<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom">
<channel>
	<title>Queen Anne Boleyn - Forum: Książki o epoce Tudorów</title>
	<link>http://www.anne-boleyn.com/page_id196/ksiu0105u017cki-o-epoce-tudorow/</link>
	<description><![CDATA[Queen Anne Boleyn, The Tudor period and everything in between.]]></description>
	<generator>Simple:Press Version 4.3.4</generator>
	<atom:link href="http://www.anne-boleyn.com/page_id196/?ksiu0105u017cki-o-epoce-tudorow&#038;xfeed=forum" rel="self" type="application/rss+xml" />
<item>
	<title>Meneris on http://lubimyczytac.pl/ksiazka/178461/dynastia-tudorow-krol-krolowa-i-krolewska-faworyta</title>
	<link>http://www.anne-boleyn.com/page_id196/ksiu0105u017cki-o-epoce-tudorow/httplubimyczytac-plksiazka178461dynastia-tudorow-krol-krolowa-i-krolewska-faworyta/#p2606</link>
	<category>Książki o epoce Tudorów</category>
	<guid isPermaLink="true">http://www.anne-boleyn.com/page_id196/ksiu0105u017cki-o-epoce-tudorow/httplubimyczytac-plksiazka178461dynastia-tudorow-krol-krolowa-i-krolewska-faworyta/#p2606</guid>
	<description><![CDATA[<p>Dzisiaj w empiku natknęłam się na książe Dynastia Tudorów, autorstwa Anne Gracie, bapisaną na podstawie serialu. Zakupiłam od razu. </p>
<p>Info:</p>
<p><a href="http://lubimyczytac.pl/ksiazka/178461/dynastia-tudorow-krol-krolowa-i-krolewska-faworyta" target="_blank"><a href="http://lubimyczytac.pl/ksiazka" rel="nofollow">http://lubimyczytac.pl/ksiazka</a>.....a-faworyta</a></p>
]]></description>
	<pubDate>Sat, 22 Jun 2013 16:42:11 +0000</pubDate>
</item>
<item>
	<title>Scarlett on Kochanice Króla - Philippa Gregory</title>
	<link>http://www.anne-boleyn.com/page_id196/ksiu0105u017cki-o-epoce-tudorow/kochanice-krola-philippa-gregory/page-2/#p2603</link>
	<category>Książki o epoce Tudorów</category>
	<guid isPermaLink="true">http://www.anne-boleyn.com/page_id196/ksiu0105u017cki-o-epoce-tudorow/kochanice-krola-philippa-gregory/page-2/#p2603</guid>
	<description><![CDATA[<p>Ja również bardzo polecam &#039;Wieczną Księżniczkę&#039; :) To moim zdaniem najlepsza książka Gregory zaraz obok &#039;Białej Królowej&#039;. Także te dwie ;)</p>
<p> </p>
<p>&#039;Kochanice&#039; właśnie jakieś genialne nie są.</p>
]]></description>
	<pubDate>Mon, 04 Feb 2013 15:58:24 +0000</pubDate>
</item>
<item>
	<title>asabay on Kochanice Króla - Philippa Gregory</title>
	<link>http://www.anne-boleyn.com/page_id196/ksiu0105u017cki-o-epoce-tudorow/kochanice-krola-philippa-gregory/page-2/#p2600</link>
	<category>Książki o epoce Tudorów</category>
	<guid isPermaLink="true">http://www.anne-boleyn.com/page_id196/ksiu0105u017cki-o-epoce-tudorow/kochanice-krola-philippa-gregory/page-2/#p2600</guid>
	<description><![CDATA[<p>ja też polecam &#039;Wieczną.....&#039; <img src="/wp-content/forum-smileys/sf-smile.gif" alt="Smile" /> &#039;Kochanice...&#039; nie miażdżą <img src="/wp-content/forum-smileys/sf-wink.gif" alt="Wink" /></p>
]]></description>
	<pubDate>Tue, 22 Jan 2013 21:50:59 +0000</pubDate>
</item>
<item>
	<title>Sylwia on Kochanice Króla - Philippa Gregory</title>
	<link>http://www.anne-boleyn.com/page_id196/ksiu0105u017cki-o-epoce-tudorow/kochanice-krola-philippa-gregory/page-2/#p2599</link>
	<category>Książki o epoce Tudorów</category>
