<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Słynny portret Anny Boleyn wymysłem elżbietańskiej propagandy?</title>
	<atom:link href="http://www.anne-boleyn.com/2012/11/slynny-portret-anny-boleyn-wymyslem-elzbietanskiej-propagandy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.anne-boleyn.com/2012/11/slynny-portret-anny-boleyn-wymyslem-elzbietanskiej-propagandy/</link>
	<description>Queen Anne Boleyn, The Tudor period and everything in between.</description>
	<lastBuildDate>Tue, 06 Nov 2018 09:08:58 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
	<item>
		<title>By: Kitty</title>
		<link>http://www.anne-boleyn.com/2012/11/slynny-portret-anny-boleyn-wymyslem-elzbietanskiej-propagandy/#comment-45251</link>
		<dc:creator>Kitty</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 05 Sep 2017 07:19:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.anne-boleyn.com/?p=2134#comment-45251</guid>
		<description>Zgadzam sie z Tobą, Anna tak nie wyglądała. Najbliższy prawdopodobieństwa jest ten portret:
http://www.smh.com.au/world/anne-boleyn-portrait-facial-recognition-technology-verifies-nidd-hall-image-20150216-13ftef

Anna jest na nim starsza to fakt, ale w końcu życie dało jej popalić. Pozatym zgadza sie ze szkicem Holbeina młodszego , na którym Anna wg. mnie jest w ciąży.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zgadzam sie z Tobą, Anna tak nie wyglądała. Najbliższy prawdopodobieństwa jest ten portret:<br />
<a href="http://www.smh.com.au/world/anne-boleyn-portrait-facial-recognition-technology-verifies-nidd-hall-image-20150216-13ftef" rel="nofollow">http://www.smh.com.au/world/anne-boleyn-portrait-facial-recognition-technology-verifies-nidd-hall-image-20150216-13ftef</a></p>
<p>Anna jest na nim starsza to fakt, ale w końcu życie dało jej popalić. Pozatym zgadza sie ze szkicem Holbeina młodszego , na którym Anna wg. mnie jest w ciąży.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: KPK</title>
		<link>http://www.anne-boleyn.com/2012/11/slynny-portret-anny-boleyn-wymyslem-elzbietanskiej-propagandy/#comment-17516</link>
		<dc:creator>KPK</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 13 Nov 2012 17:57:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.anne-boleyn.com/?p=2134#comment-17516</guid>
		<description>Aaa, i są tam ataki osobiste, bardzo brzydkie aluzje i sugerowanie czegoś, a także reklama pana G. oraz coś, co ma przekreślać Sylwię ostatecznie w oczach czytelniczek książek pani Claire, która pisze &quot;real truth&quot;. 

A że to specjalnie rodzynki wciśnięte, to widzę po komentarzach i odpowiedziach autorki strony. 

Dla mnie to dziecinada - żadna debata, poza pierwszymi akapitami. Nie wiem, która to z tandemu osób pisała, ale jak ja bym pisała recenzję, nawet z Besali, to bym omówiła rzetelnie (choc zlosliwe, a moze i chamsko :P) CALOSC. Wywód cały. Oraz spsób argumentacji, podejscia do zrodel, wykorzystania bibliografii, etc. No i na pewno bym ine wołała kogoś na pomoc i to kogoś, kto nie czytał Besali, za to np. Pociechę i z tego Pociechy wyciaga mi litanię argumentów za czymś. No bo skąd może wiedzieć, jak coś argumentuje Besala? Zapewne zupelnie inaczej i na co innego się powołuje :P 

