<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Emocjonalne podejście do historii</title>
	<atom:link href="http://www.anne-boleyn.com/2012/09/emocjonalne-podejscie-do-historii/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.anne-boleyn.com/2012/09/emocjonalne-podejscie-do-historii/</link>
	<description>Queen Anne Boleyn, The Tudor period and everything in between.</description>
	<lastBuildDate>Tue, 06 Nov 2018 09:08:58 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
	<item>
		<title>By: KPK</title>
		<link>http://www.anne-boleyn.com/2012/09/emocjonalne-podejscie-do-historii/#comment-5037</link>
		<dc:creator>KPK</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 19 Oct 2012 13:46:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.anne-boleyn.com/?p=2060#comment-5037</guid>
		<description>No własnie! Też sądzę, że część - akurat dziwnym trafem przesadnych fanów MITYCZNEJ Anny Boleyn - nie czyta tekstów ze zrozumieniem, ale zaraz uderza w tony obronne.

Właśnie. Jak można kogoś takiego polubić? Jak można się jednostronnie zaprzyjaźnic? Przecież nie mówimy o małych dzieciach, które nie rozumieją znaczenia słów i nie odbierają rzeczywistości ... prawidłowo ;)

A jak się o kimś pisze PROFESJONALNĄ ksiązkę, to właśnie trudno mówić o lubieniu! Ives się zakochał i mamy tego efekty - łykał każdą propagandową bzdurę, a swoje religijne wyobrażenia przenosił w odległą przeszzłość. Co to za naukowiec!?

&quot;na wyrywki do dziś często tworzy się zupełnie inny obraz – niestety negatywny – kobiety, która została żoną króla&quot; - jest odwrotnie akurat. Peany pod niebo, a koleżanka AB to raczej szambo. Za klasykiem powtarzając, nie nazywajmy szamba perfumerią!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>No własnie! Też sądzę, że część &#8211; akurat dziwnym trafem przesadnych fanów MITYCZNEJ Anny Boleyn &#8211; nie czyta tekstów ze zrozumieniem, ale zaraz uderza w tony obronne.</p>
<p>Właśnie. Jak można kogoś takiego polubić? Jak można się jednostronnie zaprzyjaźnic? Przecież nie mówimy o małych dzieciach, które nie rozumieją znaczenia słów i nie odbierają rzeczywistości &#8230; prawidłowo <img src='http://www.anne-boleyn.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>A jak się o kimś pisze PROFESJONALNĄ ksiązkę, to właśnie trudno mówić o lubieniu! Ives się zakochał i mamy tego efekty &#8211; łykał każdą propagandową bzdurę, a swoje religijne wyobrażenia przenosił w odległą przeszzłość. Co to za naukowiec!?</p>
<p>&#8220;na wyrywki do dziś często tworzy się zupełnie inny obraz – niestety negatywny – kobiety, która została żoną króla&#8221; &#8211; jest odwrotnie akurat. Peany pod niebo, a koleżanka AB to raczej szambo. Za klasykiem powtarzając, nie nazywajmy szamba perfumerią!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Melinda</title>
		<link>http://www.anne-boleyn.com/2012/09/emocjonalne-podejscie-do-historii/#comment-4946</link>
		<dc:creator>Melinda</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 17 Oct 2012 18:14:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.anne-boleyn.com/?p=2060#comment-4946</guid>
		<description>Aż się właczę do dyskusji - zaprzyjaźniłaś się z Anną?! Jak to jest możliwe wogóle, zaprzyjaźnić się z kobietą która zmarła pięć wieków temu?! 
Obserwując niektóre komentarze mam wrażenie że nie czytacie tego co autorka artykułu tutaj napisała. Albo czytacie i nie potraficie zrozumieć o co chodzi (nie wszyscy ale wiecie o które komentarze mi chodzi).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Aż się właczę do dyskusji &#8211; zaprzyjaźniłaś się z Anną?! Jak to jest możliwe wogóle, zaprzyjaźnić się z kobietą która zmarła pięć wieków temu?!<br />
Obserwując niektóre komentarze mam wrażenie że nie czytacie tego co autorka artykułu tutaj napisała. Albo czytacie i nie potraficie zrozumieć o co chodzi (nie wszyscy ale wiecie o które komentarze mi chodzi).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Sylwia</title>
		<link>http://www.anne-boleyn.com/2012/09/emocjonalne-podejscie-do-historii/#comment-4416</link>
		<dc:creator>Sylwia</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 26 Sep 2012 22:41:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.anne-boleyn.com/?p=2060#comment-4416</guid>
		<description>Mam nadzieję że książka się Wam spodoba :-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mam nadzieję że książka się Wam spodoba <img src='http://www.anne-boleyn.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Magdalena</title>
		<link>http://www.anne-boleyn.com/2012/09/emocjonalne-podejscie-do-historii/#comment-4405</link>
		<dc:creator>Magdalena</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 26 Sep 2012 05:00:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.anne-boleyn.com/?p=2060#comment-4405</guid>
		<description>Tylko skąd zwykły laik ma wiedzieć czy to co w piszą jest prawdą czy nie? Tytuł naukowy daje autorytet, któremu powinno się móc ufać. Teraz zaś kiedy będę czytała coś o tudorach będę musiała wszystko sprawdzać. 
Cieszę się Sylwio, że postanowiłaś nagłośnić sprawę, gdyż wolę znać prawdę.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tylko skąd zwykły laik ma wiedzieć czy to co w piszą jest prawdą czy nie? Tytuł naukowy daje autorytet, któremu powinno się móc ufać. Teraz zaś kiedy będę czytała coś o tudorach będę musiała wszystko sprawdzać.<br />
Cieszę się Sylwio, że postanowiłaś nagłośnić sprawę, gdyż wolę znać prawdę.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: KPK</title>
		<link>http://www.anne-boleyn.com/2012/09/emocjonalne-podejscie-do-historii/#comment-4399</link>
		<dc:creator>KPK</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 25 Sep 2012 22:17:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.anne-boleyn.com/?p=2060#comment-4399</guid>
		<description>Myślę, że najbardziej podejrzani na dzień dobry są historycy specjalnego rodzaju.

