<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom">
<channel>
	<title>Queen Anne Boleyn - Forum: Henryk VIII</title>
	<link>http://www.anne-boleyn.com/page_id196/henryk-viii/</link>
	<description><![CDATA[Queen Anne Boleyn, The Tudor period and everything in between.]]></description>
	<generator>Simple:Press Version 4.3.4</generator>
	<atom:link href="http://www.anne-boleyn.com/page_id196/?henryk-viii&#038;xfeed=forum" rel="self" type="application/rss+xml" />
<item>
	<title>KPK on Relacje polsko-angielskie w czasach panowania Henryka VIII</title>
	<link>http://www.anne-boleyn.com/page_id196/henryk-viii/relacje-polsko-angielskie-w-czasach-panowania-henryka-viii/#p2605</link>
	<category>Henryk VIII</category>
	<guid isPermaLink="true">http://www.anne-boleyn.com/page_id196/henryk-viii/relacje-polsko-angielskie-w-czasach-panowania-henryka-viii/#p2605</guid>
	<description><![CDATA[<p>Chętnie bym się dowiedziała, o czym WAŻNYM pisali do siebie Zyzek i Heniek, ale wątpię, żeby o czymś sensownym. Bo to normalne, że król do króla pisał i to własnoręcznie. Każdego króla. O d... dochodach Maryny.</p>
<p> </p>
<p>Jakieś plany snuli?</p>
<p>A nie było tak, że zapoznali się bliżej dzięki Franciszkowi I, z którym obydwaj na 100% kontakty ożywione utrzymywali?</p>
<p> </p>
<p>Krzysiek Szydłowiecki to kawał sk... skunksa. Obrzydliwy zdrajca, purchawa, mitoman, który pchał się wszędzie bez wazeliny udając pierwszą osobę w państwie po monarsze. Cóż, zdradzał wszelkie tajemnice i robił odpisy najbardziej ukrywanych dokumentów. A wszystko nawet nie tyle dla keszu, co z pychy! Że TAAAAKI wazny. Co on wyczyniał w korespondencji z wielkimi z Francji, Turcji... Oczywiście, Habsburgowie na nim najwięcej ugrali. Takiego gościa to powinno się ściąć bez procesu. Szkoda, że nie zdradzał Henia Podejrzliwego, tylko Zyzia Dobrotliwie Głupiego.</p>
<p> </p>
<p>Jakieś ciekawe projekty odkryłeś może, Lukasie?</p>
]]></description>
	<pubDate>Wed, 06 Feb 2013 14:17:46 +0000</pubDate>
</item>
<item>
	<title>LUKAS on Relacje polsko-angielskie w czasach panowania Henryka VIII</title>
	<link>http://www.anne-boleyn.com/page_id196/henryk-viii/relacje-polsko-angielskie-w-czasach-panowania-henryka-viii/#p2602</link>
	<category>Henryk VIII</category>
	<guid isPermaLink="true">http://www.anne-boleyn.com/page_id196/henryk-viii/relacje-polsko-angielskie-w-czasach-panowania-henryka-viii/#p2602</guid>
	<description><![CDATA[<p>Chciałbym teraz przedstawić coś co jest nam niezwykle mało znane, a informacje o tym są<br />
niewielkie, lakoniczne (a w sieci praktycznie nieobecne). O czym mowa?<br />
Chcę teraz zaprezentować historię stosunków polsko-angielskich doby<br />
Henryka VIII (1509-1547). Okres tych zaledwie czterdziestu lat jest<br />
prawdziwym czasem "posuchy", bowiem materiały i źródła mówiące o<br />
kontaktach obu państw (tego właśnie specyficznego czasu), bardzo ciężko<br />
znaleźć, a w internecie prawie nie istnieją (zupełnie inaczej wygląda<br />
sytuacja z okresem panowania w Anglii córki Henryka VIII i Anny Boleyn -<br />
 Elżbiety I, tutaj już mamy o wiele bogatszy zasób materiału, a okres<br />
początków XVII wieku, to już czasy bogato udokumentowanych, częstych<br />
stosunków Londynu i Warszawy. Swoją drogą nie wiem czy wiedzieliście że<br />
gdy w 1795r., doszło do trzeciego rozbioru Polski, między trzy mocarstwa<br />
 Rosję, Prusy i Austrię, w Londynie doszło do spektakularnych akcji<br />
antyrosyjskich pod ambasadą Rosji, w obronie istnienia państwa<br />
polskiego, lecz potem przyszły czasy napoleońskie i polscy jeńcy<br />
(walczący u boku cesarza w myśl zasady - "Przed Twe oblicze zanosim<br />
błaganie, ojczyznę wolną racz nam wrócić...Najjaśniejszy Panie") -<br />
zaczęli zapełniać angielskie cele. Jednak to nie ten temat pragnę tu<br />
zaprezentować). Podjąłem się znalezienia materiałów mówiących o okresie<br />
panowania Henryka VIII i Zygmunta I Starego, już jakiś czas temu, teraz<br />
wszak pragnę przedstawić to co udało mi się na ten temat zebrać.</p>
<p>Na początku chciałbym zaznaczyć że jeśli nawet oficjalnie okres<br />
panowania Henryka VIII, jest czasem w którym dość niewiele jest dzisiaj<br />
informacji o jakichkolwiek kontaktach z dworem polskim, to wcale nie<br />
znaczy że takie źródła nie istnieją i że naprawdę w owym czasie nie było<br />
 żadnych dwustronnych stosunków Krakowa i Londynu. Okazuje się że wprost<br />
 przeciwnie, istnieje ciekawa korespondencja jaką pisywali do siebie<br />
obaj monarchowie (Henryk VIII i Zygmunt I Stary), a także najważniejsi<br />
ludzie w polityce i nauce obu krajów, jak np.: Lord Kanclerz Anglii,<br />
kardynał Tomasz Wolsey i Kanclerz Wielki Korony Królestwa Polskiego,<br />
Krzysztof Szydłowiecki. Prywatne listy do Kanclerza Szydłowieckiego,<br />
pisywał także sam król Anglii Henryk VIII. Ciekawa jest także przyjaźń<br />
jaką darzyli się przyjaciel Boleynów Tomasz Cranmer i Jan Dantyszek<br />
(poeta, pisarz, dyplomata i polityk czasów Zygmunta I. Aktywnie dążył do<br />
 wchłonięcia przez Polskę najpierw Zakonu Krzyżackiego, po 1525r., zaś<br />
Prus Książęcych), i ich wzajemna korespondencja w której poruszano<br />
również kwestię królewskiego rozwodu Henryka i jego ślubu z Anną Boleyn.</p>
<p>Zanim jednak przejdę do opisywania wzajemnych relacji polsko-angielskich<br />
 w czasach panowania Henryka i Zygmunta, słów kilka o początkach<br />
wzajemnych relacji. Zainteresowanie Anglosasów terenami zachodniej<br />
Słowiańszczyzny , zaczęło się jeszcze w pierwszej połowie IX wieku, za<br />
czasów panowania w Anglii króla Alfreda Wielkiego (panował 871-899), zaś<br />
 jeszcze nim wykrystalizowało się na dobre państwo polskie. Pierwszym<br />
angielskim podróżnikiem po ziemiach Słowian Zachodnich (Polanie,<br />
Pomorzanie, Mazowszanie, Wiślanie), był niejaki Wulfstan. On też opisał<br />