Bleh! Jestem zniesmaczona nieco.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Aaa, i są tam ataki osobiste, bardzo brzydkie aluzje i sugerowanie czegoś, a także reklama pana G. oraz coś, co ma przekreślać Sylwię ostatecznie w oczach czytelniczek książek pani Claire, która pisze &#8220;real truth&#8221;. </p>
<p>A że to specjalnie rodzynki wciśnięte, to widzę po komentarzach i odpowiedziach autorki strony. </p>
<p>Dla mnie to dziecinada &#8211; żadna debata, poza pierwszymi akapitami. Nie wiem, która to z tandemu osób pisała, ale jak ja bym pisała recenzję, nawet z Besali, to bym omówiła rzetelnie (choc zlosliwe, a moze i chamsko <img src='http://www.anne-boleyn.com/wp-includes/images/smilies/icon_razz.gif' alt=':P' class='wp-smiley' /> ) CALOSC. Wywód cały. Oraz spsób argumentacji, podejscia do zrodel, wykorzystania bibliografii, etc. No i na pewno bym ine wołała kogoś na pomoc i to kogoś, kto nie czytał Besali, za to np. Pociechę i z tego Pociechy wyciaga mi litanię argumentów za czymś. No bo skąd może wiedzieć, jak coś argumentuje Besala? Zapewne zupelnie inaczej i na co innego się powołuje <img src='http://www.anne-boleyn.com/wp-includes/images/smilies/icon_razz.gif' alt=':P' class='wp-smiley' />  </p>
<p>Bleh! Jestem zniesmaczona nieco.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: KPK</title>
		<link>http://www.anne-boleyn.com/2012/11/slynny-portret-anny-boleyn-wymyslem-elzbietanskiej-propagandy/#comment-17508</link>
		<dc:creator>KPK</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 13 Nov 2012 17:49:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.anne-boleyn.com/?p=2134#comment-17508</guid>
		<description>Ehehe, darmowa reklama. Słynna Claire pomaga koleżance się promować. I pan Garrecik. Ale po co brać do pomocy Clare? Sama nie umie napisać?

Pierwsza część artykułu ciekawa, ciekawa, po nerach i oczach daje, aczkolwiek niektóre argumenty zupełnie do mnie nie trafiają. I sposób argumentacji - powoływanie się na zdanie kogoś, a nie na źródło. w ogóle za dużo &quot;a ten powiedział&quot;, &quot;a on zinterpretował&quot;, &quot;a ona objaśniła&quot;. Nie widać, jak jest skonstruowany wywód Sylwii. Szkoda, że jeszcze nie mam książki o tytule muszącym złościć panią Claire. Bo bym sobie sprawdziła, co pisała Sylwia, a co wyciąga Claire z kapelusza.

Któraś z pań C - ta część się wyraźnie rózni od drugiej - wypisuje litanię bez składu i ładu podawaną do wierzenia przekonanym. A mnie tylko dwie rzeczy z tego zastanawiają i obie napisane post mortem. Nie autora, a Anny. W jakichś celach specjalnych. Nie ma żadnych mocnych dowodów, że Anna w ogole mogła służyć na dworach dwóch ważnych kobiet, gdy nie miała prawa być na nich w ogóle. Z jakiej paki? Bo ktoś w liście napisał o przyjeździe Anny z Francji albo że była dwórką &quot;francuskiej królowej&quot;? (tak nazywano Mary Tudor przecież całe życie) A skąd ktoś te dane wziął? Poza tym czytałam kiedyś LP i to jest dopiero cyrk - to nie są autentyczne slowa, tylko tłumaczenia, interpretacje i parafrazy! Bardzo źle wydane coś a la źródło. W XIX w. No, jak dla mnie to muszę to skonfrontować z książką. Pierwszą część recenzji Claire i Clare. Bo druga odpada na dzień dobry. To wygląda, jakby w ogóle nie odnosiły się do argumentów Sylwii, a MUSIALY być. Na pewno byly. Może za mocne? A może po prostu nie czytały tego rozdzialu do końca i po prostu odbiły piłeczkę Ivesem i Pagetem i kimś tak jeszcze, aha Seargeantem! 