	<guid isPermaLink="true">http://www.anne-boleyn.com/page_id196/ksiu0105u017cki-o-epoce-tudorow/kochanice-krola-philippa-gregory/page-2/#p2599</guid>
	<description><![CDATA[<p>Dokładnie tak, Gregory przede wszystkim nie interpretuje źródeł czy zasad minionych epok przez prymat dzisiejszej epoki, co niektórzy z uporem maniaka niestety robią.</p>
<p>Od czego zacząć? Hm. Mnie się podobała &#039;Wieczna Księżniczka&#039; o Katarzynie Aragońskiej i &#039;Dwie Królowe&#039; o trzech boahterkach; Annie Kliwijskiej, Katarzynie Howard i Jane Boleyn. </p>
]]></description>
	<pubDate>Fri, 11 Jan 2013 14:33:16 +0000</pubDate>
</item>
<item>
	<title>KPK on Kochanice Króla - Philippa Gregory</title>
	<link>http://www.anne-boleyn.com/page_id196/ksiu0105u017cki-o-epoce-tudorow/kochanice-krola-philippa-gregory/page-2/#p2598</link>
	<category>Książki o epoce Tudorów</category>
	<guid isPermaLink="true">http://www.anne-boleyn.com/page_id196/ksiu0105u017cki-o-epoce-tudorow/kochanice-krola-philippa-gregory/page-2/#p2598</guid>
	<description><![CDATA[<p>Jestem pewna, że Gregory z zasady bada źródła. I to lepiej niż śp. Ives. W każdym razie o epoce zawsze wie więcej niż ten gościu, który w niej siedział niby cały czas i miał tytuł profesorski.</p>
<p> </p>
<p>Widziałam różne jej wypowiedzi i mogę stwierdzić, że kobieta ma znakomicie rozwinięty zmysł krytyczny i ogromną wiedzę, która pozwala jej rozumieć zasady rządzące dawno minionymi światami. </p>
<p> </p>
<p>Natomiast nie czytałam jej książek i może powinnam się skusić właśnie na "The Other Boleyn Girl", choć nie czytuję takich pozycji na co dzień. Ale jestem chora, leżę z gorączką i właściwie do czytania poważniejszych rzeczy się nie nadaję. Tylko kogoś muszę wysłać do biblioteki. A może lepiej zacząć czytanie książek Gregory od czegoś innego?</p>
]]></description>
	<pubDate>Wed, 09 Jan 2013 13:07:06 +0000</pubDate>
</item>
<item>
	<title>Sylwia on Kochanice Króla - Philippa Gregory</title>
	<link>http://www.anne-boleyn.com/page_id196/ksiu0105u017cki-o-epoce-tudorow/kochanice-krola-philippa-gregory/page-2/#p2595</link>
	<category>Książki o epoce Tudorów</category>
	<guid isPermaLink="true">http://www.anne-boleyn.com/page_id196/ksiu0105u017cki-o-epoce-tudorow/kochanice-krola-philippa-gregory/page-2/#p2595</guid>
	<description><![CDATA[<p>Dobrze to ujęłaś, Scarlett.</p>
<p>Mnie się wydaje, że Gregory naprawdę gruntownie przebadała źródła zanim napisała powieść (co z resztą sama przyznała). Wszystkie źródła Annie współczesne ukazują ją jako okrutną i dumną kobietę, a dopiero źródła z czasów panowania Elżbiety I przedstawiają Annę jako skromną i religijną osobę. Gregory zdecydowała polegać na źródłach współczesnych Annie, co jest godne pochwały, zwłaszcza, że większość autorów polega na źródłach elżbietańskich.</p>
<p>Co do kazirodztwa, też sądzę że to najsłabszy punkt książki; nie ma na to dowodów,a jedyne współczesne źródło, (Chapuys) przyznało, że oskarżenie opierało się na przeczuciu a nie na konkretnych dowodach.</p>
<p>Tak czy inaczej, powieść nawet dobra. Brawa dla Gregory że zdecydowała się iść pod prąd ;-)</p>
]]></description>
	<pubDate>Thu, 03 Jan 2013 20:05:28 +0000</pubDate>
</item>
<item>
	<title>Scarlett on Kochanice Króla - Philippa Gregory</title>
