| User | Post |
|
12:02 pm February 17, 2012
| LUKAS
| | |
| Member | posts 11 | |
|
|
Chciałbym się zapytać co sądzicie na temat stosunku Henryka VIII do swych poddanych (nie tylko do kobiet w szczególności). Ja sądzę że Henryk był typem raptusa, szedł przez życie zdobywając to co chciał zdobyć, gdy zaś napotykał na swej drodze przeszkodę, po prostu ją niszczył. Nie uznawał porażek, z ciężkim trudem przychodziła mu zgoda na jakikolwiek kompromis, musiało być tylko tak jak on chciał.
Uważam że kobiety traktował jako żywe "inkubatory" do rodzenia synów. Choć oczywiście zrozumiałym jest dlaczego kwestia męskiego potomka była tak ważna i dlaczego król często "wymieniał" połowice.
Śmierć Anny Boleyn była wynikiem zawziętego pragnienia króla Henryka
VIII do posiadania męskiego potomka (miał już dwie córki – Marię z
pierwszą żoną Katarzyną Aragońską, i Elżbietę z Anną Boleyn), zaś obie
królowe zawsze rodziły martwych chłopców. Król pragnął mieć syna głównie
dlatego by dynastia Tudorów (założona przez jego ojca Henryka VII),
przetrwała. Henryk VII zdobył koronę zwyciężając w bitwie pod Bosworth w
1485r., w czasie toczącej się Wojny Dwóch Róż (trwała w latach
1455-1485). Pokonał w niej krwawego Ryszarda III z rodu Yorków (odnoga
Plantagenetów), króla w latach 1483 – 1485. Henryk VIII wstąpił na tron w
1509r, po śmierci ojca w wieku prawie osiemnastu lat.
Syn był niezbędny, bowiem pamiętano jak Tudorowie zdobyli koronę,
panowanie zaś kobiety byłoby końcem dynastii. Poza tym istniało
zagrożenie uzależnienia Anglii poprzez małżeństwo córek Henryka VIII z
innym europejskim domem (np. Walezjuszami [Królestwo Francji], czy
Habsburgami [Austria, Czechy, część Węgier, Hiszpania, poł. Włochy,
Mediolan, od 1580r. również Portugalia, oraz dziedziczny tytuł cesarza
Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego] – dwoma z trzech
największych w owym czasie dynastii Europy – trzecią byli Jagiellonowie
[Królestwo Polski, Wielkie Księstwo Litewskie – później Rzeczpospolita
Obojga Narodów, oraz Królestwo Czech i Królestwo Węgier.
http://www.youtube.com/watch?v…..r_embedded
|
|
|
7:05 am February 18, 2012
| asabay
| | Dnepropetrovsk | |
| Member | posts 118 | |
|
|
moim zdaniem Henryk to egoista, który po trupach (dosłownie) dążył do jednego celu – spłodzenie syna. poza tym duży wpływ mieli na niego doradcy – najpierw Wolsey, potem Cromwell.
|
|
|
10:35 pm February 19, 2012
| krynolina
| | |
| Member | posts 12 | |
|
|
Post edited 10:43 pm – February 19, 2012 by krynolina
Henryk to skomplikowana i złożona postać (ale dzięki temu taka ciekawa!)
W jego charakterze najgorsze było to jak okrutny potrafił być dla ludzi, których kochał, cenił, którzy byli jego przyjaciółmi:
-żony – żadnej z nich małżeństwo z Henrykiem nie przyniosło wiele szczęścia, wszyscy znamy ich historie
-Wolsey, More, Cromwell -służyli Henrykowi wiernie, doradzali, Cromwell i Wolsey wykonywali za niego większość uciążliwych obowiązków, podczas gdy on się bawił. Zarzucił im zdradę, dwóch rozkazał ściąć, przyspieszył smierć Wolseya.
