Post edited 11:11 pm – March 31, 2012 by KPK
Akurat Franciszka urodę … chwalono! Tylko nielicznym się wyrywało w korespondencji, że on właściwie wygląda jak diabeł. No, miał w sobie coś mefistofelicznego, nie powiem. Jego wysoka siostra z nieco mniejszym, ale też walezjuszowskim nosem, również uchodziła za ładną. Pewnie to przez wzrost i dystynkcję, maniery, a przede wszystkim piękne, turkusowe oczy. Franciszek I był nawet wyższy od Henryka VIII (który w rozkwicie mierzył ok. 193 cm), ale miał chudsze nogi, co już sprawiało, że jego sylwetkę oceniano na 4, gdy Henia na 6.
Jak patrzę na zbroje Henryka z lat młodych, a szczególnie jedną, to muszę przyznać, że musiał być pierońsko zgrabny. To się wówczas liczyło o wiele bardziej niż dziś, gdy mniej się eksponuje męskie ciało, za to kobiece aż przesadnie (kiedyś było na odwrót). Jego wyjątkowo wysoki wzrost i mocno umięśnione, długi nogi to była idealna sylwetka – w modnych strojach nie wyglądał pokracznie, a imponująco. Nie nalezy o tym zapominać. Był po prostu wymarzonym modelem dla krawców.
Henryk był atletycznie zbudowany, ale mimo wszystko do czasu był dość szczupły i naprawdę proporcjonalny. Plus dla niego. Był wyjątkowo wysoki. Drugi plus. Był bardzo podobny do swojego dziadka, który również uchodził za wyjątkowo urodziwego (http://www.englishmonarchs.co……d%20IV.jpg ; http://www.absofacts.com/pfact…..geland.jpg). Trzeci plus. Był rudawym blondynem o jasnej cerze. Czwarty plus. No i na tle ówczesnych władców (wyjmują może Zygmunta Starego, już niemłodego zresztą i młodego, pięknego Ludwika Węgierskiego) był prawdziwym misterem.
Przykłady? Póki nie utył, błyszczał na europejskim firmamencie jak Król Słońce.
1) portret jak portret – młodziutki książę Yorku, ciemne włosy (z wiekiem chyba ciemnieją, a nie rozjaśniają się, ale reszta twarzy się zgadza – nos, podbródek, oczy o jasnej oprawie) http://rpmedia.ask.com/ts?u=/w…..I_1509.jpg
2) ówczesny ideał renesansowego księcia, nie ma się do czego przyczepić: http://1.bp.blogspot.com/-LuJ4…..y_VIII.jpg (w okolicach tego roku Henio zaczął coraz bardziej tyć, niestety, ale tu prezetnuje sięo raz ostatni slicznie)
3) trochę dziwne proporcje, więc Henryk pewnie był malowany z innego portretu, a nie z natury: http://tudorhistory.org/henry8…..ghenry.jpg - moze być
4) profil, który wówczas był piękny, bo grecki, antyczny, etc., http://farm4.static.flickr.com…..7cd8e8.jpg - ale dzisiaj jest paskudny dla mnie i który odziedziczyła nieurodziwa córa Elżbieta (sorki, ale ona wygląda dla mnie jak obciągnięta skórą czaszka z zapadniętymi oczami, fuj), za to genialna władczyni. Mogłaby utyć nieco, ale nie tak, jak tatuś. No i po utyciu Henryk prezetnuje nam profil typu koszmar z ulicy Tudorów: http://s3-eu-west-1.amazonaws……383215.jpg
Natomiast na miniaturach Horneboulta Henryk prezentuje się niekorzystnie. Gdy tył, yo widać – na wszystkich portretach Holbeina – że zamieniał się w świniaka, bardzo nieapetycznego, prawie takiego: http://steynian.files.wordpres……jpg?w=700 Czyli pokarało go tak za młodzieńczą urodę, jak Katarzynę Aragońską. Tylko wysoki Henryk zamieniał się w kupę sadła, a maleńska Katarzyna w toczącego się pączka.
Tu zaczynają się uwidaczniać niekorzystne zmiany: http://www.luminarium.org/renl…..ry1540.jpg , a resztę można przesledzić choćby na tej stronie: http://www.luminarium.org/renl…..y8face.htm