po raz pierwszy odwiedzone krainy. Władcą Polan (plemienia które zaczęło<br />
 odgrywać coraz większą rolę polityczno-militarną w regionie,<br />
podporządkowując sobie mniejsze plemiona - jak Kujawianie, Łęczycanie,<br />
Sieradzanie czy Mazowszanie, a którego stolicą było prawdopodobnie<br />
Gniezno, Poznań, Kruszwica lub Ostrów Lednicki), był wówczas legendarny<br />
książę (co nie znaczy że nieprawdziwy), Ziemowit (pradziad Mieszka I),<br />
syn Piasta Kołodzieja i Rzepichy, protoplastów dynastii Piastów.</p>
<p>Jednak jakiekolwiek bliższe stosunki między oboma państwami były<br />
sporadyczne i ograniczały się raczej do dość rzadkiej wymiany handlowej.<br />
 Było to spowodowane przede wszystkim utratą przez Polskę dostępu do<br />
Bałtyku w 1308r. Były to czasy gdy na dworze angielskim hołubiono<br />
przedstawicieli Zakonu Krzyżackiego, od nich to czerpiąc wiedzę o<br />
dzikich, barbarzyńskich i  pogańskich krajach Prusów, Litwinów i<br />
Polaków. Wówczas to rycerstwo całej Zachodniej Europy (w tym oczywiście<br />
także i angielskie), zaciągało się do krzyżackich szeregów krzewiąc<br />
"ogniem i mieczem" prawdziwą wiarę w Prusach, na Litwie i polskim<br />
pograniczu. Pierwszy udokumentowany ślad uczestnictwa rycerzy<br />
angielskich w szeregach Zakonu, walczących na terenach dzisiejszej<br />
Polski, pochodzi z 1329r. Zaś w 1331r., w pierwszej w historii<br />
zwycięskiej bitwie oręża polskiego z Krzyżakami (polskie rycerstwo co<br />
prawda rozbiło tam jedynie tylną straż Zakonu, jednak owo zwycięstwo<br />
było ważne przede wszystkim pod względem psychologicznym, nagle okazało<br />
się że Zakon wcale nie jest taki niepokonany, jak dotąd sądzono), po<br />
stronie krzyżackiej uczestniczył Tomasz Ufford, syn hrabiego Suffolk.<br />
Wszystko jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zmieniło się po<br />
wielkiej wiktorii grunwaldzkiej 1410r. Od tej daty napływ rycerstwa<br />
angielskiego w szeregi Zakonu, ustał zupełnie. Dowodem zerwania (choć<br />
nieoficjalnego oczywiście), Anglii z Zakonem, była odmowa króla Henryka V<br />
 (zaraz po wstąpieniu na tron Anglii w 1413r. Ten władca był właśnie<br />
wzorem dla Henryka VIII, który pragnął przynajmniej dorównać mu sławą),<br />
spłaty Zakonowi pożyczonych przez Anglię pieniędzy (jako powód wypłaty<br />
uczyniono pewność iż zostaną one przeznaczone na spłatę kontrybucji<br />
wojennych zwycięskim "poganom". Zaś już pod koniec 1415r. Henryk V<br />
napisał pierwszy w historii list do zwycięskiego Władysława II Jagiełły,<br />
 prosząc by wspomógł go militarnie w walkach z Francuzami. Odpowiedź<br />
Władysława przyszła z końcem 1416r., a król Polski w tym liście<br />
nakłaniał Henryka V by raczej powstrzymał się od rozlewu krwi<br />
chrześcijańskiej i zawarł z Francją pokój, czym zapewne zadziwił samego<br />
Henryka, który jeszcze do niedawna sam pragnął uczestniczyć w wojnie z<br />
pogańską Polską 1409-1411. Władysław też deklarował iż może stać się<br />
mediatorem zwaśnionych królestw.</p>
<p>Po roku 1466, i odzyskaniu przez Polskę ponownie Pomorza Gdańskiego, a<br />
co za tym idzie dostępu do morza, kontakty polityczne, handlowe i<br />
naukowe obu państw nabrały dużego rozpędu. W Polsce też osiedlali się<br />
angielscy kupcy i podróżnicy (zresztą w Anglii podobnie osiedlali się<br />
kupcy z Polski). Oczywiście w czasach Rzeczpospolitej Obojga Narodów nie<br />
 tylko Anglicy przybywali i zostawali w naszym kraju, czyniły tak<br />
praktycznie wszystkie nacje europejskie. Ciekawym jest przybycie do<br />
Polski, już po koronacji królowej Bony Sforzy d&#039;Aragony (1520r.),<br />
włoskiego rodu Campo del Scipio i zakupienia przez nich majątku<br />
ziemskiego we wsi Bychawa. Od lat 20-tych XVI wieku, wśród polskiej<br />
szlachty krążył wierszyk mówiący właśnie o owym napływie do kraju<br />
wszelakich cudzoziemców, a brzmiał on tak: "Dwóch było Scypionów,<br />
wspólną mają sławę, jeden zdobył Carthagio, a drugi Bychawę". Oczywiście<br />
 było to kpiące porównanie starożytnego rzymskiego rodu Korneliuszy<br />
Scypionów ( Scypion Starszy pobił Hannibala pod Zamą w 202r. p.n.e., a<br />
Scypion Młodszy zdobył Kartaginę w 146r. p.n.e.), z owym italskim rodem<br />
Campo del Scipio, który zamieszkał w Bychawie.</p>
<p>Na razie tyle - i nim przejdę do opisywania stosunków polsko-angielskich w czasach panowania Henryka VIII, prosiłbym o opinię jak Wam podoba się temat.</p>
<p> </p>
<p>Pozdrawiam.</p>
]]></description>
	<pubDate>Fri, 01 Feb 2013 22:43:07 +0000</pubDate>
</item>
<item>
	<title>KPK on Nowe fakty</title>
	<link>http://www.anne-boleyn.com/page_id196/henryk-viii/nowe-fakty/#p2436</link>
	<category>Henryk VIII</category>
	<guid isPermaLink="true">http://www.anne-boleyn.com/page_id196/henryk-viii/nowe-fakty/#p2436</guid>
	<description><![CDATA[<p>Problem w tym, że artykuł pierwotny z roku 2010 nie jest dostępny on line poza niewielkim rozmiarami streszczeniem. </p>
<p><a href="http://journals.cambridge.org/action/displayAbstract?fromPage=online&#38;aid=7918883" target="_blank"><a href="http://journals.cambridge.org/" rel="nofollow">http://journals.cambridge.org/</a>.....id=7918883</a></p>
<p>CATRINA BANKS WHITLEY and KYRA KRAMER (2010). A NEW EXPLANATION FOR THE REPRODUCTIVE WOES AND MIDLIFE DECLINE OF HENRY VIII. The Historical Journal, 53, pp 827-848</p>
<p>Tu rozmowa z jedną z dwóch autorek: <a href="http://onthetudortrail.com/Blog/2011/01/22/interview-with-author-of-a-new-explanation-for-the-reproductive-woes-and-midlife-decline-of-henry-viii/" target="_blank"><a href="http://onthetudortrail.com/Blo" rel="nofollow">http://onthetudortrail.com/Blo</a>.....enry-viii/</a></p>
<p><em>We also, as huge Tudor fans, enjoyed the series The Tudors, and had frequent discussions about the series.  After the second to last episode of the second season, Kyra asked me “Why do they always blame the women for the loss of the pregnancies?  I think it’s clear that Henry was the source of the problems.” </em></p>