	<link>http://www.anne-boleyn.com/page_id196/ksiu0105u017cki-o-epoce-tudorow/kochanice-krola-philippa-gregory/page-2/#p2594</link>
	<category>Książki o epoce Tudorów</category>
	<guid isPermaLink="true">http://www.anne-boleyn.com/page_id196/ksiu0105u017cki-o-epoce-tudorow/kochanice-krola-philippa-gregory/page-2/#p2594</guid>
	<description><![CDATA[<p>A więc w końcu przeczytałam &#039;Kochanice...&#039;. I tak. Uważam, że to dobra książka, ciekawa, trzyma w napięciu, a do tego szybko się czyta. A co do postaci - samą Marię bardzo polubiłam, mimo, że zdaję sobie sprawę, iż jej obraz został wyidealizowany. Natomiast jeśli chodzi o Annę - myślę, że pani Gregory ukazała Annę, jej charakter i zachowanie w bardzo realistyczny sposób. Tj. według mnie Boleynka mogła być taka w rzeczywistości. A przynajmniej ja ją sobie tak wyobrażam. Nie podobało mi się jedynie, iż autorka sugeruje, że Anna i Jerzy popełnili kazirodztwo. Wiadomo, prawdy nigdy się nie dowiemy, ale myślę, że do tego nie doszło. Ogółem powieść polecam, chociaż nie uznał;abym jej za jedną z najlepszych utworów Gregory ;)</p>
]]></description>
	<pubDate>Wed, 26 Dec 2012 21:45:36 +0000</pubDate>
</item>
<item>
	<title>KPK on The Daring Truth About Anne Boleyn</title>
	<link>http://www.anne-boleyn.com/page_id196/ksiu0105u017cki-o-epoce-tudorow/the-daring-truth-about-anne-boleyn/#p2593</link>
	<category>Książki o epoce Tudorów</category>
	<guid isPermaLink="true">http://www.anne-boleyn.com/page_id196/ksiu0105u017cki-o-epoce-tudorow/the-daring-truth-about-anne-boleyn/#p2593</guid>
	<description><![CDATA[<p>"Ostre" w sensie jasno, wyraźnie i bez cackania się.</p>
<p>A pewna sierota z Anglii robi Ci niesłychaną reklamę, jak zauważyłam. Nie może przeboleć Twojej książki, posuwając się nawet do kompletnego ośmieszania się w zakresie popisów pseudoerudycyjnych na temat języka, którym nie włada (choćby we śnie). Bladego pojęcia nie ma o językach fleksyjnych, prosi o pomoc lingwistki, które nie mają pojęcia o znaczeniu danych słów w kontekście epoki i np. medycyny i jedzie, oj jak jedzie. Prosto ze skały w przepaść. Ubaw po pachy. Kwitnąca głupota i ciemnota.</p>
<p>Już ja widzę, jak ona zna Frencza, a jej mąż Latinę, hehe.</p>
]]></description>
	<pubDate>Sat, 08 Dec 2012 10:28:14 +0000</pubDate>
</item>
<item>
	<title>Sylwia on The Daring Truth About Anne Boleyn</title>
	<link>http://www.anne-boleyn.com/page_id196/ksiu0105u017cki-o-epoce-tudorow/the-daring-truth-about-anne-boleyn/#p2592</link>
	<category>Książki o epoce Tudorów</category>
	<guid isPermaLink="true">http://www.anne-boleyn.com/page_id196/ksiu0105u017cki-o-epoce-tudorow/the-daring-truth-about-anne-boleyn/#p2592</guid>
	<description><![CDATA[<p><strong>KPK said:</strong></p>
<blockquote><p>
Ale mnie się coś zdaje po samplu, że Ty taka ostra po angielsku nie jesteś w książce. Zet to będzie w rękawiczkach i elegancko, a tylko Europejczyk z kontynentu, oczywiście, mający jaką taką wiedzę, będzie miał ubaw z tego tudorowskiego cyrku.</p>
<p>No i najgorsze jest to, ze cudzoziemcy mogli się śmiać, a przez prostaka na tronie i jego koronowaną konkubinę leciały głowy. Potem to nawet coraz szybciej i szybciej. Dla Anglików to wszystko na pewno śmieszne nie było. Ale może właśnie teraz czas na ożywczy i uzdrawiający śmiech? Choćby po 500 latach.</p>
