Post edited 10:25 pm – April 3, 2012 by KPK
Jestem niezmiernie wdzięczna za te linki. Dzięki! Obejrzałam po kilka razy (znałam lepiej specjalistów niz Annę B. z serialu, choć widziałam ją w kilku produkacjach przecież). Wpijałam się w usta WRESZCIE ŚLICZNEJ aktorki, która ma co powiedzieć, oj ma. No bez przesady.
http://images2.fanpop.com/imag…..50-450.jpg
Natalie D. jest przecudowna tylko jako blondynka. W ogóle zaszokowała mnie – może jestem naiwna – wiadomość, że młoda, zdolna aktorka dostała rolę Anny EPIZODYCZNĄ w założeniu jako naturalska, czyli blondynka o niebieskich oczach i dziecinnej buziuni. Tylko jej inwencji zawdzięczamy przynajmniej pofarbowanie włosów. I wniesienie powiewu świeżości oraz sensu do tego durnowatego serialu (przepraszam wszystkie fanki i fanów). Oraz rozbudowanie roli, a moim zdaniem bez tego nei dałoby się tego badziewia w ogóle oglądać.
Natalie D. przefarbowana wygląda zupełnie jak wersja glamour mojej kumpelki z liceum, której mimo wdzięku i wielu przymiotów nikt za śliczną nie uważał. Tak też prezentuje się ND w ciemnych włosach.
http://farm5.staticflickr.com/…..cb17_z.jpg
Aktorka ma przede wszystkim pyszczek dziecka, a nie kobiety, bardzo nieregularny i nie mający niczego z klasycznej urody (gasi ją zawsze o wiele strasza aktorka grająca Katarzynę Aragońską, starsza aż o 13 lat od tragicznego Irlandczyka udającego Henia VIII, gdy rzeczywista różnica wieku między postaciami wynosiła nieco ponad 5 lat zaledwie).
http://kanbyamadworld.files.wo…..ors_33.jpg
Do tego Natalie D. robi dziwne minki – za kazdym razem cholernie krzywe. Usta zawsze tak powygina, że nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać. Ale świetnie zagrała Boleynkę! O wiele lepiej niż sliczna bez wątpienia Natalie P. http://farm3.static.flickr.com…..75fd15.jpg Zresztą Izraelko-Amerykanka była za śliczna jak na Annę Boleyn, która tak piękna być nie mogła. Za to sprawiała wrażenie o wiele … błyskotliwszej (na pierwszy rzut oka).
Jako blondynka w naturalnych barwach Natalie Dormer jest tak cudna, że na żywca bym ją zjadła. Jej bobasowatość twarzowa idealnie pasuje do blondu i tych cudnych, powiekowootłuszczonych oczków. No mniam! Natomast czerń podkreślała u słodkiej Nathalieeee mankamenty (wypukłe, szerokie czoło, zbyt ostra bródka, szeroka nasada nosa i jego zbytnie ukościuszkowienie, rozdęte policzki).
http://images4.fanpop.com/imag…..00-600.jpg (tu i tak rewela, bo w rzeczywistości i w ruchu jest o wiele gorzej)
Natalie Black mówię zdecydowane nie! W Natalie Blonde zakochałam się od razu. Nie po raz pierwswy zauważam, że do ciemniejszej kolorystyki trzeba mieć naprawdę dobre podstawy, żeby dobrze wyglądać. Klasyczna uroda (znakomite proporcje, ładne oczy,w miarę niezły nos i dobrze ustawione usta) jest wskazana, a nawet zalecana. Wszelkie mankamenty wyjdą przy ciemnych oczach, czarnych włosach i mocnej kolorystyce. Niestety! A Natalie Dormer nie ma zupełnie klasycznych podstaw. Ma za to zadatki na piękność w stylu XIII-XIV w., a od bidy mogłaby zagrać królową Elżbietę Woodville. Prawda? Czółko idealnie bezsensowne i to wrażenie dzieciaka oraz jasna kolorystyka!!! CUDO!
Waleczny Kurczak III na Filmwebie napisał tak (mogłabym się podpisać właściwie): a mi ta babka po prostu nie podchodzi! no nie moge na nia patrzeć! ma wyraz twarzy jak taka mądralińska ale z małym móżdżkiem …nie krytykuję (no poniekąd tak) aktorki za urode bo kazdy rodzi się takim jakim sie rodzi, ale jak dla mnie do tej roli mogli wziąśc kogos o nieco subtelniejszej urodzie i wyrazie twarzy wskazujacym na posiadnie tego i owego w głowie.
Czixxxa: Tzn taaak: Natalie wg mnie jest piękną kobietą, ale ma… straaasznie duże otwory nosowe hahaha :D to się faktycznie w oczy rzuca ;)
No rzuca się, fakt. Anna – patrząc dokładnie i z linijką – na pewno nie jest piękna, nawet nie śliczna i zdecydowanie nie jest ładna. Wstyd, ale takei mamy czasy, że za śliczne uchodzą osoby które w kazdej nnej epoce uznane byłyby za brzydkie. No, może jednak znalazłabym jeden wyjątek czasowy.
Gdyby jednak grała AB jako blondynka (co za profanacja!) sprawiałaby wrażenie o wiele łdniejszej i inteligentniejszej. Czerń po prostu nie pasuje do jej buzi i taka się zresztą nie urodziła (słusznie!!!!).
Co do ND. Czy ona nie nadawałaby się właśnie do serialu po to, by ozywić i udwuznacznić postać enigmatycznej Jane Seymour? Nie musiałaby farbować włosów. Byłaby sobą. Kobietą-dzieckiem. Czemu nie zrobiła przysługi tej biednej, spychanej na margines Jane S., tylko śmiała mierzyć się (z powodzeniem) z Merle O., Dorothy T., Genevieve B. albo Heleną BC? (i smiała to robić bez szkieł kontaktowych, gdy wszyscy wiedzą, że Anna miała nawet nie piwne, a czarne oczy).
http://farm7.static.flickr.com…..2373c6.jpg
Mierzyła się z wielona autentycznymi brunetkami: http://garethrussellcidevant.b…..ovies.html