<p>Musiałam się posiłkować przeczytaniem 20 artykułów o tym artykule <img src="/wp-content/forum-smileys/sf-confused.gif" alt="Confused" />, w tym zaledwie kilka było na wyższym poziomie, ale za to znalazłam sporo cytatów ii sobie jakieś tam zdanie szybko wyrobiłam.</p>
<p>Jedna z autorek jest archeologiem i to chyba tzw. wolnym strzelcem, a druga  jest paleopatologiem czy jakoś tak i pracuje na bardzo dziwnym amerykańskim uniwersytecie. Natomiast swój artykuł opublikowały w jednym z czasopism z zakresu historii - ie jest źle, bo wydawcą jest uniwersytet Cambridge, ale kompetencje pań ( w zakresie akurat historii medycyny za Tudorów i znajomości zasad pracy archiwalnej) są dla mnie podejrzane.</p>
<p>To już dla mnie jest lekko zastanawiające, że nie znalazłam w porządnych czasopismach naukowych dyskusji o tej teorii dwóch pań. Minus. Nie potraktowano jej poważnie, bo informacje i niejaka dyskusyjka na temat ich badań to spraw zwykłych gazet, głównie brytyjskich i kilku blogów popularnonaukowych. Drugi minus.</p>
<p>Tu coś o tej chorobie, którą Amerykanki zarzucają Henrykowi VIII: <a rel="nofollow" href="http://omim.org/entry/314850" target="_blank">http://omim.org/entry/314850</a></p>
<p><a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/books/NBK1354/" target="_blank"><a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/bo" rel="nofollow">http://www.ncbi.nlm.nih.gov/bo</a>.....s/NBK1354/</a></p>
<p> </p>
<p>Do rzeczy. Wbrew twierdzeniom obu pań Henryk VIII nie miał sztandarowych objawów zespołu McLeoda. Właściwie nie miał żadnych typowych dla tej choroby, ale z tych dwóch symptomów, jakie podały (chyba tylko dwa), to część można zupełnie inaczej tłumaczyć. Cóż, objawy choroby nie pasują do tego, co mamy w żródłach bezpośrednich z epoki Henryka, tj. tworzonych przez jego lekarzy i relacji osób się z nim stykających. </p>
<p>Dla mnie jest ewidentne, że kobiety owe nie postąpiły jak badaczki z krwi i kości, tj, nie przejrzały wzmianek archiwalnych i nie wypisały sobie tych dolegliwości, które dręczyły Henryka. Po prostu uznały, że znalazły przyczynę, dopasowały sobie do niej to, co im pasowało, a resztę zignorowały lub nawet jej nie znały (sic!). Wstyd.</p>
<p>Po drugie, kobiety skupiły się na połączeniu dwóch spraw – poronieniach żon Henryka i małej liczbie jego dzieci żywo urodzonych oraz rzekomym objawom zaburzeń psychicznych u króla.  Żeby spiknąć razem te dwie rzeczy, które mogły mieć zupełnie niezależne przyczyny (jeśli w ogóle należy je Henrykowi przypisywać, a z tym trzeba być ostrożnym!), wyszukiwały różne rzadkie choroby genetyczne i padło im na zespół McLeoda, czyli jedną z tych chorób, jakie przyporządkowano niegdyś grupie pod nazwą "neuroakantocytoza".</p>
<p>Co już mnie rozbawiło, panie z rozbrajającą szczerością zaznaczyły, że właściwie można brać pod uwagę przy poronieniach jedynie 2 żony na 5, z którymi współżył, a przebieg ciąż i porodów Katarzyny Aragońskiej zupełnie nie pasuje do tego, co badają, a więc choroby McLeoda. Super!</p>
<p>Znalazły nawet winowajczynię, tj osobę, przez którą choroba zagościła wśród jej męskiego potomstwa. Otóż miałaby nią być Jakobina Luksemburska. A to dlatego, że jej potomkowie płci męskiej miali problemy z płodnością, a płci żeńskiej nie. No świetnie! Ale żeby sprawdzić, czy miało to potomstwo jakiekolwiek syndromy opisane jako zespół McLeoda przez lekarzy, to już nie... po raz drugi pytam: Gdzie są badania archiwalne, które zajmują dużo czasu i które powinny być podstawą do ewentualnego formułowania teorii, a nie rzeczą dodatkową? Jak widać, archiwa leżą i kwiczą.</p>
<p>No cóż, dla mnie to tak samo wiarygodna teoryjka jak ta z porfirią Jerzego III albo nawet Marii Stuart i jej syna Jakuba VI (takie rzeczy już widziałam, zupełnie bezpodstawne, gdy wzięli się za ich weryfikację badacze siedzący w żródłach z epoki). Czyli polega to na tym, że z całego koszyka dolegliwości dokładnie opisanych jako cierpienia tych królewskich pacjentów wybiera się jedynie kilka, które do teorii chorobowej (wybranej wcześniej?) pasują. I twierdzi się, że odkrywamy oto prawdziwą przyczynę problemu oraz rozwiązanie dość skomplikowanej zagadki. Nie zarzucam paniom złej woli, czyli fałszowania źródeł i w ogóle zmyślania sobie czegoś, żeby było po ichniemu, ale podstawowe braki warsztatowe. Brrr...</p>
<p>Co więcej, domaganie się przez te panie z takiego powodu badań genetycznych dla potwierdzenia teorii, czyli wykopania Heńka z grobu i dokładnego przenicowania go pod kątem zdrowotnym, zakrawa na czystą bezczelność. Żeby Brytyjczycy robili remont podziemi katedry, naprawiali mu trumnę, to OK – wtedy przy okazji należałoby trumnę otworzyć i z pełnym szacunkiem szczątki przebadać. Wielu chorób i tak by nie wykryto, bo nir wszystko będzie można z kości wyciągnąć. Sporo chorób i deformacji nawet nei zostawia śladów w materiale kostnym, ale czytelnikom gazet można wszsytko wmówić, prawda? A Henryk VIII był już tylko kupą kości w XVII w. To co z niego zostało dzisiaj, skoro trumnę rozpruto i niszczał sobie przez tyle wieków, a jakiś żołnierz mu do tego kostki podbierał, żeby sobie coś z nich wyrzeźbić? Ej, ludzie, ludzie. </p>
<p>Już lepiej, jak teorie dotyczące chorób ludzi z przeszłości, których szczątki nie znajdują się jeszcze na stole sekcyjnym, formułują historycy-archiwiści, bo mają przynajmniej jakieś podstawy i konsultują to z lekarzami, najlepiej sądowymi albo z rzadkimi specjalistami w zakresie historii medycyny. Dla mnie totalna klapa i przykład tego, jak nie należy badać przeszłości. </p>
]]></description>
	<pubDate>Mon, 02 Apr 2012 19:17:17 +0000</pubDate>
</item>
<item>
	<title>KPK on Czy Henryk rzeczywiście był ładnym młodzieńcem?</title>