Sylwia, odpowiesz im czy czekasz na poważną debatę? ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ehehe, darmowa reklama. Słynna Claire pomaga koleżance się promować. I pan Garrecik. Ale po co brać do pomocy Clare? Sama nie umie napisać?</p>
<p>Pierwsza część artykułu ciekawa, ciekawa, po nerach i oczach daje, aczkolwiek niektóre argumenty zupełnie do mnie nie trafiają. I sposób argumentacji &#8211; powoływanie się na zdanie kogoś, a nie na źródło. w ogóle za dużo &#8220;a ten powiedział&#8221;, &#8220;a on zinterpretował&#8221;, &#8220;a ona objaśniła&#8221;. Nie widać, jak jest skonstruowany wywód Sylwii. Szkoda, że jeszcze nie mam książki o tytule muszącym złościć panią Claire. Bo bym sobie sprawdziła, co pisała Sylwia, a co wyciąga Claire z kapelusza.</p>
<p>Któraś z pań C &#8211; ta część się wyraźnie rózni od drugiej &#8211; wypisuje litanię bez składu i ładu podawaną do wierzenia przekonanym. A mnie tylko dwie rzeczy z tego zastanawiają i obie napisane post mortem. Nie autora, a Anny. W jakichś celach specjalnych. Nie ma żadnych mocnych dowodów, że Anna w ogole mogła służyć na dworach dwóch ważnych kobiet, gdy nie miała prawa być na nich w ogóle. Z jakiej paki? Bo ktoś w liście napisał o przyjeździe Anny z Francji albo że była dwórką &#8220;francuskiej królowej&#8221;? (tak nazywano Mary Tudor przecież całe życie) A skąd ktoś te dane wziął? Poza tym czytałam kiedyś LP i to jest dopiero cyrk &#8211; to nie są autentyczne slowa, tylko tłumaczenia, interpretacje i parafrazy! Bardzo źle wydane coś a la źródło. W XIX w. No, jak dla mnie to muszę to skonfrontować z książką. Pierwszą część recenzji Claire i Clare. Bo druga odpada na dzień dobry. To wygląda, jakby w ogóle nie odnosiły się do argumentów Sylwii, a MUSIALY być. Na pewno byly. Może za mocne? A może po prostu nie czytały tego rozdzialu do końca i po prostu odbiły piłeczkę Ivesem i Pagetem i kimś tak jeszcze, aha Seargeantem! </p>
<p>Sylwia, odpowiesz im czy czekasz na poważną debatę? <img src='http://www.anne-boleyn.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Magdalena</title>
		<link>http://www.anne-boleyn.com/2012/11/slynny-portret-anny-boleyn-wymyslem-elzbietanskiej-propagandy/#comment-17319</link>
		<dc:creator>Magdalena</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 13 Nov 2012 14:47:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.anne-boleyn.com/?p=2134#comment-17319</guid>
		<description>Hej Sylwia,
twoja książka jak widzę już wzbudza emocje:

www.theanneboleynfiles.com/20940/anne-boleyn-margaret-of-austria-and-queen-claude/#more-20940</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Hej Sylwia,<br />
twoja książka jak widzę już wzbudza emocje:</p>
<p><a href="http://www.theanneboleynfiles.com/20940/anne-boleyn-margaret-of-austria-and-queen-claude/#more-20940" rel="nofollow">http://www.theanneboleynfiles.com/20940/anne-boleyn-margaret-of-austria-and-queen-claude/#more-20940</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: KPK</title>
		<link>http://www.anne-boleyn.com/2012/11/slynny-portret-anny-boleyn-wymyslem-elzbietanskiej-propagandy/#comment-17300</link>
		<dc:creator>KPK</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 13 Nov 2012 14:23:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.anne-boleyn.com/?p=2134#comment-17300</guid>
		<description>Widziałam inne wycinki z badań na stronie, ale Annę ominęłam widać, bo portret kiepściutki, chociaż sama twarz i tak najlepiej namalowana.

