| User | Post |
|
7:46 pm March 20, 2011
| Susannah
| | |
| Member | posts 125 | |
|
|
Właśnie, nie wiedziałam jak zatytuować ten wątek, ale generalnie chodzi mi o to ; jaka była Anna Boleyn to wszyscy wiemy ; ambitna, ładna, miała temperament i charakter. Ale, wlaśnie ten jej charakter albo raczej 'charakterek' budzi u mnie pytanie ; czy polubiłabym Annę jako osobę? Ja nie mówię tutaj o uprzedzeniach bo większość ludzi postrzegało ją jako 'tę drugą' która była 'wielką nierządnicą' i odebrała Katarzynie Aragonskiej tytuł i męża, ale… czy polubiłabym Annę jako Annę, z jej zaletami i wadami, czy też może raczej nie? Anna była temperamentna, chwilami ostra i wulgarna. Dumna. Lubiła postawić na swoim, chyba nawet lubiła się kłócić. Popatrzmy jak traktowała Marię Tudor (nie mówię że Maria była bez winy bo mogła poddać się woli ojca) ; kazała ją targać za uszy i bić po twarzy! Śmiała się z Henryka przy ludziach ale poza jego plecami, mówiąc że jest niezdolny do zapokojenia kobiety. Lubiła demonstrować swoją władzę. Oczywiscie każdy z nas ma swoje wady i zalety nikt nie jest aniołem, ale jednak ja nie byłabym zdolna wydawać rozkazy aby bić dziecko (Marię) czy śmiać się z osobistych problemów króla.
Co sądzicie?
|
|
|
9:14 pm March 20, 2011
| MarcinFar
| | |
| Member | posts 280 | |
|
|
Susannah, temat bardzo ciekawy. Co do Anny…miała charakter i wzbudzała emocje jednolite: albo ktoś ją kochał, albo nienawidził. Pani Boleyn była ambitna i to należy podkreślić. Dążyła do tego, aby zostać małżonką króla przez 7 lat, później chciała, by jej córeczka, Elżbieta, objęła tron: stała jednak przeszkoda, którą była Maria. Gdyby Henryk umarł, byłyby dwie królowe i dwie córki: każda z innego małżeństwa. Którą wybrałoby państwo? Marię. Dlaczego? Po pierwsze, miałaby ona wsparcie Karola V Habsburga, który w tym czasie walczył przeciw Francji – Anglia mogłaby być ich sprzymierzeńcem, a łatwiej załatwić to z kuzynką niźli z profrancuską królową. Po drugie, w krwi Marii płynęła królewska krew jej matki, a także ojca. Mimo wychwalania się Anny, jej rodowód był z pewnością 'biedniejszy' od rodowodu Marii. Dlatego Anna chciała robić wszystko, aby Maria zakończyła życie – ona życzyła jej śmierci, z resztą, jak wiemy, mawiała: 'Maria jest moją śmiercią, a ja jestem jej'. W tym pojedynku zwycięzca mógł być tylko jeden; Maria również walczyła. Fakt, nie wytrzymywała psychicznie, ale po prostu musiała przeżyć tę gehennę. Ostatecznie, wygrała.
Sądzę, że Anną kierował strach – miała w końcu władzę i nie chciała jej utracić. O to jej chodziło – o tron, o koronę. O to walczyła, przecież nie walczyła o Henia, on był po prostu dodatkiem. Później BYĆ MOŻE się zakochała. Ja tak sądzę…
|
|
|
10:54 pm March 20, 2011
| Dominika
| | |
| Member | posts 86 | |
|
|
Ja też myślę podobnie. Ambicji Annie Boleyn nie mozna odmówić, dążyła do celu i udało jej się zdobyła króla..ale zdawała sobie sprawę że uzanie króla które łatwo zyskała tak samo łatwo może stracić. Obawiała się, że zainteresowanie Henryka wkrótce przeminie, a jesli nie urodzi mu syna może skończyć tak jak jej poprzedniczka. A w Marii zawsze czuła zagrożenie w końcu była córką króla z małżeństwa bardziej cieszącego się uznaniem ludu. Myślę jednak, że znając ją osobiście można by było poznać jej wnętrze i prawdziwe pobudki, które nią kierowały.
|
|
|
11:13 pm March 20, 2011
| Sylwia
| | Administrator | |
| Admin
| posts 711 | |
|
|
Ja sama też zastanawiałam się nad założeniem takiego tematu i muszę przyznać że też zastanawiałam się czy polubiłabym Annę. Nie Annę Boleyn jako Królową, ale jako osobę. Z tego co wiem, i czego ciągle się dowiaduję na jej temat, to była mocnym charakterem, kobietą która twardo stąpała po ziemi i wiedziała czego chce. Odważyła się sięgnąć po coś co nie było dla niej przeznaczone i niestety poległa.