-córki- na przemian wydziedziczane i przywracane do łask. Bały się, ze pewnego dnia ich własny ojciec może przysłać im wyrok śmierci. Henryk traktował dzieci jeszcze gorzej niż żony
Odnośnie religii- moim zdaniem Henrykowi chodziło przede wszystkim o to, by nikt oprócz Boga nie stał ponad nim. Początkowo interesowały go sprawy dogmatów, sakramentów, lecz później zostawił je teologom. Nie potrafił znieśc tego, że biskupi i kardynałowie (którzy obejmowali równiez wiele świeckich urzędów) sa winni posłuszeństwo przede wszystkim papieżowi, który może zezwolić jego poddanym na bunt, który moze decydować o jego rozwodzie, który zabiera Anglii dziesięcinę. Nadużycia kleru, sprawa Anny, nowi zwolennicy reformacji w jego otoczeniu (Cromwell) i jego własna przekora i upór, to wszystko dodatkowo popychało Henryka ku zmianom.
Henryk miał szanse stać się umiłowanym królem, niestety w historii zapisał się jako krwawy tyran. Szkoda. Moim zdaniem przyczyna tkwi w tym, że kazdy wyrok smierci pociągał ze soba nastepny, jeszcze gorszy – zaczęło sie od pojedynczych wyroków na Buckingham'a, More'a Fisher'a, potem były zbiorowe na Annę i jej ,,kochanków'', aż doszło do krwawej rozprawy z uczestnikami Pielgrzymki Łaski.
|
|
|
1:11 am February 20, 2012
| LUKAS
| | |
| Member | posts 11 | |
|
|
Ale zauważcie nie ważne co robił jak upadlał ludzi, jak ich najpierw wywyższał by potem w zależności od kaprysu – obalić. Mimo to był naprawdę kochany przez poddanych i co równie ważne przez swe połowice. Umiał doskonale okręcić je wokół palca, tak że robiły dokładnie to co on chciał.
Lecz muszę przyznać że Anna Boleyn też poszła na całość – co ona sobie wyobrażała dając królowi ultimatum – oddam ci me wiano gdy mnie poślubisz. Postawiła wszystko na jedną kartę i choć początkowo przynosiło jej to efekty i powodzenie, w konsekwencji – zgubiło ją to. Tym bardziej że prawdopodobnie nie była dziewicą wychodząc za Henryka.
Anna według mnie była wyrachowaną i stopniowo dążącą do celu kobietą.
Pozdrawiam.
|
|
|
10:50 am February 20, 2012
| asabay
| | Dnepropetrovsk | |
| Member | posts 118 | |
|
|
postawa Anny mnie nie dziwi. kiedy zaczęła się 'wielka sprawa' Henryk był młodym, przystojnym mężczyzną i nie uchodził jeszcze wtedy za 'krwawego tyana'. Henrykowi zależało nie tyle na dziewictwie Anny co na synu. Anna była młoda i wydawało się oczywistym, że urodzi synów (właściwie nic prostszego, prawad? to najnaturalniejsza rzez na świecie – rodzić dzieci). skoro Henryk dla Anny zaczął całą historię z rozwodem to dlaczego ona nie miałaby przyjąć oświadczyć i korony? zdaje się, że nikt Henryka nie zmuszał do odprawienia Katarzyny. gdyby nie chciał to by tego nie zrobił, a Anna w końcu by uległa, bo bycie królewską nałożnicą też dawało niemałe profity.
a to, ze Anna była cwana to już inna sprawa. jak się powiedziało 'A' trzeba było powiedzieć 'B' 
mnie dziwi postawa 4 kolejnych żon Henryka, z Jane na czele. ja przed takim absztyfikantem uciekałabym aż by się kurzyło. ale tutaj dochodzi kwestia ambicji i prestiżu rodzin….