Właśnie widzę: http://www.npg.org.uk/assets/images/assets/research/matb/highlights/NPG668_IRR.jpg

Czyli twarz od razu była tak dziwnie wklejona (CUDZA!) do gotowca z szyją, torsem, strojem i nakryciem głowy. Tak tworzono ten wizerunek - wpierw na rysunku przygotowawczym, oczywiście.

Faktycznie, twarz tu kompletnie nie pasuje - ani proporcje, ani sposób osadzenia głowy na szyi, włosy mają maskować te różnice, ale nie wyszło, czepek jest nieprawidłowo założony. Gdyby to było kopiowane jako całość z wcześniejszego portretu, to by tak nie wyglądało! Na 100% nie. 

Wyszło tak: http://i.pinger.pl/pgr196/89cf69cb0019e74c4c65a7f7/S7000548-1.JPG

Tak, to wszystko jest bardzo podejrzane :P Czemu mnie to nie dziwi? Bo ten portret zarabia, hehe. Dlatego.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Widziałam inne wycinki z badań na stronie, ale Annę ominęłam widać, bo portret kiepściutki, chociaż sama twarz i tak najlepiej namalowana.</p>
<p>Właśnie widzę: <a href="http://www.npg.org.uk/assets/images/assets/research/matb/highlights/NPG668_IRR.jpg" rel="nofollow">http://www.npg.org.uk/assets/images/assets/research/matb/highlights/NPG668_IRR.jpg</a></p>
<p>Czyli twarz od razu była tak dziwnie wklejona (CUDZA!) do gotowca z szyją, torsem, strojem i nakryciem głowy. Tak tworzono ten wizerunek &#8211; wpierw na rysunku przygotowawczym, oczywiście.</p>
<p>Faktycznie, twarz tu kompletnie nie pasuje &#8211; ani proporcje, ani sposób osadzenia głowy na szyi, włosy mają maskować te różnice, ale nie wyszło, czepek jest nieprawidłowo założony. Gdyby to było kopiowane jako całość z wcześniejszego portretu, to by tak nie wyglądało! Na 100% nie. </p>
<p>Wyszło tak: <a href="http://i.pinger.pl/pgr196/89cf69cb0019e74c4c65a7f7/S7000548-1.JPG" rel="nofollow">http://i.pinger.pl/pgr196/89cf69cb0019e74c4c65a7f7/S7000548-1.JPG</a></p>
<p>Tak, to wszystko jest bardzo podejrzane <img src='http://www.anne-boleyn.com/wp-includes/images/smilies/icon_razz.gif' alt=':P' class='wp-smiley' />  Czemu mnie to nie dziwi? Bo ten portret zarabia, hehe. Dlatego.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Sylwia</title>
		<link>http://www.anne-boleyn.com/2012/11/slynny-portret-anny-boleyn-wymyslem-elzbietanskiej-propagandy/#comment-17265</link>
		<dc:creator>Sylwia</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 13 Nov 2012 13:56:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.anne-boleyn.com/?p=2134#comment-17265</guid>
		<description>KPK, stiudiowałaś może historię sztuki? 

Z tą dendrochronologią, to dość zabawne i ciekawe. Zawsze kiedy mam jakąś teorię, staram się zbierać informacje i opinie specjalistów. Odnośnie tych portretów i fotomontaży też. Napisałam więc do NPG, posłałam moje fotomontaże i grzecznie zapytałam czy moja teoria jest możliwa?
Pan mi odpisał, że &#039;nie widzi podobieństwa&#039;, a nawet jeżeli jakieś jest to jest to &#039;naturalne podobieństwo pomiędzy matką a córką&#039;. Napisał też, że portretu nie można poddać dendrochronologii, ponieważ &#039;nie nadaje się do takiego typu badania&#039;. Byłam zaskoczona i zszokowana ignorancją tego pana. Może sądził, że ma do czynienia z kimś, kto nie ma pojęcia czym jest dendrochronologia i jak się ją wykonuje? 