</blockquote>
<hr />
A co rozumiesz pod pojęciem &#039;ostra&#039;? <img src="/wp-content/forum-smileys/sf-wink.gif" alt="Wink" /> Jeżeli masz na myśli aroganckie podejście do sprawy w stylu &#039;ja mam rację a wy nie&#039;, to tego nie ma u mnie w książce. Postawiłam raczej na cytowanie czy parafrazowanie określonych teorii i ukazywanie, że nie ma dowodów aby takie czy inne rzeczy uznawać za wiarygodne. Anglicy i tak uznają że to za ostre, bo jak można twierdzić że &#039;ich&#039; historycy się mylą? <img src="/wp-content/forum-smileys/sf-wink.gif" alt="Wink" /> Wszystko opisałam z szacunkiem, przedstawiając jasne i logiczne dowody, zamiast powielać mity, bo ktoś 100 czy 200 lat temu napisał coś (bez oparcia w źródłach). Dla niektórych to już jest wystarczająco &#039;ostre&#039; <img src="/wp-content/forum-smileys/sf-wink.gif" alt="Wink" /></p>
]]></description>
	<pubDate>Tue, 27 Nov 2012 21:32:21 +0000</pubDate>
</item>
<item>
	<title>KPK on The Daring Truth About Anne Boleyn</title>
	<link>http://www.anne-boleyn.com/page_id196/ksiu0105u017cki-o-epoce-tudorow/the-daring-truth-about-anne-boleyn/#p2591</link>
	<category>Książki o epoce Tudorów</category>
	<guid isPermaLink="true">http://www.anne-boleyn.com/page_id196/ksiu0105u017cki-o-epoce-tudorow/the-daring-truth-about-anne-boleyn/#p2591</guid>
	<description><![CDATA[<p>O rety, rety! Weirka, która risercz robiła na perłowo, ale przynajmniej jakieś tam zawsze teorie snuła własne, a nie kradzione czy powtarzane za poprzednikami w nowej szatce, PRAWDĘ napisala i o tym mówiła głośno. Szacun! Za to tylko szacun. Że Anna Boleyn najbliższa prawdy jest taka, która się wyłania ze żródeł jakoby wściekle katolickich. No tak,</p>
<blockquote><p>
 "reformacja w Anglii była efektem pomyłki i stawiania własnych potrzeb króla nad dobrem kraju"</p>
</blockquote>
<p> Pełna zgoda, bo chyba wiem, o co Ci chodzi, ale to inaczej bym ujęła. SCHIZMA była efektem koszmarnej pomyłki, chociaż poleciało potem reformacyjnie w pewnym sense. </p>
<p>A stawianie własnych potrzeb ponad wszystko odniosłabym do heniutowego wyciora, którym czyścił nie te kąty, które należało.  Wycieruch! <img src="/wp-content/forum-smileys/sf-wink.gif" alt="Wink" /></p>
<p>Heniek to był po prostu kmiot. Jak sobie pomyślę, że on się uważał za rywala Franciszka! Ulala. Franciszek był po prostu miły dla wariatuńcia w jedwabiach, który tyle razy prostaczył w oczach Francuzów i w ogóle cudzoziemców. Oj, a Boleynka mu w tym wydatnie pomagała. Karol ani Franciszek w ogóle kogoś takiego nie uważali za równego sobie, bo to jakby żaba podstawiała nogę tam, gdzie konia kują. Heniek nie grał roli na europejskiej scenie, poza fantastycznie odgrywaną rolą błazna. Autentycznie. To wynika ze źródeł, które mi wpadły w ręce, a wiele ich nie było. Z tej masy, którą zgłębiłaś, też to wynika? Przecież Ty siedzisz w tym lukrowanym nocniku angielskim od kilku lat, prawda? A może napiszesz drugą książkę właśnie o Big Hallu? To mogłoby być mocne i Claire dostałaby już na pewno zawału. Nie tylko ona.</p>
<p> </p>
<p>Ale mnie się coś zdaje po samplu, że Ty taka ostra po angielsku nie jesteś w książce. Zet to będzie w rękawiczkach i elegancko, a tylko Europejczyk z kontynentu, oczywiście, mający jaką taką wiedzę, będzie miał ubaw z tego tudorowskiego cyrku.</p>
