| User | Post |
|
1:01 pm August 24, 2011
| Sylwia
| | Administrator | |
| Admin
| posts 711 | |
|
|
Czy ktoś czytał ? Co prawda ta książka nie jest dostępna po polsku, ale może ktoś czytał w innym języku?
Ja wczoraj skończyłam i jestem pod wrażeniem Mogę porównać do innych powieści PG które czytałam i do tej pory ta wypada najlepiej. Nie spodziewałam się, że historia trzech kobiet, z których tylko jedna mnie interesowała (Jane Boleyn) zrobi na mnie takie wrażenie. Nigdy nie przepadałam za postacią Katherine Howard, Anna Kliwijska też wydawała mi się dość 'nudna' ale postanowiłam sięgnąc po tą książkę ze względu na Jane Boleyn. To właśnie ona otwiera książkę swoim wpisem – powieść jest pisana niczym pamiętnik, z perspektywy Jane, Anny i Katarzyny. Akcja rozpoczyna się w 1539 r., kiedy to Anglia nie ma królowej – Holbein maluje portret Anny Kliwijskiej, Jane Boleyn marzy o powrocie na dwór, a Katarzyna Howard przeżywa nastoletnią miłość z Francisem Derehamem. Później kolejno widzimy ważne wydarzenia – przybycie Anny Kliwijskiej do Anglii i jej krótkie małzeństwo z Henrykiem VIII, intrygi Jane Boleyn i jej straszne wspomnienia o tragicznie zmarłym mężu i Annie Boleyn, oraz Katarzyna Howard która jeszcze przed ślubem króla z ANną Kliwijską, przykłuwa jego uwagę.
Książka wciągnęła mnie natychmiast. Napisana świetnym językiem, była ciekawa i intrygująca. Polecam!
|
"I almost wish we were butterflies and liv'd but three summer days – three such days with you I could fill with more delight than fifty common years could ever contain."
John Keats
|
|
|
2:25 pm August 29, 2011
| Susannah
| | |
| Member | posts 125 | |
|
|
Szkoda że nie ma po polsku! Chętnie bym przeczytała, brzmi interesująco 
|
|
|
6:33 pm August 29, 2011
| asabay
| | Dnepropetrovsk | |
| Member | posts 118 | |
|
|
ja też żałuję, że nie ma tłumaczenia 
|
|
|
1:42 pm August 31, 2011
| Anja
| | |
| Member | posts 41 | |
|
|
Czytałam kilka miesięcy temu i w 100% podzielam zdanie Sylwii. Naprawdę warto przeczytać, tymbardziej że na rynku nie ma tak wiele dostepnych pozycji na temat akurat tych trzech kobiet. Książka napisana jest naprawdę łatwym językiem i jeśli ktoś nie miał większych problemów z angielskim w liceum, to i tutaj da radę po kilku stronach książka wciągnie a i czytanie po angielsku wyda się nietrudne, tylko nie wolno się zbyt szybko poddawać Good luck!!
|
|
|
1:29 pm September 1, 2011
| Sylwia
| | Administrator | |
| Admin
| posts 711 | |
|
|
Anja, masz swoje ulubione fragmenty? Jak Twoim zdaniem wypadła Jane Boleyn? Czytałam, że P.Gregory ukazała ją jako czarny charakter i kobietę nie do końca zdrową psychicznie, ale ja wcale jej tak nie odebrałam. A przynajmniej nie w pierwszej części książki (kiedy służyła Annie Kliwijskiej). Dopiero kiedy 'służyła' Katarzynie Howard dało się poznać że ma dość negatywne zamiary, ale czy można ją obwiniać? Norfolk był według mnie największym czarnym charakterem w książce, i to on napędzał całe zło.
Spoilery ;
Dla mnie najbardziej szokującym fragmentem był ten , kiedy wokół Katarzyny Howard rozpętał się skandal. Jane Boleyn chciała uciec, w obiecane małzeństwo z francuskim księciem, które aranżował dla niej Norfolk. Później Norfolk ją wyśmiał i powiedział że żaden mężczyzna nie zechce się z nią ożenić, a ona padła mu do stóp i błagała o pomoc. Szokujący fragment, jak dla mnie.
|
"I almost wish we were butterflies and liv'd but three summer days – three such days with you I could fill with more delight than fifty common years could ever contain."