Po kilku miesiącach, kiedy moja książka była już prawie zakończona, dowiedziałam się że portret NPG jednak został poddany dendrochronologii. I co się okazało? Okazało się, że portret pochodzi z końca XVI wieku, a dokładne badania zostaną opublikowane gdzies pod koniec roku na stronie NPG.

Co wiadomo o portrecie NPG - wszystko jest w linku:
http://www.npg.org.uk/collections/search/portrait/mw00142/Anne-Boleyn

Dziwne, że jest on owiany taką tajemnica. Nie ma informacji skąd ten portret pochodzi (jakoś go znaleziono, prawda?), kiedy go odnaleziono itp. Przypuszczam, że może to być dość współczesna kopia. Dziwne właśnie, że w 1876 ten portret był kompletnie nieznany! Skoro identyfikowano szczątki Anny i porównywano opisy z dużo późniejszymi kopiami Holbein&#039;a, które nawet nie są wizerunkami Anny!

Czekam na &#039;objawienie&#039; tych badań na stronie NPG. Zobaczymy, do jakich doszli wniosków.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>KPK, stiudiowałaś może historię sztuki? </p>
<p>Z tą dendrochronologią, to dość zabawne i ciekawe. Zawsze kiedy mam jakąś teorię, staram się zbierać informacje i opinie specjalistów. Odnośnie tych portretów i fotomontaży też. Napisałam więc do NPG, posłałam moje fotomontaże i grzecznie zapytałam czy moja teoria jest możliwa?<br />
Pan mi odpisał, że &#8216;nie widzi podobieństwa&#8217;, a nawet jeżeli jakieś jest to jest to &#8216;naturalne podobieństwo pomiędzy matką a córką&#8217;. Napisał też, że portretu nie można poddać dendrochronologii, ponieważ &#8216;nie nadaje się do takiego typu badania&#8217;. Byłam zaskoczona i zszokowana ignorancją tego pana. Może sądził, że ma do czynienia z kimś, kto nie ma pojęcia czym jest dendrochronologia i jak się ją wykonuje? </p>
<p>Po kilku miesiącach, kiedy moja książka była już prawie zakończona, dowiedziałam się że portret NPG jednak został poddany dendrochronologii. I co się okazało? Okazało się, że portret pochodzi z końca XVI wieku, a dokładne badania zostaną opublikowane gdzies pod koniec roku na stronie NPG.</p>
<p>Co wiadomo o portrecie NPG &#8211; wszystko jest w linku:<br />
<a href="http://www.npg.org.uk/collections/search/portrait/mw00142/Anne-Boleyn" rel="nofollow">http://www.npg.org.uk/collections/search/portrait/mw00142/Anne-Boleyn</a></p>
<p>Dziwne, że jest on owiany taką tajemnica. Nie ma informacji skąd ten portret pochodzi (jakoś go znaleziono, prawda?), kiedy go odnaleziono itp. Przypuszczam, że może to być dość współczesna kopia. Dziwne właśnie, że w 1876 ten portret był kompletnie nieznany! Skoro identyfikowano szczątki Anny i porównywano opisy z dużo późniejszymi kopiami Holbein&#8217;a, które nawet nie są wizerunkami Anny!</p>
<p>Czekam na &#8216;objawienie&#8217; tych badań na stronie NPG. Zobaczymy, do jakich doszli wniosków.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: KPK</title>
		<link>http://www.anne-boleyn.com/2012/11/slynny-portret-anny-boleyn-wymyslem-elzbietanskiej-propagandy/#comment-16463</link>
		<dc:creator>KPK</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 13 Nov 2012 02:57:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.anne-boleyn.com/?p=2134#comment-16463</guid>
		<description>A teraz kolejna niezgoda, bo znów mi wyleciało z głowy, jak pisałam posta.

 To nie jest dzieło Gheeraertsa. Na 100%. Przecież mam oczy na swoim miejscu, przygotowanie historycznosztuczne i widzę. Jak byk! To jest jakaś warsztatowa replika zapewne (ale nie wierzę, że cała fryzura i te perły z B są ówczesne, a jeśli są, to już na 200% nie malował ich pan G. ani nikt z jego uczniów!)