	<link>http://www.anne-boleyn.com/page_id196/henryk-viii/czy-henryk-rzeczywiscie-byl-ladnym-mlodziencem/#p2414</link>
	<category>Henryk VIII</category>
	<guid isPermaLink="true">http://www.anne-boleyn.com/page_id196/henryk-viii/czy-henryk-rzeczywiscie-byl-ladnym-mlodziencem/#p2414</guid>
	<description><![CDATA[<p>Akurat Franciszka urodę … chwalono! Tylko nielicznym się wyrywało w korespondencji, że on właściwie wygląda jak diabeł. No, miał w sobie coś mefistofelicznego, nie powiem. Jego wysoka siostra z nieco mniejszym, ale też walezjuszowskim nosem, również uchodziła za ładną. Pewnie to przez wzrost i dystynkcję, maniery, a przede wszystkim piękne, turkusowe oczy. Franciszek I był nawet wyższy od Henryka VIII (który w rozkwicie mierzył ok. 193 cm), ale miał chudsze nogi, co już sprawiało, że jego sylwetkę oceniano na 4, gdy Henia na 6.</p>
<p>Jak patrzę na zbroje Henryka z lat młodych, a szczególnie jedną, to muszę przyznać, że musiał być pierońsko zgrabny. To się wówczas liczyło o wiele bardziej niż dziś, gdy mniej się eksponuje męskie ciało, za to kobiece aż przesadnie (kiedyś było na odwrót). Jego wyjątkowo wysoki wzrost i mocno umięśnione, długi nogi to była idealna sylwetka – w modnych strojach nie wyglądał pokracznie, a imponująco. Nie nalezy o tym zapominać. Był po prostu wymarzonym modelem dla krawców.</p>
<p>Henryk był atletycznie zbudowany, ale mimo wszystko do czasu był dość szczupły i naprawdę proporcjonalny. Plus dla niego. Był wyjątkowo wysoki. Drugi plus. Był bardzo podobny do swojego dziadka, który również uchodził za wyjątkowo urodziwego (<a href="http://www.englishmonarchs.co.uk/images/various2/edward%20IV.jpg" target="_blank"><a href="http://www.englishmonarchs.co" rel="nofollow">http://www.englishmonarchs.co</a>......d%20IV.jpg</a> ; <a href="http://www.absofacts.com/pfacts/royalty/edward4engeland.jpg" target="_blank"><a href="http://www.absofacts.com/pfact" rel="nofollow">http://www.absofacts.com/pfact</a>.....geland.jpg</a>). Trzeci plus. Był rudawym blondynem o jasnej cerze. Czwarty plus. No i na tle ówczesnych władców (wyjmują może Zygmunta Starego, już niemłodego zresztą i młodego, pięknego Ludwika Węgierskiego) był prawdziwym misterem.</p>
<p>Przykłady? Póki nie utył, błyszczał na europejskim firmamencie jak Król Słońce.</p>
<p>1) portret jak portret - młodziutki książę Yorku, ciemne włosy (z wiekiem chyba ciemnieją, a nie rozjaśniają się, ale reszta twarzy się zgadza - nos, podbródek, oczy o jasnej oprawie) <a href="http://rpmedia.ask.com/ts?u=/wikipedia/commons/thumb/5/5a/HenryVIII_1509.jpg/77px-HenryVIII_1509.jpg" target="_blank"><a href="http://rpmedia.ask.com/ts?u=/w" rel="nofollow">http://rpmedia.ask.com/ts?u=/w</a>.....I_1509.jpg</a></p>
<p>2) ówczesny ideał renesansowego księcia, nie ma się do czego przyczepić: <a href="http://1.bp.blogspot.com/-LuJ4JH1FuRw/TxbQbWxNk8I/AAAAAAAACFc/oApv4wJ9Jh0/s400/Henry_VIII.jpg" target="_blank"><a href="http://1.bp.blogspot.com/-LuJ4" rel="nofollow">http://1.bp.blogspot.com/-LuJ4</a>.....y_VIII.jpg</a> (w okolicach tego roku Henio zaczął coraz bardziej tyć, niestety, ale tu prezetnuje sięo raz ostatni slicznie)</p>
<p>3) trochę dziwne proporcje, więc Henryk pewnie był malowany z innego portretu, a nie z natury: <a class="src-url" href="http://tudorhistory.org/henry8/younghenry.jpg" target="_blank"><a href="http://tudorhistory.org/henry8" rel="nofollow">http://tudorhistory.org/henry8</a>.....ghenry.jpg</a> - moze być </p>
<p>4) profil, który wówczas był piękny, bo grecki, antyczny, etc., <a href="http://farm4.static.flickr.com/3041/2587825730_2dcb7cd8e8.jpg" target="_blank"><a href="http://farm4.static.flickr.com" rel="nofollow">http://farm4.static.flickr.com</a>.....7cd8e8.jpg</a> - ale dzisiaj jest paskudny dla mnie i który odziedziczyła nieurodziwa córa Elżbieta (sorki, ale ona wygląda dla mnie jak obciągnięta skórą czaszka z zapadniętymi oczami, fuj), za to genialna władczyni. Mogłaby utyć nieco, ale nie tak, jak tatuś. No i po utyciu Henryk prezetnuje nam profil typu koszmar z ulicy Tudorów: <a href="http://s3-eu-west-1.amazonaws.com/lowres-picturecabinet.com/67/main/1/383215.jpg" target="_blank"><a href="http://s3-eu-west-1.amazonaws" rel="nofollow">http://s3-eu-west-1.amazonaws</a>......383215.jpg</a></p>
<p>Natomiast na miniaturach Horneboulta Henryk prezentuje się niekorzystnie. Gdy tył, yo widać - na wszystkich portretach Holbeina - że zamieniał się w świniaka, bardzo nieapetycznego, prawie takiego: <a href="http://steynian.files.wordpress.com/2010/09/henry_viii_406595.jpg?w=700" target="_blank"><a href="http://steynian.files.wordpres" rel="nofollow">http://steynian.files.wordpres</a>......jpg?w=700</a> Czyli pokarało go tak za młodzieńczą urodę, jak Katarzynę Aragońską. Tylko wysoki Henryk zamieniał się w kupę sadła, a maleńska Katarzyna w toczącego się pączka.</p>
<p>Tu zaczynają się uwidaczniać niekorzystne zmiany: <a href="http://www.luminarium.org/renlit/henry1540.jpg" rel="nofollow" target="_blank"><a href="http://www.luminarium.org/renl" rel="nofollow">http://www.luminarium.org/renl</a>.....ry1540.jpg</a> , a resztę można przesledzić choćby na tej stronie: <a href="http://www.luminarium.org/renlit/henry8face.htm" target="_blank"><a href="http://www.luminarium.org/renl" rel="nofollow">http://www.luminarium.org/renl</a>.....y8face.htm</a></p>
]]></description>
	<pubDate>Sat, 31 Mar 2012 22:17:16 +0000</pubDate>
</item>
<item>
	<title>KPK on Ile dzieci miał Henryk VIII?</title>
	<link>http://www.anne-boleyn.com/page_id196/henryk-viii/ile-dzieci-mial-henryk-viii/#p2412</link>
	<category>Henryk VIII</category>
	<guid isPermaLink="true">http://www.anne-boleyn.com/page_id196/henryk-viii/ile-dzieci-mial-henryk-viii/#p2412</guid>
	<description><![CDATA[<p>Bardzo blado wypada, bo poza tym, że miał tylko jedno pewne nieslubne dziecko, to był uważany za niezwykle pruderyjnego. Ten tabun kochanek też jest mu raczej niesłusznie przypisywany. Są znane jedynie trzy autentyczne kochanki Henryka. Nieprzypadkowo mawia się o tym królu, że miał więcej żon niż kochanek.</p>