John Keats
|
|
|
2:42 pm September 2, 2011
| Anja
| | |
| Member | posts 41 | |
|
|
SPOILER:
Wg mnie Gregory przedstawiła Jane jako zwykłego, naiwnego pionka w rękach Norfolka i faktycznie to on był najczarniejszym charakterem. Ta scena o której piszesz faktycznie była przejmująca, w ogóle sie nie domyślałam że Norfolk tak wystawi Jane do wiatru. Szaleństwo Jane myślę było kontrolowane i odebrałam to tak że ona udawała wariatkę z premedytacją w nadziei że wariatce głowy nie utną…
Najbardziej jednak podobały mi się fragmenty kiedy Katarzyna była już oskarżona i uwięziona. Gregory pisała tak sugestywnie że po prostu czułam emocje Katarzyny, paniczny strach pomieszany z nadzieją na wybaczenie, że wszytsko skończy się dobrze, jej miłość do Culpeppera. I gdybym z góry nie wiedziała jak to się skończy, to sama miałabym nadzieję na happy end. Nie wiem jak Ty, ale ja do tej pory nigdy się nawet nie zastanwiałam nad jej postacią, ot przeczytało się w podręczniku do historii parę zdań, że 5 żona, młodziutka, ścięta za cudzołóstwo (w dodatku udowodnione, a nie jak w przypadku Anny, gdzie tyle niewiadomych) i tyle. Nic ciekawego. w "Dziedzictwie" Katarzyna wzbudziła moją ogromną sympatię i litość jako to naiwne, głupiutkie dziewczątko.
|
|
|
9:01 pm September 5, 2011
| Sylwia
| | Administrator | |
| Admin
| posts 711 | |
|
|
Spoiler :
Moim zdaniem Jane Boleyn została ukazana właśnie tak jak napisałas – wykorzystana przez przebiegłego Norfolka, a nie zła sama z siebie. Chociaż już nieco później, kiedy służyła Katarzynie Howard, miała takie zawistne zapędy, np. wtedy kiedy życzyła KH śmierci.
Według mnie Gregory świetnie ukazała studium psychiki tych trzech kobiet – Anna Kliwijska nigdy nie była moją ulubioną postacią, ale dzięki ksiażce bardziej się nią zainteresowałam. Jestem też skłonna uwierzyć w przypuszczenie Gregory, że to pierwsze niefortunne spotkanie między Henrykiem a Anną doprowadziło do jego niechęci względem niemieckiej księżniczki bo – sądząc po obrazach – była bardzo ładna.
|
"I almost wish we were butterflies and liv'd but three summer days – three such days with you I could fill with more delight than fifty common years could ever contain."
John Keats
|
|
|
10:41 am October 15, 2011
| Anja
| | |
| Member | posts 41 | |
|
|
Dobra wiadomość dla osób, które chciały przeczytać tę książkę po polsku Jest wydana pod tytułem "Dwie Królowe". Kiedy zobaczyłam tytuł pomyślałam że to będzie pewnie "The Other Queen", jakoś bardziej by mi pasowało, no ale każdy inaczej sobie tłumaczy, ja bym została przy tytule dziedzictwo boleynów. Tak czy siak polecam, przynajmniej w ang wersji książkę czyta się bardzo dobrze.
|
|
|
12:47 pm October 15, 2011
| Sylwia
| | Administrator | |
| Admin
| posts 711 | |
|
|
Tak, już w którymś temacie dziewczyny pisały Z jakim opóźnieniem przetłumaczyli, ale chyba lepiej późno niż wcale 
|
"I almost wish we were butterflies and liv'd but three summer days – three such days with you I could fill with more delight than fifty common years could ever contain."
John Keats
|
|
|
5:57 pm October 18, 2011
| qdom
| | |
| Member | posts 4 | |
|
|
Natychmiast kupilam 'Dwie królowe'.