|
|
|
11:48 am February 21, 2012
| Sylwia
| | Administrator | |
| Admin
| posts 711 | |
|
|
Lukas , a mnie postawa Anny nie dziwi. Wyobraź sobie – dziewczyna UCIEKŁA przed Henrykiem, schroniła się w rodzinnej posiadłości w Hever, nie odpisywała na listy, odsyłała prezenty. Mnie się wydaje że Anna nie była taka wyrachowana i nie odmawiała z myślą że król ją wywyższy do pozycji królowej. Ona po prostu nie chciała byc kochanką i miała nadzieję że król znjadzie inną damę. Ale on chciał ją, Anna była jego obsesją. Nie zrozumiał jak mu delikatnie odmawiała. Król był aż tak zdesperowany i zakochany że postanowił się rozwieść ze swoją żoną i królową. Dopiero wtedy Anna wiedziała, że – tak jak Asabay powiedziała – jak powiedziało się 'A' to trzeba powiedzieć też 'B'. W artykule o mitach o Annie (''Niemoralna kusicielka?'') cytowałam pisarkę która zakwalifikowała zachowanie Henryka w stosunku do Anny jako praktycznie molestowanie seksualne. Anna naprawdę nie miała wyboru – dzisiaj kobiety mają wybór, ale w tamtych czasach niestety nie. Wyobrax sobie, gdyby Anna była zatwardziała i odmawiała królowi małżeństwa, co on by zrobił? Na pewno zablokowałby karierę jej ojca i brata, nie wspominając już że nie wydałby zgody na ewentualne małżeństwo Anny z kimkolwiek. Więc naprawdę żałosny koniec mógł Annę spotkać.
A skąd czerpiesz informację że Anna nie była dziewicą przed ślubem? Jeżeli pani Alison Weir jest źródłem, to sa dowody że teza z jej książki może śmiało znaleźć miejsce między bajkami.
A co do stosunku Henryka do poddanych – cóż. Nie rozgryzłam Henryka jeszcze Spotkałam się z tezą, że Henryk był wrażliwy i zamknięty w sobie, a niestety świat wokół niego był brutalny – intrygi, spiski, knowania. Był bardzo podatny na manipulację.
Ale moim zdaniem, Henryk nie lubił sprzeciwu. Po prostu rozkoszował się władzą absolutną i ta władza go zrujnowała. A czy ludzie kochali Henryka? Król zawsze był pomazańcem Boga w oczach ludu. Kiedy się pokazywał wywoływał sensację, ubrany w najlepsze stroje, ociekające złotem i drogą biżuterą. W porównaniu ze 'zwykłymi zjadaczami chleba' był niczym istota z innego świata, dlatego wywoływał sensację. Jako monarcha, jako ktoś reprezentujący inny poziom życia, lepszy, wyższy. Niekoniecznie dlatego, że był wspaniałym królem. A ludzie na dworze, którzy Henrykowi schlebiali … no cóz, ja uważam że mało było takich ludzi którzy lubili Henryka dla niego samego, a nie dla prestiżu i korzyści z tej sympatii wypływających. Uważam że król sam się pogubił w tym kto jest jego przyjacielem a kto wrogiem – wszyscy których się pozbywał byli w jakimś stopniu jego bliskimi przyjaciółmi i współpracownikami – Morus, Anna, Cromwell, Katarzyna…Henryk chyba nie potrafił odnaleźć się w rzeczywistości która go otaczała więc pozbywał się ludzi którzy przestali łechtać jego przerośnięte ego.
|
"I almost wish we were butterflies and liv'd but three summer days – three such days with you I could fill with more delight than fifty common years could ever contain."
John Keats
|
|
|
12:06 pm February 21, 2012
| LUKAS
| | |
| Member | posts 11 | |
|
|
Post edited 12:07 pm – February 21, 2012 by LUKAS
Ale celem Anny nie było czekanie aż król znajdzie sobie nową nałożnicę, ona chciała wykorzystać swe wdzięki by podnieśćpozycję swoją i swojej rodziny, wiedziała co robi i była pewna swego, odmawiając królowi stosunków – jeszcze bardziej go do siebie zbliżała.
Można nawet pokusić się o stwierdzenie że to co robiła Anna było na swój sposób rodzajem prostytucji – "oddam ci swe wiano, a nawet dam ci syna (to było najważniejsze), jeśli ty wywyższysz mnie z pośród wszystkich kobiet, i uczynisz mnie swą żoną". A ponieważ król był na "zabój" zakochany ugrała to czego pragnęła.
Któż jednak mógł przewidzieć że nie będzie mogła dać Henrykowi zdrowego następcy tronu. To dla niego musiało być bardzo podejrzane – "jak to się stało że tak łatwo wymusiłaś na mnie rozwód z Katarzyną, obiecałaś urodzić mi syna, dałem ci wszystko czego pragnęłaś – a czym ty mi się odpłacasz?". Mógł dojść do wniosku że Anna stosowała czary by go uwieść.