<p>Na pewno nie był temperamentnym gościem, czyli był odwrotnością dziadka Edwarda VI, do którego był bardzo podobny z wyglądu. Poza tym, że miał złotorude, a nie ciemne włosy. Wykapany dziadziuś, który też uchodził za najprzystojniejszego króla w Europie!</p>
<p>Co do liczby dzieci, to w żadnym wypadku nie należy wliczać do nich poronionych płodów. W życiu nie słyszałam, żeby w genealogiach odnotowywano takie wypadki. Problem jest z martwo urodzonymi dziećmi, czyli ciążami donoszonymi. Czasem w tablicach genealogicznych się takie zaznacza, szczególnie, gdy matka umarła przy porodzie (a raczej niemal tylko w takim wypadku).</p>
<p>Żywe urodzenia, czyli dzieci ochrzczone (bo tylko takie się ówcześnie liczyły) to:</p>
<p>- książę Richmodu Henryk z Bessie Blount</p>
<p>- książę Kornwalii Henryk i królewna Maria z Katarzyną Aragońską (nie wiem, czy jeszcze jeden z synków nie przeżył choć jednego dnia)</p>
<p>- królewna Elżbieta z Anną Boleyn</p>
<p>- królewicz Edward z Joanną Seymour</p>
<p>I TYLE. Jedynie 5 dzieci z 4 kobietami. Żadnych więcej dzieci nie uznał, więc nie należy tu nic imputować.</p>
<p>Co do legitymowania dzieci poprzez ślub rodziców, to jest ono automatyczne, ale jedynie w prawie kanonicznym. Natomiast prawa konkretnych państw, w tym tzw. ziemskie, nie musiały uznawać takich dzieci za ślubne, tj. posiadające pełnię praw, w tym do dziedziczenia tytułów. W wielu krajach legitymacja przez późniejszy ślub rodziców czy dokument papieski ii tak się nie za bardzo liczyła (w pewnych okolicznościach i owszem, gdy ktoś pretensje poparł np. siłą militarną).  Beaufortowie, przodkowie babki Henryka VIII, byli właśnie takimi bękartami i mimo ślubu rodziców uważano ich pochodzenie za takie, które nie upoważnia ich do walki o tron. No i parlament musiał zatwierdzać legitymację (która nibyż to była automatyczna, zgodnie z prawidłami kanonicznymi).</p>
<p>Dziwna jest też sprawa chyba typowo angielska. W innych krajach mimo anulowania małżeństwa rodziców potomstwa nie uważano wcale za nieślubne – zawsze mogło dziedziczyć koronę czy inszy tytuł arystokratyczny, miało pełnię praw, etc. Jak widać, anulowanie małżeństwa nie działało jak potwierdzenie faktu jego niezawarcia, ale jak dzisiejszy rozwód! Natomiast Anglicy w epoce Tudorów z nieznanych mi przyczyn odsuwali takie dzieci od przysługujących im w innych krajach praw. To jest dopiero dziwactwo!</p>
<p>Zgodnie z prawem kanonicznym i - powiedzmy - ogólnymi zasadami prawa przestrzeganymi w Europie, ślubnymi dziećmi Henryka byłyby jego dzieci z Katarzyną Aragońską i królewicz Edward. Gdyby ożenił się z Bessi Blount zamiast z Anną Boleyn, również Fitzroy byłby dzieckiem ślubnym. Król legitymował również niejako Fitzroya i Elżbietę, ale to już inne przesłanki działały. W pewien sposób wszystkie jego dzieci były więc legalne przez pewien czas, a w jednym przypadku przez całe życie ;)</p>
<p>Zgodnie z ówczesnym angielskim prawem ziemskim czy jak by to inaczej nazwać (dziwne zasady kolejności sukcesji, niepisane chyba), ślubny byłby jedynie Edward. Ale ponieważ to król stanowił prawo, a potwierdzał te prawa parlament, to z bigamii z Anną Boleyn można było pod presją utraty życia zrobić legalne małżeństwo, a z nieślubnej Elżbiety jedynego legalnego potomka. Nie na długo, bo rychło przyszła kryska na Matyska. </p>
<p>Gdyby przeżył, Fitzroy zapewne zostałby kolejnym królem po Edwardzie VI, bo jego prawa do tronu jako chłopca legitymowanego były o wiele lepsze niż dwóch niepewnych sióstr.</p>
]]></description>
	<pubDate>Sat, 31 Mar 2012 18:47:26 +0000</pubDate>
</item>
<item>
	<title>kingolek on Henryk VIII - tyran?? w filmografii</title>
	<link>http://www.anne-boleyn.com/page_id196/henryk-viii/henryk-viii-tyran-w-filmografii/#p2389</link>
	<category>Henryk VIII</category>
	<guid isPermaLink="true">http://www.anne-boleyn.com/page_id196/henryk-viii/henryk-viii-tyran-w-filmografii/#p2389</guid>
	<description><![CDATA[<p>W sumie to myślałam prawie o tych samych filmach:) (ale jednak prawie robi znaczną różnicę:) Dzięki wielkie:)</p>
]]></description>
	<pubDate>Mon, 27 Feb 2012 07:38:38 +0000</pubDate>
</item>
<item>
	<title>asabay on Henryk VIII - tyran?? w filmografii</title>
	<link>http://www.anne-boleyn.com/page_id196/henryk-viii/henryk-viii-tyran-w-filmografii/#p2388</link>
	<category>Henryk VIII</category>
	<guid isPermaLink="true">http://www.anne-boleyn.com/page_id196/henryk-viii/henryk-viii-tyran-w-filmografii/#p2388</guid>
	<description><![CDATA[<p>na pewno &#039;Tudorowie&#039;, &#039;Henryk VIII – krwawy tyran&#039;, &#039;Kochanice króla&#039;,</p>
<p>&#039;Anna tysiąca dni&#039;, &#039;Sześć żon Henryka VIII&#039; – to o żonach <img src="/wp-content/forum-smileys/sf-smile.gif" alt="Smile" /></p>
<p>jest jeszcze film przedtawiający konflikt króla z Morusem: &#039;Oto jest głowa zdrajcy&#039;, ale tego nie oglądałam.</p>
<p>możesz skorzystać też z filmów dokumentalnych, zajrzyj tutaj: <a rel="nofollow" href="/?page_id=196/filmy/filmy-dokumentalne-o-epoce-tudorow/" target="_blank"><a href="http://www.anne-boleyn.com/?pa" rel="nofollow">http://www.anne-boleyn.com/?pa</a>.....e-tudorow/</a></p>
<p> </p>
<p>to wszystko co przychodzi mi do głowy :)</p>
]]></description>
	<pubDate>Sat, 25 Feb 2012 18:19:59 +0000</pubDate>
</item>
<item>
	<title>kingolek on Henryk VIII - tyran?? w filmografii</title>
	<link>http://www.anne-boleyn.com/page_id196/henryk-viii/henryk-viii-tyran-w-filmografii/#p2387</link>
	<category>Henryk VIII</category>
	<guid isPermaLink="true">http://www.anne-boleyn.com/page_id196/henryk-viii/henryk-viii-tyran-w-filmografii/#p2387</guid>