<p>No i najgorsze jest to, ze cudzoziemcy mogli się śmiać, a przez prostaka na tronie i jego koronowaną konkubinę leciały głowy. Potem to nawet coraz szybciej i szybciej. Dla Anglików to wszystko na pewno śmieszne nie było. Ale może właśnie teraz czas na ożywczy i uzdrawiający śmiech? Choćby po 500 latach.</p>
]]></description>
	<pubDate>Mon, 19 Nov 2012 19:37:56 +0000</pubDate>
</item>
<item>
	<title>Sylwia on The Daring Truth About Anne Boleyn</title>
	<link>http://www.anne-boleyn.com/page_id196/ksiu0105u017cki-o-epoce-tudorow/the-daring-truth-about-anne-boleyn/#p2590</link>
	<category>Książki o epoce Tudorów</category>
	<guid isPermaLink="true">http://www.anne-boleyn.com/page_id196/ksiu0105u017cki-o-epoce-tudorow/the-daring-truth-about-anne-boleyn/#p2590</guid>
	<description><![CDATA[<p><strong>KPK said:</strong></p>
<blockquote><p>
No OK, ale Tudorów? W historii Anglii są o wiele ciekawsze okresy, a przede wszystkim tak nie śmierdzą stajnią, jak np. panowanie Henia Ósemkowego. Bez urazy, jeśli kogoś to kręci. Mnie nie. Ale Kasia Parr jest okejka, fajna, mądra i elegancka babka.</p>
</blockquote>
<hr />
A dlaczego nie? <img src="/wp-content/forum-smileys/sf-wink.gif" alt="Wink" /> Ciekawi są na swój sposób. Fascynaujące jest to, że nie byli tacy wspaniali ale mocno zmitologizowani. Fajne jest właśnie to zdzieranie nawarstwionych mitów. </p>
<p> </p>
<p><strong>KPK said:</strong></p>
<blockquote><p>
Chodzi! Na pewno chodzi! Bo strasznym wstydem byłoby przyznanie, że Anna nie była nikim godnym podziwu, że coś z jej pochodzeniem było nie tak albo była nieświęta (widzę po tytułach rozdziałów), że nawet piękna nie była (czytałam sampla i widać od razu, że była BARDZO BRZYDKA – to wynika ze źródeł) , że nie była legalną żoną, etc. Dla kogoś takiego król się naraził na wyklęcie? Niby dzięki tej schizmie gros Anglików jest anglikanami przecież! NO TO JAK? Król miał nierówno pod sufitem, ślepy był czy zaczarowany?  Przecież to okropny obciach.</p>
</blockquote>
<hr />
Jasne, z tego punktu widzenia to tak. Ja sama byłam bardzo zdziwiona, ile jest mitów i złych tłumaczeń. To się aż w głowie nie mieści po prostu <img src="/wp-content/forum-smileys/sf-wink.gif" alt="Wink" /></p>
<p><strong>KPK said:</strong></p>
<blockquote><p>
Trzeba było całej armii nieświadomych niebezpieczeństwa OWIECZEK dać broń do ręki przeciw od dawna nieżyjącemu samotnemu WILKOWI, ale najzabawniejsze jest to, ze – jak u Claire – owieczki nie znaly pracy wilka, przed którą miały się racicami i zębami bronić. Miałay wiedzieć coś ANTY, a nie znać czegoś PRO. COŚ NAM TO PRZYPOMINA? Oj, w XVII w. biskup i jego klika po pachy się opaćkali na brązowo! Po pachy. Ze strachu przed panem zyjącym na wygnaniu i zmarłym dawno temu.</p>
</blockquote>
<hr />
Właśnie to jest zabawne. Uważam to za akt desperacji, żeby czytelnikom narzucać co mają czytać, a czego nie. Jednym słowem - wrzuciła mnie pani C. na listę książek zakazanych. A wiadomo, co zakazane to przyciąga <img src="/wp-content/forum-smileys/sf-wink.gif" alt="Wink" /></p>
<p><strong>KPK said:</strong></p>
<blockquote><p>
Sylwio, czytałaś może całego Sandersa albo coś poza wzmiankami o Annie? Cóż on tam napisal takiego MOCNEGO?</p>