Anna zaś też miała problem, bowiem zapewne nie spodziewała się że tak zaborczo pokocha króla (co jeszcze bardziej go od niej odrzucało).
Pozdrawiam.
|
|
|
6:43 pm February 21, 2012
| asabay
| | Dnepropetrovsk | |
| Member | posts 118 | |
|
|
Lukas, a skąd bierzesz te cytaty?
aha, i Anna mogła oddać Henrykowi wianek. wiano to posag 
|
|
|
11:41 pm February 21, 2012
| LUKAS
| | |
| Member | posts 11 | |
|
|
Post edited 11:41 pm – February 21, 2012 by LUKAS
To są oczywiście moje własne cytaty, wyobrażam sobie co czuł Henryk gdy dowiedział się o "zdradzie" Anny. To musiał być dla niego wielki cios, ukochana kobieta którą on wywyższył, nie tylko nie dała mu upragnionego następcy tronu, lecz również okazała się być zwykłą…?
Tak przynajmniej to sobie wyobrażam.
Przepraszam jeśli ktokolwiek poczuł się tym "dotknięty".
|
|
|
10:24 am February 22, 2012
| asabay
| | Dnepropetrovsk | |
| Member | posts 118 | |
|
|
nikt nie poczuł się dotknięty 
w całym tym sfingowanym procesie najśmieszniejsze jest to, że Henryk z taką dumą nosił rogi, które Anna 'przyprawiła mu' z tą setką mężczyzn
|
|
|
11:44 am February 22, 2012
| LUKAS
| | |
| Member | posts 11 | |
|
|
Post edited 11:45 am – February 22, 2012 by LUKAS
Dlaczego z "dumą". Zrobił to co zrobić musiał w tej sytuacji – skazał na śmierć wszystkich "podejrzanych" i samą "winowajczynię", czy mógł uczynić coś jeszcze?
Co do Anny to uważam że nie posiadała zmysłu politycznego w przeciwieństwie do Katarzyny Aragońskiej. Anna dobrze wiedziała że nie ma żadnego poparcia w Europie, że jest tam określana "królewską nałożnicą" lub "królewską dziewką", a mimo to skutecznie potrafiła zrażać do siebie jedynych sojuszników którzy niegdyś wynieśli ją na tron.
Anna była bardzo pewna siebie, zapewne liczyła że urodzi królowi syna – jedyną "polisę" ubezpieczeniową dającą jej względne bezpieczeństwo. Nie spodziewała się że los będzie dla niej tak "niesprawiedliwy". Syn byłby gwarantem nie tylko bezpieczeństwa, lecz także i pozycji Anny (choć oczywiście zapewne Henryk nie przestałby się oglądać za młodszymi i piękniejszymi on niej), lecz jej status byłby wówczas nie do "ruszenia".
Sama doskonale wiedziała jak "obaliła" Katarzynę, mimo iż była to niezwykle inteligentna, wykrztałcona kobieta, mająca poparcie zarówno cesarza rzymskiego jak i papieża. Jej jedyną winą była niemożność dania królowi syna (a syn jak wcześniej pisałem był "niezbędny" nie tylko by nie uniezależniać się od obcych dworów, lecz przede wszystkim by kontynuować reformę religijną. Panowanie kobiety, szczególnie Marii, byłoby jej końcem. Jak ważne było uniezależnienie Anglii świadczy iż królowa Elżbieta I nigdy nie wyszła za mąż, mówi się również że pozostała królową-dziewicą).
Anna zaś nie posiadała praktycznie żadnych sojuszników, prócz tych skupionych w kręgach reformacji, z lordem Cromwellem na czele, a mimo to potrafiła ich sobie zrazić. Jej jedynym prawem do tronu była miłość króla do niej, wiedziała że jeśli ją utraci – marnie skończy, a jej miejsce zajmie inna. Obalając Katarzynę otworzyła "puszkę Pandory", której nie potrafiła zamknąć.