	<description><![CDATA[<p>Witam:) mam do napisania pracę zaliczeniową na powyższy temat, a ponieważ pamięć ludzka jest zawodna to postanowiłam poprosić Was o pomoc. Bardzo zależy mi żeby napisać dobrze tą pracę stąd moja prośba: czy moglibyście polecićmi filmy i seriale różnego rodzaju, na których Waszym zdaniem powinnam się oprzeć??</p>
<p>Z góry dziękuje:)</p>
]]></description>
	<pubDate>Sat, 25 Feb 2012 17:27:58 +0000</pubDate>
</item>
<item>
	<title>Sylwia on HENRYK VIII KRWAWY TYRAN CZY UMIŁOWANY WŁADCA</title>
	<link>http://www.anne-boleyn.com/page_id196/henryk-viii/henryk-viii-krwawy-tyran-czy-umilowany-wladca/#p2386</link>
	<category>Henryk VIII</category>
	<guid isPermaLink="true">http://www.anne-boleyn.com/page_id196/henryk-viii/henryk-viii-krwawy-tyran-czy-umilowany-wladca/#p2386</guid>
	<description><![CDATA[<p>Zgadzam się z Tobą Lukas, że Henryka łatwo było przekonać. Był podatny na manipulację po prostu. Tylko zachowanie Henryka w stosunku do Anny jakoś mi nie pasuje porównując zachowanie Henryka w stosunku do jego piątej żony oskarżonej o to samo.</p>
<p>Król gdy dowiedział się że Katarzyna Howard nie prowadziła się czysto przed ślubem ,nakazał śledztwo aby oczyścić jej dobre imię, podczas gdy w winę Anny uwierzył tak łatwo.</p>
<p>Dziwne że Henryk uwierzył a oskarżenia Anny - przecież ewidentnie wszystko było wyssane z palca, po prostu niewiarygodne... ALE co daje do myślenia - może Henryk nawet nie miał ochoty studiować oskarżeń? Po prostu w nie uwierzył a papierkową robotę przekazał Cromwellowi.</p>
<p>Moim zdaniem król nie miał problemu uwierzyć w winę Anny bo ona nigdy nie była tak ascetyczna jak Katarzyna Aragońska, poza tym miała urodę i sexappeal, więc może Henryk po prostu myślał że skoro Anna jest ładna to łatwiej uwierzyć że miała kochanków. Alison weir wysunęła ciakawą tezę, że Henryk łatwo uwierzył bo sam miał problemy z impotencją...</p>
]]></description>
	<pubDate>Fri, 24 Feb 2012 13:45:36 +0000</pubDate>
</item>
<item>
	<title>LUKAS on HENRYK VIII KRWAWY TYRAN CZY UMIŁOWANY WŁADCA</title>
	<link>http://www.anne-boleyn.com/page_id196/henryk-viii/henryk-viii-krwawy-tyran-czy-umilowany-wladca/#p2385</link>
	<category>Henryk VIII</category>
	<guid isPermaLink="true">http://www.anne-boleyn.com/page_id196/henryk-viii/henryk-viii-krwawy-tyran-czy-umilowany-wladca/#p2385</guid>
	<description><![CDATA[<p>Nie twierdzę że wszystkie kobiety są takie, jednak jest ich znaczna większość <img src="/wp-content/forum-smileys/sf-confused.gif" alt="Confused" /></p>
<p>Zawsze jednak uważałem że to one są "najwspanialszym kwiatem" tej ziemi. Mniejsza jednak o to.</p>
<p>Henryk NA PEWNO był przekonany o winie Anny. Dlaczego tak uważam? Był człowiekiem którego było bardzo łatwo przekonać do winy tego na kogo padło podejrzenie, oraz gdy tylko on sam uznał że są ku temu poszlaki. Wystarczyło tylko królewskie "zawachanie" co do wierności czy to swych ministrów czy żon, a efekt śnieżnej kuli potoczył się już własnym rytmem.</p>
<p>Króla wówczas było bardzo łatwo przekonać do winy tego którego "frakcje" dworskie postanowiły się pozbyć.</p>
<p>Anna Była ofiarą, jednak trzeba powiedzieć uczciwie ofiarą na własne życzenie, gdyby bowiem przyjęła królewską propozycję zostania jego kochanką, wówczas nawet gdyby z czasem zapał króla do niej wygasł, mogłaby wyjść za mąż (może nawet król sam by jej wybrał małżonka – by zabezpieczyć jej byt). Ona jednak "poszła na całość" i przegrała – nie potrafiła dać królowi jedynej rzeczy której on sam zdobyć nie mógł, a skoro tak – przestała być mu już potrzebna (choć zapewne Henryk kochał Annę do samego końca, a jego "fascynacja" lady Jane Seymour, mogła być przejściowa, wszystko zależało jednak od Anny – ona zamiast króla przyciągać do siebie – robiła wszystko by go oddalać – jej wybuchy zazdrości są tego przykładem).</p>
<p>Pozdrawiam</p>
]]></description>
	<pubDate>Fri, 24 Feb 2012 12:31:57 +0000</pubDate>
</item>
<item>
	<title>Sylwia on HENRYK VIII KRWAWY TYRAN CZY UMIŁOWANY WŁADCA</title>
	<link>http://www.anne-boleyn.com/page_id196/henryk-viii/henryk-viii-krwawy-tyran-czy-umilowany-wladca/#p2384</link>
	<category>Henryk VIII</category>
	<guid isPermaLink="true">http://www.anne-boleyn.com/page_id196/henryk-viii/henryk-viii-krwawy-tyran-czy-umilowany-wladca/#p2384</guid>
	<description><![CDATA[<p>Asabay - hm, dobre pytanie. Nie wiem, czy rodzina zmusiałaby Annę. Prawdopodobnie tak, bo odrzucanie zalotów króla było niebezpieczne nie tylko dla samej kobiety, ale dla jej całej rodziny. Co zyskali Boleynowie i Howardowie? Hm, niech pomyślę <img src="/wp-content/forum-smileys/sf-wink.gif" alt="Wink" /> W zasadzie to w filmach, serialach i nowelach przyjęło się takie myślenie, że Boleynowie i Howardowie trumfowali z powodu romansu króla z  ich córami, ale to nie prawda. Książę Norfolk był znany i wpływowy jeszcze kiedy Anna była dzieckiem; Tomasz Boleyn tak samo - chociaż nie był księciem. O to o co tak naprawdę te rodziny walczyły była sympatia króla i zapewnienie że jako królewscy faworyci mają pewną pozycję. Oczywiście później król chętnie nagradzał Annę i jej rodzincę - przecież Anna otrzymała tytuł Markiza Pembroke, którego nigdy pewnie by nie osiągnęła gdyby król się w niej nie zakochał. </p>
<p>Lukas - bardzo dziękuję <img src="/wp-content/forum-smileys/sf-smile.gif" alt="Smile" /> Twoje zainteresowania również są ciekawe <img src="/wp-content/forum-smileys/sf-smile.gif" alt="Smile" /> Wszystkich nas tutaj łączy miłość do historii <img src="/wp-content/forum-smileys/sf-smile.gif" alt="Smile" /> </p>
<p>Nie wszystkie kobiety sa takie jak opisujesz <img src="/wp-content/forum-smileys/sf-wink.gif" alt="Wink" /> </p>
<p>A czy henryk wiedział czy nie wiedział o winie Anny ... wczoraj sobie przeczytałam rozdział z Ives&#039;a o wydarzeniach które doprowadziły do aresztu i egzekucji Anny i ... cóż, zachowanie króla wskazuje na to jakoby był przekonany o winie Anny. Ale każdy może to interpretować na własny sposób więc niestety ale gotowej odpowiedzi nie ma.</p>