</blockquote>
<hr />
Ostatnio czytałam całość. Prawdę napisał. On wiedział sporo rzeczy i nawet wielokrotnie podawał informatora. Pisał - wiem bo pan X który był tam i tam, napisał to i to. Sprawdzam - no fakt, tak było! Sander opisał - jako pierwszy (na, drugi, pierwszy był Reginald Pole) że reformacja w Anglii była efektem pomyłki i stawiania własnych potrzeb króla nad dobrem kraju <img src="/wp-content/forum-smileys/sf-wink.gif" alt="Wink" /></p>
]]></description>
	<pubDate>Mon, 19 Nov 2012 10:54:01 +0000</pubDate>
</item>
<item>
	<title>KPK on The Daring Truth About Anne Boleyn</title>
	<link>http://www.anne-boleyn.com/page_id196/ksiu0105u017cki-o-epoce-tudorow/the-daring-truth-about-anne-boleyn/#p2589</link>
	<category>Książki o epoce Tudorów</category>
	<guid isPermaLink="true">http://www.anne-boleyn.com/page_id196/ksiu0105u017cki-o-epoce-tudorow/the-daring-truth-about-anne-boleyn/#p2589</guid>
	<description><![CDATA[<blockquote>
<p>Ogólnie, to bardzo lubię historię Anglii.</p>
</blockquote>
<p>No OK, ale Tudorów? W historii Anglii są o wiele ciekawsze okresy, a przede wszystkim tak nie śmierdzą stajnią, jak np. panowanie Henia Ósemkowego. Bez urazy, jeśli kogoś to kręci. Mnie nie. Ale Kasia Parr jest okejka, fajna, mądra i elegancka babka.</p>
<blockquote>
<p>Ale właśnie na blogu u tej pani, propaguje się myślenie (a raczej jego brak) że &#039;wszystko zależy od punktu widzenia&#039;. </p>
</blockquote>
<p>No nie! To tylko świadczy o tym (poza wieloma innymi rzeczami), że nikt poważny ani przygotowany do badania "życia i śmierci Anny Boleyn" na tej stronie się nie pojawia NIKT. No chyba, że Anglicy mają naukę historii prowadzoną na takim poziomie, że strach się bać … albo że żaden sensowny naukowiec czy bystry student historii nie interesuję się Anną, bo może wie, że ten temat śmierdzi. Po prostu! A jest za dużo wariatów, żeby im na odcisk następować.</p>
<blockquote>
<p>Marcinie, tu nawet nie chodzi o fałszywy obraz Anny Boleyn. </p>
</blockquote>
<p>Chodzi! Na pewno chodzi! Bo strasznym wstydem byłoby przyznanie, że Anna nie była nikim godnym podziwu, że coś z jej pochodzeniem było nie tak albo była nieświęta (widzę po tytułach rozdziałów), że nawet piękna nie była (czytałam sampla i widać od razu, że była BARDZO BRZYDKA – to wynika ze źródeł) , że nie była legalną żoną, etc. Dla kogoś takiego król się naraził na wyklęcie? Niby dzięki tej schizmie gros Anglików jest anglikanami przecież! NO TO JAK? Król miał nierówno pod sufitem, ślepy był czy zaczarowany?  Przecież to okropny obciach.</p>
<p>Ostatnio trafilam na wzmiankę o Sandersie w jakimś nacjonalistycznym w wyrazie, być może nawet pseudonaukowym dziełku Angielki o literaturze XVI w. Anglicy bardzo się bali Sandersa. Tak bardzo, że ponad 100 lat po wydaniu jego książki, która w Europie była bestsellerem, jeden biskup angielski mało zawału nie dostał. A to dlatego, że dzieło Sandersa wyszło we francuskim przekładzie za kanałem. Jak widać, mamy cezurę – wtedy juz nie bano się łacińskich tekstów, bo prawie żaden Anglik nie znał łaciny (poza Anglikiem katolikiem). Ale np. Wyatt wnuk MUSIAL znac łacinę, jak i wielu Anglikow, bo ewidentnie chciał odbić piłeczkę Sandersa, co mu się zupełnie nie udało. Albo był tak zaślepiony (religijnie chyba), albo był prototypem Szwejka. Nie ma bata!</p>