Konflikt Anny z lordem Cromwellem z serialu:
http://youtu.be/YkNC1XWnk-g
Pozdrawiam.
|
|
|
12:05 pm February 22, 2012
| asabay
| | Dnepropetrovsk | |
| Member | posts 118 | |
|
|
pisząc 'z dumą' miałam na myśli to, że już 9 dni po egzekucji Anny Henryk stanła z Jane na ślubnym kobiercu. jak wiadomo król w ogóle się nie przejął tym, że Anna została oskarżona o zdradę (małżeńską) i to z co najmniej 4 mężczyznami. czy takie zachowanie jest normalne? jesteś facetem, jakbyś się czuł gdybay Twoja żona (kobieta) była posądzona o wielokrotne zdrady? męska duma chyba by ucierpiała, co? a Henryk miał to wszystko w pompie. zamiast zaszyć się gdzieś ze wstydu obnosił się ze swoim związkiem z Jane. dla mnie to znaczy tylko jedno: cały proces to kłamstwo i Heniek doskonale o tym wiedział.
sojusznicy odwrócili się od Anny w momencie kiedy straciła miłość króla. po co popierać królową, której nikt za taką nie uznaje, nawet jej mąż? 'czyż nie jest prawem to co się królowi podoba?' (że tak zacytuję Cromwella z 'Tudorów' )
|
|
|
1:33 pm February 22, 2012
| Sylwia
| | Administrator | |
| Admin
| posts 711 | |
|
|
Lukas, ale my nie wiemy co było celem Anny. Przecież nikt w jej głowie nie siedział i nie wiedział co ona sobie myśli. Moim zdaniem ona po prostu nie miała ochoty zostać królewską nałożnicą więc po prostu odmówiła. Powiedziała że tylko mężowi się odda, chyba nie spodziewając się że Henryk całe królestwo wywróci do góry nogami dla niej. Dopiero kiedy Henryk rozpoczął wielką sprawę Anna wiedziała ze będzie miała albo wszystko albo nic. Próbuję ją rozumieć patrząc przez pryzmat czasów w których żyła. Naprawdę według mnie ona mogła mieć albo wszystko – koronę, króla i władzę, albo nic – już Henryk by sie zatroszczył aby nie znalazła męża.
Moim zdaniem określenie Anny mianem 'prostytutki' jest krzywdzące dla Anny. Znowu się powtórzę – dziewczyna w tamtym czasie naprawdę nie miała łatwo, Anna delikatnie dawała królowi do zrozumienia że go nie chce, ale on nie zrozumiał aluzji. Poza tym, nie wiadomo czy Anna Henrykowi obiecywała syna – ona mu obiecała siebie, swoje ciało i swoją miłość. Chyba nawet nie musiała nic mówić – była młoda i to automatycznie stanowiło dla Henryka gwarancję płodności. Całe to zamieszanie wokół 'obietnicy' Anny co do synów zaczęło się od serialu 'The Tudors'.
Jest modlitewnik w którym Anna rzekomo pospisała się pod sceną gdzie Anioł ogłasza Marii że urodzi Jezusa, ale Anna tam się podpisała tylko słowami 'By daily proof you shall me find to be to you both loving and kind' o synach nie wspominając słownie, tylko symbolicznie. Poza tym ostatnimi czasy pojawiają się teorie, że słowe te (jak i sam modlitewnik) nie należą do Anny lecz do Katarzyny Aragońskiej.