]]></description>
	<pubDate>Fri, 24 Feb 2012 12:05:20 +0000</pubDate>
</item>
<item>
	<title>LUKAS on HENRYK VIII KRWAWY TYRAN CZY UMIŁOWANY WŁADCA</title>
	<link>http://www.anne-boleyn.com/page_id196/henryk-viii/henryk-viii-krwawy-tyran-czy-umilowany-wladca/#p2382</link>
	<category>Henryk VIII</category>
	<guid isPermaLink="true">http://www.anne-boleyn.com/page_id196/henryk-viii/henryk-viii-krwawy-tyran-czy-umilowany-wladca/#p2382</guid>
	<description><![CDATA[<p>Jestem pod wrażeniem twej wiedzy na temat czasów panowania w Anglii dynastii Tudorów – Sylwio, ja sam mniej zajmuję się całym okresem renesansu, skupiam się głównie na czasach starożytnych (szczególnie okres panowania w Egipcie XVIII dynastii, z uwzględnieniem rządów i kampanii Mencheperre Tot-mesa III oraz jego następców – głównie jego syna Acheperure Amenhotepa II. Także klasyczny okres Hellady od ok. 500r. p.n.e. do śmierci ostatniej przedstawicielki dynastii grecko-macedońskiej Kleopatry VII Filopator – 30r. p.n.e. Także okres po "wojnach medyjskich", czasy pentakontetii i II wojny peloponeskiej 479-404r. p.n.e. Rzym republikański – wojny z samnitami, wojna z Pyrrusem epirskim o Tarent 280-275r. p.n.e. – słynne "podtarcie się" jednego z mieszkańców Tarentu, rąbkiem togi rzymskiego senatora po wykonaniu czynności fizjologiczneg, tamten odpowiedział "Zmyjesz to własną krwią". Najazd Hannibala 218-201 p.n.e.,problemy gospodarcze Italii po zakończeniu II wojny punickiej 201r. p.n.e., trwające aż do czasów "rewolucji grakchańskiej" 133-121r. p.n.e., choć nigdy nie rozwiązane do końca. Czasy Gajusza Mariusza – pogromcę Cymbrów i Teutonów 102-101r. p.n.e., jego póżniejszego wroga i "wychowanka" Lucjusza Korneliusza Sullę, czasy Pompejusza Wielkiego i Gajusza Juliusza Cezara. Mojego ulubionego władcy Oktawiana Augusta – twórcy Pryncypatu, wreszcie dynastie Julijsko-Klaudyjska, Flawiuszów, Antoninów, Sewerów, czasy cesarzy wojskowych i wreszcie okres Dominatu, stworzony przez Dioklecjana 293 r.</p>
<p>Poza tym szczególnie ulubionym mym okresem historycznym jest epoka napoleońska – jestem napoleonistą jak również dwudziestolecie międzywojenne – i przede wszystkim piłsudczykiem. Wybitnie rozpisałem się jednak nie na temat.</p>
<p>Co do Henryka to sądzę że królem można było łatwo pokierować wówczas gdy on sam dochodził do wniosku że coś z owym "delikwentem" jest nie tak. Jeśli uznał że jego ludzie nie wykonują poleceń tak jak on sam by sobie tego życzył, wówczas łatwo tracił do nich cierpliwość. Tak kończyli Wolsey, Morus, Cromwell, tak skończyła Anna Boleyn, która nie potrafiła dać królowi najważniejsze rzeczy której on pragnął – syna.</p>
<p>Co zaś się tyczy Anny do zastanawiam się dlaczego nie wystarczało jej samo dzielenie łoża z królem, dlaczego potrzebowała do tego tytułu, korony, pozycji. Swoją drogą tak się czasem zastanawiam jak niewiele zmieniły się kobiety od tamtych czasów. Najpierw ty daj, potem "może" coś dostaniesz, nic dziwnego że Anna skończyła tak jak skończyła – ale może się mylę, to jest tylko moje prywatne zdanie.</p>
<p>Na koniec małe co nieci prezentujące epokę którą "umiłowałem":</p>
<p><a rel="nofollow" href="http://www.youtube.com/watch?v=TnS_Z2kLLFo" target="_blank"><a href="http://www.youtube.com/watch?v" rel="nofollow">http://www.youtube.com/watch?v</a>.....nS_Z2kLLFo</a></p>
<p><a rel="nofollow" href="http://www.youtube.com/watch?v=_eeFnhQ6w7M&#38;feature=related" target="_blank"><a href="http://www.youtube.com/watch?v" rel="nofollow">http://www.youtube.com/watch?v</a>.....re=related</a></p>
<p>Pozdrawiam.</p>
]]></description>
	<pubDate>Thu, 23 Feb 2012 01:53:12 +0000</pubDate>
</item>
<item>
	<title>asabay on HENRYK VIII KRWAWY TYRAN CZY UMIŁOWANY WŁADCA</title>
	<link>http://www.anne-boleyn.com/page_id196/henryk-viii/henryk-viii-krwawy-tyran-czy-umilowany-wladca/#p2381</link>
	<category>Henryk VIII</category>
	<guid isPermaLink="true">http://www.anne-boleyn.com/page_id196/henryk-viii/henryk-viii-krwawy-tyran-czy-umilowany-wladca/#p2381</guid>
	<description><![CDATA[<p>skoro nie mam racji to przepraszam <img src="/wp-content/forum-smileys/sf-wink.gif" alt="Wink" /></p>
<p>czy Henryk naprawdę wierył w winy Anny? dobre pytanie. pewnie bardzo chciał wierzyć, żeby uspokoić sumienie. ale mam nadzieje, że szybko pożałował swojej decyzji i wyrzuty dręczyły go do końca życia <img src="/wp-content/forum-smileys/sf-wink.gif" alt="Wink" /></p>
<p> </p>
<p>Sylwia piszesz, że Anna nie chciała być tylko kochanką itd. , ale gdyby król nie rozpętał całej akcji z rozwodem to myślisz że Anna w końcu by uległa? tzn. czy rodzina by ją namówiła (żeby nie powiedzieć zmusiła) do zostania królewską nałożnicą?</p>
<p> </p>
<p>i jeszcze takie pytanie, niezwiązane z tematem: co Howardowie i Boleynowie zyskali dzięki romansowi Marii z Henrykiem?</p>
]]></description>
	<pubDate>Wed, 22 Feb 2012 14:19:33 +0000</pubDate>
</item>
<item>
	<title>Sylwia on HENRYK VIII KRWAWY TYRAN CZY UMIŁOWANY WŁADCA</title>
	<link>http://www.anne-boleyn.com/page_id196/henryk-viii/henryk-viii-krwawy-tyran-czy-umilowany-wladca/#p2380</link>
	<category>Henryk VIII</category>
	<guid isPermaLink="true">http://www.anne-boleyn.com/page_id196/henryk-viii/henryk-viii-krwawy-tyran-czy-umilowany-wladca/#p2380</guid>
	<description><![CDATA[<p>Lukas, ale my nie wiemy co było celem Anny. Przecież nikt w jej głowie nie siedział i nie wiedział co ona sobie myśli. Moim zdaniem ona po prostu nie miała ochoty zostać królewską nałożnicą więc po prostu odmówiła. Powiedziała że tylko mężowi się odda, chyba nie spodziewając się że Henryk całe królestwo wywróci do góry nogami dla niej. Dopiero kiedy Henryk rozpoczął wielką sprawę Anna wiedziała ze będzie miała albo wszystko albo nic. Próbuję ją rozumieć patrząc przez pryzmat czasów w których żyła. Naprawdę według mnie ona mogła mieć albo wszystko - koronę, króla i władzę, albo nic - już Henryk by sie zatroszczył aby nie znalazła męża.</p>