Natomiast dalej męcze się z 'Czerwoną królową' i nie potrafię się 'domęczyć'. Słaba ksiązka jak dla mnie, niestety :/ a wam jak się podobala?
|
|
|
6:56 pm October 18, 2011
| Sylwia
| | Administrator | |
| Admin
| posts 711 | |
|
|
qdom said:
Natychmiast kupilam 'Dwie królowe'.
Natomiast dalej męcze się z 'Czerwoną królową' i nie potrafię się 'domęczyć'. Słaba ksiązka jak dla mnie, niestety :/ a wam jak się podobala?
Qdom, założę temat o 'Czerwonej…' bo też ją czytałam
|
"I almost wish we were butterflies and liv'd but three summer days – three such days with you I could fill with more delight than fifty common years could ever contain."
John Keats
|
|
|
2:03 pm December 28, 2011
| Scarlett
| | |
| Member | posts 60 | |
|
|
Post edited 2:08 pm – December 28, 2011 by Scarlett
Dzisiaj skończyłam 'Dwie Królowe'. Świetna książka! Co prawda nie przebiła moich dwóch ulubionych ksiązek od Gregory (Wieczna Księżniczka, Biała Królowa), ale była dobra. Autorka świetnie przedstawiła osobowość, charakter, psychikę tych trzech kobiet. Annę Kliwijską zawsze lubiłam, a po przeczytaniu książki moja sympatia do niej jeszcze bardziej wzrosła. Katarzyna Howard została przedstawiona dokładnie tak jak ją sobie wyobrażałam. Natomiast Jane Boleyn, której postać chyba najbardziej mnie ciekawiła, nie wzbudziła we mnie pozytywnych uczyć. Moim zdaniem lady Rochford nigdy nie była w pełni zdrowa psychicznie, przynajmniej ja tak ją odebrałam.Oczywiście zgadzam się z tym, że była tylko pionkiem Norfolka, i to właśnie Tomasz Howard był prawdziwym czarnym charakterem, człowiekiem pozbawionym zasad, z resztą nie podejrzewałam, że postapi z lady Rochford tak okrutnie. Nie mniej jednak nie polubiłam Jane, jak dla mnie była bardzo dwulicowa. Ta scena o której pisałyście, kiedy Jane klękała przed Norfolkiem była bardzo poruszająca. Tak samo z resztą jak przewiezienie Katarzyny do Tower. A Henryk pod koniec życia był obrzydliwy. Ale ogółem bardzo polecam 'Dziedzictwo Boleynów'! 
|
|
|
5:47 pm December 28, 2011
| asabay
| | Dnepropetrovsk | |
| Member | posts 118 | |
|
|
|
11:06 am January 24, 2012
| asabay
| | Dnepropetrovsk | |
| Member | posts 118 | |
|
|
książkę skończyłam już dawno, ale nie miałam czasu nic skrobnąć 
a zatem: zestawienie trzech kobiet to był, moim zdaniem, strzał w
dzisiątkę. bardzo polubiłam postać Anny Kliwijskiej i też wydaje mi się
że wszystkiemu winne było pierwsze spotkanie. niezwykła kobieta
jak na tamte czasy – rozwódka, która poradziła sobie sama i ze swojego
upokorzenia uczyniła atut i potrafiła życ w miarę niezależnie (mimo tego,
że wciąż była na utrzymaniu Henryka).
postać Jane…. z jednej strony marionetka w rękach Norfolka, ale z
drugiej – przebiegła żmija ambitan do granic możliwości i to ją
zgubiło.
i Katarzyna! nareszcie ktoś przedstawił ją taką jaką była – jako
rozpuszczonego dzieciaka. we wszystkich filmach widzimy ją jako
dojrzała kobietę, która sama wybrała sobie obrzydliwego dziada
na męża, co dla mnie jest bzdurą i przekłamaniem. strasznie mi jej
żal – przez męskie ambicje musiała umrzeć.
i taka refleksja na koniec: nie chałabym być kobietą w tamtych czasach! 
|
|
|
7:39 pm February 7, 2012
| Sylwia
| | Administrator | |
| Admin
| posts 711 | |
|
|
Mam podobne odczucia do Twoich 
|
"I almost wish we were butterflies and liv'd but three summer days – three such days with you I could fill with more delight than fifty common years could ever contain."
John Keats
|
|