Cromwell nie był Lordem Co do politycznej zręczności Anny to bym się spierała, David Starkey nazwał Annę 'brutalnym politykiem' bo miała odwagę wygłaszać swoje opinie. Chociaż całe życie była po stronie francuskiego sojuszu, później przerzuciła się na to co było oczywiste – po smierci Katarzyny w grę wchodził sojusz z Karolem V hiszpańskim, a nie z Francją która Anny nie uznawała za królową. Anna sporo się angażowała w politykę, zwłaszcza w reformę kościoła i to na tym polu doszło do awantury z Cromwell'em. Myślę że tutaj Anna się niestety przeliczyła – sądziła że Cromwell nie może jej nic zrobić – to ona przecież zręcznie usuwała królewskich doradców, np. Wolsey'a i sądziła że Cromwell'a także można zastąpić kimś innym. Ale niestety, jak profesor Ives słusznie ukazał w biografii Anny, Henryk VIII i Anna Boleyn mieli inne pojęcie reformacji. Anna chciała zmian które przyniosą korzyści nie tylko królowi ale też zwykłym ludziom a Henryk był zainteresowany wypchaniem po brzegi swojego skarbca, w czym Cromwell był chętny pomóc. Można powiedzieć, że Anna miała wzniosłe cele, które niestety nie były celami zachłannego Cromwell'a. Warto przeczytać rozdział Ivesa ''Personal Religion'' gdzie znajduje się wspaniały opis Anny Boleyn i jej wiary. Jak dla mnie to Anna była dość ostra i odważna 2 kwietnia 1536 kiedy jej spowiednik wygłosił kazanie potępiające rozwiązanie opactw. Pisałam o tym w jednym z artykułów o upadku Anny. Ona nawet dała ostrą reprymendę Henrykowi, symbolicznie porównując go do biblijnego króla Salomona który pod koniec życia otaczał się nałożnicami (aluzja do Jane Seymour) i uprawiał bałwochwalstwo. Po czym Anna przyrównała Cromwella do Hamana, który chciał zgładzić Żydów, ale ostatecznie sam został powieszony. Cóż, Anna zagroziła Cromwellowi śmiercią i myślę że tego ostrzeżenia Cromwell nie mógł zbagatelizować.
Asabay – właściwie to nie masz racji bo król faktycznie zaszył się i schował przed światem aż do 20 maja, kiedy to zaręczył się z Jane Seymour (dzień po egezekucji Anny). Król pozostawał ukryty przed ludem i tylko Cromwell dostarczał mu informacje z zewnątrz. Sam Henryk wieczorami pływał barką na uczty z kobietami, jadał też kolacje w towarzystwie Jane (która również przebywała z dala od dworu, o ile się nie mylę w posiadłości należącej do ścitego rok wcześniej Morusa).
Jak sądzicie, czy Henryk wierzył w winę Anny? Historycy nie są pewni, ja sama nie wiem co na ten temat sądzić. Niby król powinien wiedzieć co się w jego królestwie dzieje i wydaje się to dziwne aby uwerzył w tak naciągane zarzuty ale…kto wie. Anna była niewinna to na pewno, ale przecież nie wiodła ascetycznego życia – lubiła taniec, flirt, poza tym miała niewyparzony język i czasem palnęła jakieś głupstwo (np. do Norrisa, czy Smeatona). Może Henryk wierzył w zarzuty? Zwłaszcza po kłótni Anny z Norrisem, kiedy zarzuciłą mu że chciałby mieć ją samą gdyby król umarł. Anna sama czuła że coś się dzieje i 26 kwietnia powierzyła duchową opiekę nad Elżbietą Mateuszowi Parkerowi.
|
"I almost wish we were butterflies and liv'd but three summer days – three such days with you I could fill with more delight than fifty common years could ever contain."
John Keats
|
|
|
2:19 pm February 22, 2012
| asabay
| | Dnepropetrovsk | |
| Member | posts 118 | |
|
|
skoro nie mam racji to przepraszam 
czy Henryk naprawdę wierył w winy Anny? dobre pytanie. pewnie bardzo chciał wierzyć, żeby uspokoić sumienie. ale mam nadzieje, że szybko pożałował swojej decyzji i wyrzuty dręczyły go do końca życia 
Sylwia piszesz, że Anna nie chciała być tylko kochanką itd. , ale gdyby król nie rozpętał całej akcji z rozwodem to myślisz że Anna w końcu by uległa? tzn. czy rodzina by ją namówiła (żeby nie powiedzieć zmusiła) do zostania królewską nałożnicą?
i jeszcze takie pytanie, niezwiązane z tematem: co Howardowie i Boleynowie zyskali dzięki romansowi Marii z Henrykiem?