<p>Moim zdaniem określenie Anny mianem &#039;prostytutki&#039; jest krzywdzące dla Anny. Znowu się powtórzę - dziewczyna w tamtym czasie naprawdę nie miała łatwo, Anna delikatnie dawała królowi do zrozumienia że go nie chce, ale on nie zrozumiał aluzji. Poza tym, nie wiadomo czy Anna Henrykowi obiecywała syna - ona mu obiecała siebie, swoje ciało i swoją miłość. Chyba nawet nie musiała nic mówić - była młoda i to automatycznie stanowiło dla Henryka gwarancję płodności. Całe to zamieszanie wokół &#039;obietnicy&#039; Anny co do synów zaczęło się od serialu &#039;The Tudors&#039;. </p>
<p>Jest modlitewnik w którym Anna rzekomo pospisała się pod sceną gdzie Anioł ogłasza Marii że urodzi Jezusa, ale Anna tam się podpisała tylko słowami &#039;By daily proof you shall me find to be to you both loving and kind&#039; o synach nie wspominając słownie, tylko symbolicznie. Poza tym ostatnimi czasy pojawiają się teorie, że słowe te (jak i sam modlitewnik) nie należą do Anny lecz do Katarzyny Aragońskiej.</p>
<p>Cromwell nie był Lordem <img src="/wp-content/forum-smileys/sf-smile.gif" alt="Smile" /> Co do politycznej zręczności Anny to bym się spierała, David Starkey nazwał Annę &#039;brutalnym politykiem&#039; bo miała odwagę wygłaszać swoje opinie. Chociaż całe życie była po stronie francuskiego sojuszu, później przerzuciła się na to co było oczywiste - po smierci Katarzyny w grę wchodził sojusz z Karolem V hiszpańskim, a nie z Francją która Anny nie uznawała za królową. Anna sporo się angażowała w politykę, zwłaszcza w reformę kościoła i to na tym polu doszło do awantury z Cromwell&#039;em. Myślę że tutaj Anna się niestety przeliczyła - sądziła że Cromwell nie może jej nic zrobić - to ona przecież zręcznie usuwała królewskich doradców, np. Wolsey&#039;a i sądziła że Cromwell&#039;a także można zastąpić kimś innym. Ale niestety, jak profesor Ives słusznie ukazał w biografii Anny, Henryk VIII i Anna Boleyn mieli inne pojęcie reformacji. Anna chciała zmian które przyniosą korzyści nie tylko królowi ale też zwykłym ludziom a Henryk był zainteresowany wypchaniem po brzegi swojego skarbca, w czym Cromwell był chętny pomóc. Można powiedzieć, że Anna miała wzniosłe cele, które niestety nie były celami zachłannego Cromwell&#039;a. Warto przeczytać rozdział Ivesa &#039;&#039;Personal Religion&#039;&#039; gdzie znajduje się wspaniały opis Anny Boleyn i jej wiary. Jak dla mnie to Anna była dość ostra i odważna 2 kwietnia 1536 kiedy jej spowiednik wygłosił kazanie potępiające rozwiązanie opactw. Pisałam o tym w jednym z artykułów o upadku Anny. Ona nawet dała ostrą reprymendę Henrykowi, symbolicznie porównując go do biblijnego króla Salomona który pod koniec życia otaczał się nałożnicami (aluzja do Jane Seymour) i uprawiał bałwochwalstwo. Po czym Anna przyrównała Cromwella do Hamana, który chciał zgładzić Żydów, ale ostatecznie sam został powieszony. Cóż, Anna zagroziła Cromwellowi śmiercią i myślę że tego ostrzeżenia Cromwell nie mógł zbagatelizować.</p>
<p>Asabay - właściwie to nie masz racji <img src="/wp-content/forum-smileys/sf-wink.gif" alt="Wink" /> bo król faktycznie zaszył się i schował przed światem aż do 20 maja, kiedy to zaręczył się z Jane Seymour (dzień po egezekucji Anny). Król pozostawał ukryty przed ludem i tylko Cromwell dostarczał mu informacje z zewnątrz. Sam Henryk wieczorami pływał barką na uczty z kobietami, jadał też kolacje w towarzystwie Jane (która również przebywała z dala od dworu, o ile się nie mylę w posiadłości należącej do ścitego rok wcześniej Morusa).</p>
<p>Jak sądzicie, czy Henryk wierzył w winę Anny? Historycy nie są pewni, ja sama nie wiem co na ten temat sądzić. Niby król powinien wiedzieć co się w jego królestwie dzieje i wydaje się to dziwne aby uwerzył w tak naciągane zarzuty ale...kto wie. Anna była niewinna to na pewno, ale przecież nie wiodła ascetycznego życia - lubiła taniec, flirt, poza tym miała niewyparzony język i czasem palnęła jakieś głupstwo (np. do Norrisa, czy Smeatona). Może Henryk wierzył w zarzuty? Zwłaszcza po kłótni Anny z Norrisem, kiedy zarzuciłą mu że chciałby mieć ją samą gdyby król umarł. Anna sama czuła że coś się dzieje i 26 kwietnia powierzyła duchową opiekę nad Elżbietą Mateuszowi Parkerowi.</p>
]]></description>
	<pubDate>Wed, 22 Feb 2012 13:33:54 +0000</pubDate>
</item>
<item>
	<title>asabay on HENRYK VIII KRWAWY TYRAN CZY UMIŁOWANY WŁADCA</title>
	<link>http://www.anne-boleyn.com/page_id196/henryk-viii/henryk-viii-krwawy-tyran-czy-umilowany-wladca/#p2379</link>
	<category>Henryk VIII</category>
	<guid isPermaLink="true">http://www.anne-boleyn.com/page_id196/henryk-viii/henryk-viii-krwawy-tyran-czy-umilowany-wladca/#p2379</guid>
	<description><![CDATA[<p>pisząc &#039;z dumą&#039; miałam na myśli to, że już 9 dni po egzekucji Anny Henryk stanła z Jane na ślubnym kobiercu. jak wiadomo król w ogóle się nie przejął tym, że Anna została oskarżona o zdradę (małżeńską) i to z co najmniej 4 mężczyznami. czy takie zachowanie jest normalne? jesteś facetem, jakbyś się czuł gdybay Twoja żona (kobieta) była posądzona o wielokrotne zdrady? męska duma chyba by ucierpiała, co? <img src="/wp-content/forum-smileys/sf-wink.gif" alt="Wink" /> a Henryk miał to wszystko w pompie. zamiast zaszyć się gdzieś ze wstydu obnosił się ze swoim związkiem z Jane. dla mnie to znaczy tylko jedno: cały proces to kłamstwo i Heniek doskonale o tym wiedział.</p>
<p> </p>
<p>sojusznicy odwrócili się od Anny w momencie kiedy straciła miłość króla. po co popierać królową, której nikt za taką nie uznaje, nawet jej mąż? &#039;czyż nie jest prawem to co się królowi podoba?&#039; (że tak zacytuję Cromwella z &#039;Tudorów&#039; <img src="/wp-content/forum-smileys/sf-wink.gif" alt="Wink" /> )</p>
]]></description>
	<pubDate>Wed, 22 Feb 2012 12:05:15 +0000</pubDate>
</item>
</channel>
</rss>