania, jazda konna, oraz turnieje. Za przystojnych uważano mężczyzn takich jak poeta  Tomasz Wyatt, który słynął z zamiłowania do kobiet, sługa Henryka VIII, Tomasz Culpepper który został ścięty za schadzki z Katarzyną Howard, oraz Robert Dudley – ulubiony dworzanin królowej Elżbiety I, być może nawet byli kochankami.

Higiena

Przegląd przez higienę w czasach Tudorów rozpocznę od szczotkowania zębów. Bardziej zamożni ludzie, używali ‘pudru do zębów’ (coś na wzór pasty). Była to substancja złożona z 2 gramów muszli ślimaka morskiego i rybich ości, pereł i kamieni szlachetnych, bursztynu i piżma. Wszystko zmieszane w odpowiednich proporcjach nanoszono z palcem na zęby.

W epoce Tudorów myto ręce przed każdym posiłkiem – używano do tego celu wody różanej. Ludzie jedli palcami, dlatego ręce musiały być nieskazitelnie czyste. Jako,że jadano więcej niż jedno danie podczas posiłku, myto ręce przed każdym nowo podanym daniem.

Damy z wyższych sfer używały specjalnego mydła, którego wyrobienie było dość drogie. Ale znane jest również mydło z tańszych substancji, używane przez zwykłych ludzi.

Kąpiele

Kąpiel w XV stuleciu

Wielu uważa, że w czasach Tudorów ludzie praktycznie się nie myli. Jest to błędne przekonanie, ponieważ ludzie w tamtym okresie zażywali kąpieli.Przygotowanie kąpieli było czasochłonne i wymagało nie lada wysiłku. Trzeba było mieć drewnianą ‘wannę’ – wtedy była to zazwyczaj okrągła balia, wyścielić ją materiałem, zebrać wodę (noszono ją w wiadrach i podgrzewano) a później wlać ją do kąpieli. To mogło powstrzymywać przed codziennym myciem, ale na pewno nie przed myciem ogólnie.

Sam Henryk VIII przywiązywał sporą wagę do łazienek, dlatego np. budował je w Hapmton Court. Pod koniec swojego życia zbudował w Whitehall Palace miejsce do kąpieli jeszcze lespsze niż w Hampton Court. Zimą Henryk zażywał kąpiele z ziół, które były polecone przez lekarzy – jednak gdy panowały poty angielskie, nie kąpał się w ziołach, nie wiadomo czy kąpał się wtedy wogóle.

Niestety, ogólne standardy dotyczące czystości były niskie. To dlatego tak często dochodziło do śmierci wśród kobiet po porodzie – położne nie nie myły rąk przed odebraniem porodu, co często prowadziło do infekcji. Wśród kobiet które zmarły na tak zwaną gorączkę poporodową znalazły się m.in. Elżbieta York, Joanna Seymour, oraz Katarzyna Parr.

Oprócz kąpieli do których szlachta i królowie używali mydła, bogaci mieli także okazję kupić perfumy. Alison Sim, autorka ksiażki ‘The Tudor Housewife’ (‘Gospodyni domowa w czasach Tudorów’) zauważa, że perfumy były używane bardziej aby podkreslić status społeczny, niż aby maskować nieprzyjemne zapachy, choć spełniały obie funkcje.  Poza tym, owe nieprzyjemne zapachy pochodziły głównie z ubrań, których nie prano codziennie.

Wyobraźmy sobie gorący letni dzień i ciężkie suknie noszone przez kobiety, lub wielowarstwowe odzienie mężczyzny. Na pewno utrzymanie ubrań w czystości i świeżości było nie lada wyzwaniem w okresie gdy nie było pralek, środków czystości czy antyperspirantów. Według Alison Sim, ‘pranie było najcięższą pracą dla kobiety’.

Największą wagę przykładano do czystej bielizny – zmieniano ją każdego dnia. Wszyscy, czy biedni czy bogaci nosili podstawowe warstwy ubrania : bieliznę oraz koszulę. Wszystko, co dotykało bezpośrednio skóry, musiało być nienagannie czyste. Czysta bielizna była nawet uważana za podstawę udanego małżeństwa (Hemptameron of Civil Discourses). Bogaci, którzy mieli zapasy czystej bielizny mogli ją zmieniać nawet kilka razy dziennie, zwłaszcza po fizycznych czynnościach takich ja tenis czy polowanie. (Alison Sim, str. 52).

Makijaż

Cate Blanchette w roli Elżbiety Tudor : taki makijaż nosiła Królowa Dziewica

W epoce Tudorów makijaż nosiły przede wszystkim wysoko urodzone kobiety, aby podkreślić swój status, lub zakryć mankamenty urody takie jak blizny, piegi (nie były mile widziane, dlatego kobiety musiały je skrywać pod pudrem) czy ślady po przebytych chorobach (np. po ospie wietrznej). Ostry makijaż nie był mile widziany za panowania Henryka VIII.