<p>Tłumaczenie poczytnego za morzem dzieła Sandersa na ówczesnie powszechnie znany język francuski wyszło we Francji. Co zrobił NATYCHMIAST biskup spanikowany? PODNIÓSŁ ALARM! Zrobił niby to, co nasza słodka CLAIRE. Tylko ona to zrobiła po łebkach i kiepściutko, a biskup poszedła za ciosem i ciężarem dowodzenia Sandersa, jak sądzę. Bo zamknął się na jakis czas z pomagierami i wysmażyli 123 tezy zbijające dowody Sandersa. NO TO SANDERS MUSIAŁ BYC CHOLERNIE MOCNY I pisać z sensem. Bajki się wyśmiewa, a nie zbija argumentami i to w takiej liczbie.</p>
<p>Gdyby bajki napisał w dziele szkalującym niby tak prymitywnie św. Elżbietę Wielką, to nie byłoby takiej paniki po TYLU LATACH! Anglicy sami sobie przeczą w swojej zadufanej głupocie. Sanders MiSZCZu. Na 100%. Jego rewelacje musiały być bardzo mocne i nie pachnieć bajkami, skoro angielscy przywódcy religijni przerazili się, że zwykli Anglicy zaczną się zastanawiać nad śmierdzącymi początkami ich dumy narodowej. Że owieczki moga się okazać nie tak potulne i zacząć pytać albo MYŚLEĆ!</p>
<p>MYŚLEĆ. O to chodzi. </p>
<p>Trzeba było całej armii nieświadomych niebezpieczeństwa OWIECZEK dać broń do ręki przeciw od dawna nieżyjącemu samotnemu WILKOWI, ale najzabawniejsze jest to, ze – jak u Claire – owieczki nie znaly pracy wilka, przed którą miały się racicami i zębami bronić. Miałay wiedzieć coś ANTY, a nie znać czegoś PRO. COŚ NAM TO PRZYPOMINA? Oj, w XVII w. biskup i jego klika po pachy się opaćkali na brązowo! Po pachy. Ze strachu przed panem zyjącym na wygnaniu i zmarłym dawno temu.</p>
<p>Sylwio, czytałaś może całego Sandersa albo coś poza wzmiankami o Annie? Cóż on tam napisal takiego MOCNEGO? </p>
<p>Prawdę? Zwykłą prawdę? Tylko, oczywiście, złośliwie wyciągając WSZYSTKIE BRUDY na wierzch i MOŻE (ale tylko może) coś ośmieszającego podrasowując. Po prostu zapisał to, co krążyło i co wcale nie wydawało się wówczas, gdy żył, wyssane z palca. BO BYŁY POWODY, żeby tak o Elce mówić. O Elce i jej ojcu, a może bracie.. o matce to tylko przy okazji Sanders cos podał i sądzę, że nic nie zmyślał. Zapisał tylko to, co mówiono i co znał z opowieści innych ludzi. Całkiem nieżle zorientowanych. Tak sądzę po Twoim opisie wyglądu Anny w pierwszym rozdziale. Sandersowi powinno sie postawić piwo.</p>
]]></description>
	<pubDate>Sun, 18 Nov 2012 21:32:35 +0000</pubDate>
</item>
<item>
	<title>Sylwia on The Daring Truth About Anne Boleyn</title>
	<link>http://www.anne-boleyn.com/page_id196/ksiu0105u017cki-o-epoce-tudorow/the-daring-truth-about-anne-boleyn/#p2588</link>
	<category>Książki o epoce Tudorów</category>
	<guid isPermaLink="true">http://www.anne-boleyn.com/page_id196/ksiu0105u017cki-o-epoce-tudorow/the-daring-truth-about-anne-boleyn/#p2588</guid>
	<description><![CDATA[<p>Ogólnie, to bardzo lubię historię Anglii. Tudorowie są bardzo przereklamowani jednak, a już zwłaszcza Anna Boleyn. Najwybitniejszym, moim zdaniem, władcą z tej dynastii był Henryk VII. </p>
<p>Tłumaczenia są słabym punktem angielskich źródeł. Bardzo słabym. No i widac, że jest to też ich pewien kompleks - Polka wzięła się za tłumaczenia z oryginałów, to szok i niedowierzanie, że jak tak można <img src="/wp-content/forum-smileys/sf-wink.gif" alt="Wink" /> A nie tylko można, wręcz trzeba!</p>