|
|
|
1:53 am February 23, 2012
| LUKAS
| | |
| Member | posts 11 | |
|
|
Post edited 1:56 am – February 23, 2012 by LUKAS
Jestem pod wrażeniem twej wiedzy na temat czasów panowania w Anglii dynastii Tudorów – Sylwio, ja sam mniej zajmuję się całym okresem renesansu, skupiam się głównie na czasach starożytnych (szczególnie okres panowania w Egipcie XVIII dynastii, z uwzględnieniem rządów i kampanii Mencheperre Tot-mesa III oraz jego następców – głównie jego syna Acheperure Amenhotepa II. Także klasyczny okres Hellady od ok. 500r. p.n.e. do śmierci ostatniej przedstawicielki dynastii grecko-macedońskiej Kleopatry VII Filopator – 30r. p.n.e. Także okres po "wojnach medyjskich", czasy pentakontetii i II wojny peloponeskiej 479-404r. p.n.e. Rzym republikański – wojny z samnitami, wojna z Pyrrusem epirskim o Tarent 280-275r. p.n.e. – słynne "podtarcie się" jednego z mieszkańców Tarentu, rąbkiem togi rzymskiego senatora po wykonaniu czynności fizjologiczneg, tamten odpowiedział "Zmyjesz to własną krwią". Najazd Hannibala 218-201 p.n.e.,problemy gospodarcze Italii po zakończeniu II wojny punickiej 201r. p.n.e., trwające aż do czasów "rewolucji grakchańskiej" 133-121r. p.n.e., choć nigdy nie rozwiązane do końca. Czasy Gajusza Mariusza – pogromcę Cymbrów i Teutonów 102-101r. p.n.e., jego póżniejszego wroga i "wychowanka" Lucjusza Korneliusza Sullę, czasy Pompejusza Wielkiego i Gajusza Juliusza Cezara. Mojego ulubionego władcy Oktawiana Augusta – twórcy Pryncypatu, wreszcie dynastie Julijsko-Klaudyjska, Flawiuszów, Antoninów, Sewerów, czasy cesarzy wojskowych i wreszcie okres Dominatu, stworzony przez Dioklecjana 293 r.
Poza tym szczególnie ulubionym mym okresem historycznym jest epoka napoleońska – jestem napoleonistą jak również dwudziestolecie międzywojenne – i przede wszystkim piłsudczykiem. Wybitnie rozpisałem się jednak nie na temat.
Co do Henryka to sądzę że królem można było łatwo pokierować wówczas gdy on sam dochodził do wniosku że coś z owym "delikwentem" jest nie tak. Jeśli uznał że jego ludzie nie wykonują poleceń tak jak on sam by sobie tego życzył, wówczas łatwo tracił do nich cierpliwość. Tak kończyli Wolsey, Morus, Cromwell, tak skończyła Anna Boleyn, która nie potrafiła dać królowi najważniejsze rzeczy której on pragnął – syna.
Co zaś się tyczy Anny do zastanawiam się dlaczego nie wystarczało jej samo dzielenie łoża z królem, dlaczego potrzebowała do tego tytułu, korony, pozycji. Swoją drogą tak się czasem zastanawiam jak niewiele zmieniły się kobiety od tamtych czasów. Najpierw ty daj, potem "może" coś dostaniesz, nic dziwnego że Anna skończyła tak jak skończyła – ale może się mylę, to jest tylko moje prywatne zdanie.
Na koniec małe co nieci prezentujące epokę którą "umiłowałem":
http://www.youtube.com/watch?v…..nS_Z2kLLFo
http://www.youtube.com/watch?v…..re=related
Pozdrawiam.
|
|
|
12:05 pm February 24, 2012
| Sylwia
| | Administrator | |
| Admin
| posts 711 | |
|
|
Asabay – hm, dobre pytanie. Nie wiem, czy rodzina zmusiałaby Annę. Prawdopodobnie tak, bo odrzucanie zalotów króla było niebezpieczne nie tylko dla samej kobiety, ale dla jej całej rodziny. Co zyskali Boleynowie i Howardowie? Hm, niech pomyślę W zasadzie to w filmach, serialach i nowelach przyjęło się takie myślenie, że Boleynowie i Howardowie trumfowali z powodu romansu króla z ich córami, ale to nie prawda. Książę Norfolk był znany i wpływowy jeszcze kiedy Anna była dzieckiem; Tomasz Boleyn tak samo – chociaż nie był księciem. O to o co tak naprawdę te rodziny walczyły była sympatia króla i zapewnienie że jako królewscy faworyci mają pewną pozycję. Oczywiście później król chętnie nagradzał Annę i jej rodzincę – przecież Anna otrzymała tytuł Markiza Pembroke, którego nigdy pewnie by nie osiągnęła gdyby król się w niej nie zakochał.