Elżbieta Tudor chętnie nosiła makijaż rozjaśniający cerę, oraz ukrywający niewielkie blizny po ospie wietrznej. W tym celu używała specjalnej substancji zrobionej z następujących składników : białko z jajka, sproszkowane skorupy jaj, ałun, boraks, ziarna białego maku. Ponieważ ten płyn kosmetyczny miał właściwości wybielające skórę, był nakladany nie więcej niż trzy razy w tygodniu – w przeciwnym razie mógł uszkodzić lub podrażniać cerę. Malowano również szyję, piersi, ręce – na powierzchni rysowano niebieskie żyły aby pokazać jak czysta jest skóra. Bogatym kobietom spuszczano równiez krew aby uzyskać tak pożądany efekt bladości. Używano także specjalnego balsamu do wybielania cery zwanego ‘Weneckim Cerusytem’, w którym lubowała się królowa Elżbieta. Balsam ten był niestety trujący, ponieważ zawierał ołów, który mógł doprowadzić do uszkodzenia skóry oraz wypadania włosów; długoterminowe użytkowanie mogło doprowadzić nawet do śmierci.

Usta i policzki były chętnie podkreślane na czerwono, używano do tego następujących składników : cynober, arabska guma, białko jajka, mleko z fig. Taka substancja byłaby szkodliwa dla skóry, Elżbieta prawdopdobnie stosowała  balsam do ust wykonany z nieszkodliwego kwasu karminowego.

Włosy

W epoce Tudorów ceniono długie włosy, które noszone rozpuszczone były symbolem czystości i dziewictwa. Jedną z cech rozpoznawczych Anny Boleyn, były właśnie długie, ciemne i gęste włosy, które miała rozpuszczone podczas koronacji tak iż – jak podaje David Starkey – ‘mogła na nich usiąść’. Fakt ten wywołał powszechne oburzenie, gdyż Anna była w zaawansowanej ciąży, i ‘przyzwoitość nakazywała by związała włosy’. Królowa Dziewica jak mówiono o Elżbiecie Tudor, często nosiła włosy rozpuszczone tak aby podkreślić swą czystość.

Panowała jednak moda na różnego rodzaju nakrycia głowy (headdress, hood, gable). Okazją do ukazania włosów były uroczystości : koronacje czy śluby – panna młoda musiała obowiązkowo mieć rozpuszczone włosy, najczęściej przyozdobione kwiatami. Mężatki natomiast nie mogły pokazywać się w towarzystwie z rozpuszczonymi włosami – takie zachwoanie uchodziło za frywolne.

Jakie fryzury były preferowane? Na pewno nie grzywki, które zakrywały czoło. Wysokie czoło było symbolem piękna, dlatego też włosy były gładko zaczesane do góry, posuwano się nawet do usuwania brwi aby optycznie wydłużyć czoło.

Anna Boleyn preferowała proste włosy, natomiast jej córka kręcone. Efekt falowanych włosów uzyskiwano przy pomocy specjalnych gorących szczypców. Kobiety lubiły także nosić peruki lub treski, które były bardzo popularne. Kolor włosów także mógł ulegać zmianie – farbowano je np. henną. Najbardziej pożądanym kolorem włosów był blond, dlatego kobiety farbowały włosy na kolor żółty, który uzyskiwały przy pomocy specjalnej mieszanki przygotowanej z szafranu, kminku, jaskółczego ziela oraz nafty. Według Alison Sim, włosy nie były myte zbyt często, ale były perfumowane.

W kolejnym artykule opiszę jak o higienę dbały zwykłe kobiety żyjące w epoce Tudorów.

Ciekawią mnie Wasze opinie – co sądzicie o zabiegach pielęgnacyjnych kobiet z epoki Tudorów? Czy sa jakiekolwiek kobiety z tej epoki, które uważacie za ładne?

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.
6 Responses
  1. Susannah says:

    Ciekawy artykuł, ja jakoś nie mogę sobie wyobrazic wyrywanych brwi ;) Chcialabym tez kiedys powąchać perfumy z tamtego czasu, bardzo mnie interesuje jaki mialy zapach.

  2. MarcinFar says:

    Anna Boleyn była ładna i to nie ulega wątpliwości. Praktycznie mówiąc to każda z żon Henryka, prócz Katarzyny Parr i Anny Kliwijskiej, była ładna, przynajmniej przez jakiś czas po ślubie – Henryk gustował w ładnych dziewczętach, nie wierzę w to, że Jane miałaby być brzydka – choć może na nasz czas. Ponadto, obrazy w tych czasach wydają mi się niewiarygodne, bo…nie przypominają ludzi.

    Artykuł z serii tych ciekawszych, oczekuję drugiej części. ; )

  3. czixxxa says:

    Anna Boleyn była piękna. Jane… zdecydowanie nie! :P

  4. czixxxa says:

    Moim zdaniem odmienność Anny ostatecznie była jej atutem. Gdyby nie jej oryginalność Henryk pewnie nawet nie zwróciłby na nią uwagi. Musiała też być piękna – przynajmniej wg niego. Oczywiście to zależy od gustu ale też od stereotypu, że piękna kobieta musi wyglądać tak, tak i tak. A właśnie ci wyjątkowo inteligentni mężczyźni jak Henryk czy Wyatt docenili piękno Anny :)

  5. kanapeczka says:

    a jak z goleniem nóg/pach? czy po prostu po to były te wszystkie suknie do ziemi zeby nie bylo widac :)

Leave a Reply

XHTML: You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

*

  • Language

  • Archives

    • 2017 (8)
    • 2016 (7)
    • 2014 (2)
    • 2013 (9)
    • 2012 (22)
    • 2011 (70)
    • 2010 (9)
  • Newsletter

  • Facebook

  • Currently Reading

    ISBN:  9781848945371