Moim skromnym zdaniem to nie jest dzieło pana G. ani jego ucznia, tylko co najwyżej replika kopii (sic!) oficjalnego portret  stworzonego przez elżbietańskich propagandzistów. Widać to po rozmieszczeniu elementów tzw. liczka :P Wygładzonego maksymalnie, ale wciąż niezbyt urodziwego liczka Elżbiety.

No i kolejna kwestia, którą na pewno badałaś, jeśli ikoniczny cud z NPG tak przyciągnął Twoją uwagę. JAKA JEST HISTORIA TEGO OBRAZU? Dlaczego tak pozno wypłynął? Jakim cudem na różnych innych, dość starych kopiach nie ma cyfry vel zawieszenia z literą B (już ja wiem, co to mogłoby znaczyć - na pewno nie &quot;Bolena&quot;), ale ... AH  (&quot;Anna &amp; Henricus&quot;).

Jakim prawem za najbardziej autentyczny wizerunek Anny uchodziły w XIX w. słodkie wersje malarskie rysunku Holbeina, który nie mógł przedstawić w ten sposób Anny?
Prosta piłka - Anna nie miała niebieskich oczu, jak urodziwa kobieta z przygotowawczego rysunku Holbeina (pomijam już fakt, że była brzydka). 

Dlaczego rzekome szczątki Anny identyfikowano nie według medalu z 1534 r.  (jedyny autentyczny wizerunek królowej) czy według portretu z NPG (haha, to nie może być twarz Anny)??? Czemu za wzór wzięto XVIII-wieczne przeróbki zaginionego obrazu Holbeina, przedstawiającego zupełnie inną kobietę?

Czyżby WÓWCZAS nie znano jeszcze tego najsłynniejszego przedstawienia z NPG?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A teraz kolejna niezgoda, bo znów mi wyleciało z głowy, jak pisałam posta.</p>
<p> To nie jest dzieło Gheeraertsa. Na 100%. Przecież mam oczy na swoim miejscu, przygotowanie historycznosztuczne i widzę. Jak byk! To jest jakaś warsztatowa replika zapewne (ale nie wierzę, że cała fryzura i te perły z B są ówczesne, a jeśli są, to już na 200% nie malował ich pan G. ani nikt z jego uczniów!)</p>
<p>Moim skromnym zdaniem to nie jest dzieło pana G. ani jego ucznia, tylko co najwyżej replika kopii (sic!) oficjalnego portret  stworzonego przez elżbietańskich propagandzistów. Widać to po rozmieszczeniu elementów tzw. liczka <img src='http://www.anne-boleyn.com/wp-includes/images/smilies/icon_razz.gif' alt=':P' class='wp-smiley' />  Wygładzonego maksymalnie, ale wciąż niezbyt urodziwego liczka Elżbiety.</p>
<p>No i kolejna kwestia, którą na pewno badałaś, jeśli ikoniczny cud z NPG tak przyciągnął Twoją uwagę. JAKA JEST HISTORIA TEGO OBRAZU? Dlaczego tak pozno wypłynął? Jakim cudem na różnych innych, dość starych kopiach nie ma cyfry vel zawieszenia z literą B (już ja wiem, co to mogłoby znaczyć &#8211; na pewno nie &#8220;Bolena&#8221;), ale &#8230; AH  (&#8220;Anna &amp; Henricus&#8221;).</p>
<p>Jakim prawem za najbardziej autentyczny wizerunek Anny uchodziły w XIX w. słodkie wersje malarskie rysunku Holbeina, który nie mógł przedstawić w ten sposób Anny?<br />
Prosta piłka &#8211; Anna nie miała niebieskich oczu, jak urodziwa kobieta z przygotowawczego rysunku Holbeina (pomijam już fakt, że była brzydka). </p>
<p>Dlaczego rzekome szczątki Anny identyfikowano nie według medalu z 1534 r.  (jedyny autentyczny wizerunek królowej) czy według portretu z NPG (haha, to nie może być twarz Anny)??? Czemu za wzór wzięto XVIII-wieczne przeróbki zaginionego obrazu Holbeina, przedstawiającego zupełnie inną kobietę?</p>
<p>Czyżby WÓWCZAS nie znano jeszcze tego najsłynniejszego przedstawienia z NPG?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: KPK</title>
		<link>http://www.anne-boleyn.com/2012/11/slynny-portret-anny-boleyn-wymyslem-elzbietanskiej-propagandy/#comment-16436</link>
		<dc:creator>KPK</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 13 Nov 2012 02:42:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.anne-boleyn.com/?p=2134#comment-16436</guid>
		<description>Aaa, jeszcze coś, bo chyba o tym nie napisałam. To, że deska jest z końca XVI w. to pikuś. Dendrochronologicznie ocenia się moment ścięcia drzewa CO DO ROKU. Czy możesz, Sylwio, ujawnić, o jaki dokładnie rok chodzi? Bo nie podaje się w ten sposób datowania, jeśli to wyszło z liczenia słojów i porównywania z modelem. To po pierwsze.