Wiadomo, każda z 'bohaterów dramatu' ma swoją stronę i swoje racje ; Katarzyna Aragońska była wzgardzoną żoną ale nie chciała zrezygnować z tytułu Królowej i żony, a Anna Boleyn nie rozumiała dlaczego Katarzyna nie chce się podporządkować. Anna lubiła porównania biblijne i siebie samą przyrównała do Estery, posłusznej żony Króla Aswerusa, a Katarzynę przyrównała do Waszti, pierwszej żony Aswerusa, która była mu nieposłuszna. Mnie osobiście bardzo nie podoba się że Anna Boleyn tak źle wypowiadała się o Katarzynie, np. ;
'nie dbam o Katarzynę i wolałabym ją ujrzeć na szubienicy nic uznać za swą panią' -> Anna była w moim odczuciu, zaślepiona nienawiścią. Katarzyna była Królową i to naturalne że nie chciała oddać swej pozycji dla kobiety która przybyła znikąd a w dodatku ciągnęła kraj w stronę reformacji.
Nie mogę pojąć jak Anna mogła 'zarządać' od Katarzyny ubrań do chrztu dla małej Elżbiety. Katarzyna przywiozła z Hiszpanii piękne ubranka dla niemowlaka do chrztu – wykonane z najlepszych materiałów, pięknie przyozdobione. To była własność prywatna Katarzyny, z jej własnego kraju, a Anna nawet to chciała jej zabrać. Tego pojąć nie potrafię. Ani tego jak Anna traktowała MArię. Maria była zbyt dumna, to fakt, ale jednak nie zasłużyła na takie traktowanie. Czy tak ciężko Annie było pojąć że Maria jako córka Katarzyny Aragońskiej, jako wnuczka hiszpańskich potężnych władców i córka Henryka VIII, nie pokłoni się i nie uzna siebie za bękarta? Mnie to nie dziwi. Z drugiej jednak strony – Anna wyciągnęła rękę do Marii, chciała być dla niej 'jak matka' ale Maria wzgardziła tą propozycją.
Według Alison Weir, Anna była wybuchowa, kłótliwa i jędzowata. Na pewno była wybuchowa i kłótliwa, oraz niedyskretna (śmiała się z króla) ale była też uczciwa, pomocna, religijna itp. Każdy ma swoje wady i zalety. Z tym że wady Anny zostały bardzo mocno wyolbrzymione przez propagandę, dopiero kilka stuleci po jej śmerci ludzie zaczęli spoglądać na nią jako na niesłusznie oskarżoną i źle zrozumianą osobę.
|
"I almost wish we were butterflies and liv'd but three summer days – three such days with you I could fill with more delight than fifty common years could ever contain."
John Keats
|
|
|
12:57 am March 29, 2011
| Freydis
| | Leszno | |
| Member | posts 12 | |
|
|
Co prawda nie potraię stwierdzić na 100% czy polubiłabym Annę, ale mimo wszystko wydaje mi się, że tak. Wiele z jej cech odnajduję w swoich znajomych oraz w sobie – wybuchowość (chociaż nad tym staram się panować), chęć wyrażania własnego zdania, sięganie po to, co teoretycznie jest poza zasięgiem. Zresztą Anna była jedną z tych kobiet, które cenię najbardziej – zdecydowaną, walczącą o to w co wierzy i czego chce.
Wydaje mi się też, że w głębi duszy Anna była zagubiona. Na początku uwiedzienie Henryka mogło być dla niej grą, taką jak prowadzone na francuskim dworze, ale później się w nim zakochała. I chyba właśnie te emocje, miłość i niesamowity strach przed tym, aby nie stracić Henryka i Elżbiety doprowadziły w końcu do tego, że Anna już nie była pewna co robić i jak. W pewnym momencie zabrakło jej oceny sytuacji i kogoś zaufanego, kto by ją wysłuchał i poradził.
Co do Marii – Anna była kobietą, która kierowała się silnymi emocjami, a Marii po prostu nienawidziła, bo wiedziała, że księżniczka jest dla niej największym zagrożeniem. I chociaż nie pochwalałam sposobu w jaki traktowano Marię, to jednak staram się zrozumieć przyczyny. To było po prostu starcie dwóch silnych kobiet, w którym tak naprawdę nie było zwyciężców. Anna co prawda umarła, ale Maria też słono zapłaciła za te lata walki.
|
|
"- Musisz postępować tak, aby odnosił wrażenie, że to on jest
panem sytuacji. Daj mu się ścigać, lecz sama nigdy go nie goń. W
sytuacjach takich jak ta przed chwilą, kiedy możesz zrobić krok w jego
stronę lub uciec, zawsze uciekaj…- (…) lecz nigdy nie tak, by nie
mógł cię złapać."
|
|
|
8:47 pm April 1, 2011
| Melinda
| | |
| Member | posts 60 | |
|
|
Post edited 9:30 am – November 15, 2012 by Melinda
Moim zdaniem Anna Boleyn była po prostu kobietą upartą i stąpającą po trupach do celu.
|
|