]]></description>
	<pubDate>Sat, 17 Nov 2012 21:51:27 +0000</pubDate>
</item>
<item>
	<title>KPK on The Daring Truth About Anne Boleyn</title>
	<link>http://www.anne-boleyn.com/page_id196/ksiu0105u017cki-o-epoce-tudorow/the-daring-truth-about-anne-boleyn/#p2587</link>
	<category>Książki o epoce Tudorów</category>
	<guid isPermaLink="true">http://www.anne-boleyn.com/page_id196/ksiu0105u017cki-o-epoce-tudorow/the-daring-truth-about-anne-boleyn/#p2587</guid>
	<description><![CDATA[<p>"To gorzej niz zbrodnia, to błąd", że zacytuję szpiclowskiego klasyka. </p>
<p>Prawda jest taka, że z powodu moich zainteresowań naprawdę nie mam do czynienia z tak nienaukowym szajscem, jak Anglicy zajmujący się Heniutem i przyległościami. </p>
<p>To nie o pomyślenia, żebym źródła węgierskie czy polskie miała wydane jako tłumaczenia li tylko! JEDYNIE tekst oryginalny! Bez tłumaczenia lub ewentualnie przekład na drugiej stroniczce i to przekład DOSŁOWNY, a nie jakieś parafrazy.</p>
<p>Od XVIII w. tak wydawano źródła. Anglicy są naprawdę zapóźnieni strasznie, a mają się za awangardę i elitę? Na pewno nie w dziedzinie historii. </p>
<p>Rozumiem, że lekcja może być taka czy inna, ale to się zaznacza w przypisie, a poza tym wybiera najmniej zdefekowany egzemplarz jako podstawę wydania ;) Ale depesze ambasadorów nie są przecież znane w 30 odpisach robionych na przestrzeni 200 lat!</p>
<p>Co za matołki - za przeproszeniem - i mitomani TAK wydawali źródła, w tym obcojęzyczne POD KONIEC XIX W.??? Gratuluję. I w XXI w. z nich się nadal korzysta? Z takiego czegoś? POWINNI SIĘ POD ZIEMIĘ ZAPAŚĆ, a jeszcze próbują zastraszać i opluwać tych, którzy wiedzą, jak się w Europie (sic!), a nie na Antarktydzie wśród zwierza prowadzi badania. Ksenofobiczne błazny!</p>
]]></description>
	<pubDate>Sat, 17 Nov 2012 15:06:35 +0000</pubDate>
</item>
<item>
	<title>Sylwia on The Daring Truth About Anne Boleyn</title>
	<link>http://www.anne-boleyn.com/page_id196/ksiu0105u017cki-o-epoce-tudorow/the-daring-truth-about-anne-boleyn/#p2586</link>
	<category>Książki o epoce Tudorów</category>
	<guid isPermaLink="true">http://www.anne-boleyn.com/page_id196/ksiu0105u017cki-o-epoce-tudorow/the-daring-truth-about-anne-boleyn/#p2586</guid>
	<description><![CDATA[<p>&#039;&#039;Najlepszą&#039;&#039; w takim sensie, że najbardziej popularną a nie merytorycznie najlepszą. Kiedy pisałam książkę, przecierałam oczy ze zdumienia, że z tych kiepskich tłumaczeń historycy dzisiaj nadal korzystają!</p>
<p>To za czasów królowej Wiktorii zaczęły się właśnie tłumaczenia tych papierów, ostatnią edycję ułożono jakoś w połowie lat 20 XX wieku. Sądziłam, że obecnie historycy mają jakieś lepsze tłumaczenia tych LP, ale okazuje się że nie - w bibliografiach u wszystkich (!) występują właśnie te przestarzałe LP. Jak dla mnie to szok, bo jeszcze nigdy w życiu w euopejskiej historiografii nie widziałam, aby badacze korzystali z papierów tłumaczonych w XIX wieku. A LP są własnie najbardziej popularnym źródłem na którym opierają się dzisiaj historycy piszący o Tudorach.</p>
]]></description>
	<pubDate>Sat, 17 Nov 2012 00:37:15 +0000</pubDate>
</item>
</channel>
</rss>