Lukas – bardzo dziękuję Twoje zainteresowania również są ciekawe Wszystkich nas tutaj łączy miłość do historii
Nie wszystkie kobiety sa takie jak opisujesz
A czy henryk wiedział czy nie wiedział o winie Anny … wczoraj sobie przeczytałam rozdział z Ives'a o wydarzeniach które doprowadziły do aresztu i egzekucji Anny i … cóż, zachowanie króla wskazuje na to jakoby był przekonany o winie Anny. Ale każdy może to interpretować na własny sposób więc niestety ale gotowej odpowiedzi nie ma.
|
"I almost wish we were butterflies and liv'd but three summer days – three such days with you I could fill with more delight than fifty common years could ever contain."
John Keats
|
|
|
12:31 pm February 24, 2012
| LUKAS
| | |
| Member | posts 11 | |
|
|
Post edited 12:34 pm – February 24, 2012 by LUKAS
Nie twierdzę że wszystkie kobiety są takie, jednak jest ich znaczna większość 
Zawsze jednak uważałem że to one są "najwspanialszym kwiatem" tej ziemi. Mniejsza jednak o to.
Henryk NA PEWNO był przekonany o winie Anny. Dlaczego tak uważam? Był człowiekiem którego było bardzo łatwo przekonać do winy tego na kogo padło podejrzenie, oraz gdy tylko on sam uznał że są ku temu poszlaki. Wystarczyło tylko królewskie "zawachanie" co do wierności czy to swych ministrów czy żon, a efekt śnieżnej kuli potoczył się już własnym rytmem.
Króla wówczas było bardzo łatwo przekonać do winy tego którego "frakcje" dworskie postanowiły się pozbyć.
Anna Była ofiarą, jednak trzeba powiedzieć uczciwie ofiarą na własne życzenie, gdyby bowiem przyjęła królewską propozycję zostania jego kochanką, wówczas nawet gdyby z czasem zapał króla do niej wygasł, mogłaby wyjść za mąż (może nawet król sam by jej wybrał małżonka – by zabezpieczyć jej byt). Ona jednak "poszła na całość" i przegrała – nie potrafiła dać królowi jedynej rzeczy której on sam zdobyć nie mógł, a skoro tak – przestała być mu już potrzebna (choć zapewne Henryk kochał Annę do samego końca, a jego "fascynacja" lady Jane Seymour, mogła być przejściowa, wszystko zależało jednak od Anny – ona zamiast króla przyciągać do siebie – robiła wszystko by go oddalać – jej wybuchy zazdrości są tego przykładem).
Pozdrawiam
|
|
|
1:45 pm February 24, 2012
| Sylwia
| | Administrator | |
| Admin
| posts 711 | |
|
|
Zgadzam się z Tobą Lukas, że Henryka łatwo było przekonać. Był podatny na manipulację po prostu. Tylko zachowanie Henryka w stosunku do Anny jakoś mi nie pasuje porównując zachowanie Henryka w stosunku do jego piątej żony oskarżonej o to samo.
Król gdy dowiedział się że Katarzyna Howard nie prowadziła się czysto przed ślubem ,nakazał śledztwo aby oczyścić jej dobre imię, podczas gdy w winę Anny uwierzył tak łatwo.
Dziwne że Henryk uwierzył a oskarżenia Anny – przecież ewidentnie wszystko było wyssane z palca, po prostu niewiarygodne… ALE co daje do myślenia – może Henryk nawet nie miał ochoty studiować oskarżeń? Po prostu w nie uwierzył a papierkową robotę przekazał Cromwellowi.
Moim zdaniem król nie miał problemu uwierzyć w winę Anny bo ona nigdy nie była tak ascetyczna jak Katarzyna Aragońska, poza tym miała urodę i sexappeal, więc może Henryk po prostu myślał że skoro Anna jest ładna to łatwiej uwierzyć że miała kochanków. Alison weir wysunęła ciakawą tezę, że Henryk łatwo uwierzył bo sam miał problemy z impotencją…
|
"I almost wish we were butterflies and liv'd but three summer days – three such days with you I could fill with more delight than fifty common years could ever contain."
John Keats
|
|