Po drugie, deska mogła być z roku np. 1596, ale to nie znaczy, że portret został wtedy namalowany. Mógł być malowany i 10 lat później, potem przemalowany, zmyty, naniesiony mógł być inny wizerunek. Widziałaś może zdjęcia WARSTW malowidła? Ktoś z NPG Ci pokazywał? 

Bo mnie dziwią i zawsze dziwiły pewne elementy wizerunku, które zupełnie nie pasują mi do obrazu z końca XVI w. To po trzecie. Fryzura jest jednym z tych elementów. Pasma włosów przy policzkach, tak dokładniej. No i ta koszmarna biżuteria. Z cyfrą B - jest przedziwnie modelowana, bardzo nienaturalnie. Tak nie wyglądały klejnoty renesansowe!!! Sposób malowania pereł jest wręcz szokujący.

Całość nie jest wedle mojego oglądu niezbyt dużych fotografii dziełem jednolitym. Ale nie widziałam go z bliska. Nie widziałam też fotografii poszczególnych partii, ani fotografii warstw malarskich, ani mikrofotografii. Wiem, ze w NPG badają kolejno portrety z epoki Tudorów, ale jakoś dziwnie się wypowiadają WLASNIE o ikonie Anny. Ktoś tu jakieś lody kręci. Coś tu - mówiąc brutalnie - cuchnie!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Aaa, jeszcze coś, bo chyba o tym nie napisałam. To, że deska jest z końca XVI w. to pikuś. Dendrochronologicznie ocenia się moment ścięcia drzewa CO DO ROKU. Czy możesz, Sylwio, ujawnić, o jaki dokładnie rok chodzi? Bo nie podaje się w ten sposób datowania, jeśli to wyszło z liczenia słojów i porównywania z modelem. To po pierwsze.</p>
<p>Po drugie, deska mogła być z roku np. 1596, ale to nie znaczy, że portret został wtedy namalowany. Mógł być malowany i 10 lat później, potem przemalowany, zmyty, naniesiony mógł być inny wizerunek. Widziałaś może zdjęcia WARSTW malowidła? Ktoś z NPG Ci pokazywał? </p>
<p>Bo mnie dziwią i zawsze dziwiły pewne elementy wizerunku, które zupełnie nie pasują mi do obrazu z końca XVI w. To po trzecie. Fryzura jest jednym z tych elementów. Pasma włosów przy policzkach, tak dokładniej. No i ta koszmarna biżuteria. Z cyfrą B &#8211; jest przedziwnie modelowana, bardzo nienaturalnie. Tak nie wyglądały klejnoty renesansowe!!! Sposób malowania pereł jest wręcz szokujący.</p>
<p>Całość nie jest wedle mojego oglądu niezbyt dużych fotografii dziełem jednolitym. Ale nie widziałam go z bliska. Nie widziałam też fotografii poszczególnych partii, ani fotografii warstw malarskich, ani mikrofotografii. Wiem, ze w NPG badają kolejno portrety z epoki Tudorów, ale jakoś dziwnie się wypowiadają WLASNIE o ikonie Anny. Ktoś tu jakieś lody kręci. Coś tu &#8211; mówiąc brutalnie &#8211; cuchnie!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: KPK</title>
		<link>http://www.anne-boleyn.com/2012/11/slynny-portret-anny-boleyn-wymyslem-elzbietanskiej-propagandy/#comment-16255</link>
		<dc:creator>KPK</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 13 Nov 2012 00:08:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.anne-boleyn.com/?p=2134#comment-16255</guid>
		<description>Ona nie chciała być inna niż wszystkie, tylko chciała być królową. Wbrew warunkom. Dlatego robiła wiele, żeby byc correct w takich sprawach, żeby pasować, a nie na odwrót. Co nie udawało jej się do końca w najważniejszych kwestiach, np. genealogicznych. 

A biżuterii nie noszono wtedy tak, jak dziś, że można sobie powiesić wypchaną wiewiórkę na szyi i się popisywać oryginalnością. No i chyba Anna sobie nie potrafiła zaprojektować i wykonać biżuterii, co? Chociaż dziś sporo kobiet potrafi (ale nie z pereł i złota :P)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ona nie chciała być inna niż wszystkie, tylko chciała być królową. Wbrew warunkom. Dlatego robiła wiele, żeby byc correct w takich sprawach, żeby pasować, a nie na odwrót. Co nie udawało jej się do końca w najważniejszych kwestiach, np. genealogicznych. </p>
<p>A biżuterii nie noszono wtedy tak, jak dziś, że można sobie powiesić wypchaną wiewiórkę na szyi i się popisywać oryginalnością. No i chyba Anna sobie nie potrafiła zaprojektować i wykonać biżuterii, co? Chociaż dziś sporo kobiet potrafi (ale nie z pereł i złota <img src='http://www.anne-boleyn.com/wp-includes/images/smilies/icon_razz.gif' alt=':P' class='wp-smiley' /> )</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: KPK</title>
		<link>http://www.anne-boleyn.com/2012/11/slynny-portret-anny-boleyn-wymyslem-elzbietanskiej-propagandy/#comment-16201</link>
		<dc:creator>KPK</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 12 Nov 2012 23:25:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.anne-boleyn.com/?p=2134#comment-16201</guid>
		<description>Kto się upierał poza Sylwią? Bo nie zauważyłam.

Moim zdaniem to bardzo możliwe, że Anna nosiła cyfrę B - to mi do niej pasuje. Przecież sobie fałszowała genealogię i herb miała z ... owsika wzięty. Akurat tam B mogło występować. Oczywiście, zgodnie z konwencją epoki, czyli nie jako nazwisko, ale od ziemi. 

Tylko że to nic by nie dało w związku z tym portretem, bo tu jest ewidentnie twarz Elżbiety i inne elementy, które wskazują na to, że jest to dzieło późne, propagandowe, a nie kopia starego, autentycznego portretu Anny.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Kto się upierał poza Sylwią? Bo nie zauważyłam.</p>
<p>Moim zdaniem to bardzo możliwe, że Anna nosiła cyfrę B &#8211; to mi do niej pasuje. Przecież sobie fałszowała genealogię i herb miała z &#8230; owsika wzięty. Akurat tam B mogło występować. Oczywiście, zgodnie z konwencją epoki, czyli nie jako nazwisko, ale od ziemi. </p>
<p>Tylko że to nic by nie dało w związku z tym portretem, bo tu jest ewidentnie twarz Elżbiety i inne elementy, które wskazują na to, że jest to dzieło późne, propagandowe, a nie kopia starego, autentycznego portretu Anny.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