To ci naukowcy, którzy napisali pierwszą książkę zgodnie z zasadami i rygorami (np. Norton, także częściowo Starkey), a potem nagle poczuli woń pieniędzy i uznali, że żadna forsa nie śmierdzi. Zatem jazdaaaa! Zaczęli płodzić bękarcie książki popularnonaukowe na nośne tematy. Albo o bardzo popularnych osobach, czyli np. o żonach Henryka VIII, potem o Elżbiecie, etc. Jak co rok to prorok... można już założyć, jaki to będzie poziom. Full zrzynania i przepisywania, minimum badań własnych, byle szybko napisać i sporo sprzedać.

Chociaż są wyjątki, czyli złe albo pełne felerów prace historyków uznanych, nawet znakomitych w swojej wąskiej specjalizacji, którzy wypływają na szersze wody i się podtapiają, jak np. Bernard czy Ives. To też powinny być prace na zbyt popularne tematy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Myślę, że najbardziej podejrzani na dzień dobry są historycy specjalnego rodzaju.</p>
<p>To ci naukowcy, którzy napisali pierwszą książkę zgodnie z zasadami i rygorami (np. Norton, także częściowo Starkey), a potem nagle poczuli woń pieniędzy i uznali, że żadna forsa nie śmierdzi. Zatem jazdaaaa! Zaczęli płodzić bękarcie książki popularnonaukowe na nośne tematy. Albo o bardzo popularnych osobach, czyli np. o żonach Henryka VIII, potem o Elżbiecie, etc. Jak co rok to prorok&#8230; można już założyć, jaki to będzie poziom. Full zrzynania i przepisywania, minimum badań własnych, byle szybko napisać i sporo sprzedać.</p>
<p>Chociaż są wyjątki, czyli złe albo pełne felerów prace historyków uznanych, nawet znakomitych w swojej wąskiej specjalizacji, którzy wypływają na szersze wody i się podtapiają, jak np. Bernard czy Ives. To też powinny być prace na zbyt popularne tematy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Sylwia</title>
		<link>http://www.anne-boleyn.com/2012/09/emocjonalne-podejscie-do-historii/#comment-4398</link>
		<dc:creator>Sylwia</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 25 Sep 2012 22:02:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.anne-boleyn.com/?p=2060#comment-4398</guid>
		<description>Kuriozalne ale co zrobić ;-)

Generalnie sądzę że to angielscy historycy specjalizujący się w historii Tudorów (a to nie jest aż tak duża grupa) są nierzetelni i skłonni do powielania mitów. 

A czy inny angielscy historycy piszący np. o Stuartach prezentują taki poziom to nie wiem. Miejmy nadzieję że nie ;-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Kuriozalne ale co zrobić <img src='http://www.anne-boleyn.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Generalnie sądzę że to angielscy historycy specjalizujący się w historii Tudorów (a to nie jest aż tak duża grupa) są nierzetelni i skłonni do powielania mitów. </p>
<p>A czy inny angielscy historycy piszący np. o Stuartach prezentują taki poziom to nie wiem. Miejmy nadzieję że nie <img src='http://www.anne-boleyn.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: KPK</title>
		<link>http://www.anne-boleyn.com/2012/09/emocjonalne-podejscie-do-historii/#comment-4397</link>
		<dc:creator>KPK</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 25 Sep 2012 21:56:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.anne-boleyn.com/?p=2060#comment-4397</guid>
		<description>Są historycy i historycy. ;) A poza tym histerycy.

Tak, to jest kuriozalne, ale chyba nie ma wyjścia, jeśli chce się napisać coś na świeżo.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Są historycy i historycy. <img src='http://www.anne-boleyn.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  A poza tym histerycy.</p>
<p>Tak, to jest kuriozalne, ale chyba nie ma wyjścia, jeśli chce się napisać coś na świeżo.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Sylwia</title>
		<link>http://www.anne-boleyn.com/2012/09/emocjonalne-podejscie-do-historii/#comment-4395</link>
		<dc:creator>Sylwia</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 25 Sep 2012 21:35:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.anne-boleyn.com/?p=2060#comment-4395</guid>
		<description>Tak jak KPK napisała, banów nie będzie dopóki dyskusja przebiega kulturalnie.

Asabay - odnośnie historyków czułam się tak samo jak Ty, kiedy to wszystko odkrywałam i pisałam. Dla mnie było szokiem, że można tak bardzo przywiazać się do postaci historycznej i starać się ją wybielać za wszelką cenę. Doszłam też do wniosku, że na przyszłość muszę najpierw sprawdzić na czym konkretnie dany historyk angielski opiera swoje zdanie, bo często jest tak że coś się przeczyta, a nie ma to odbicia w historii zupełnie.

Inny wniosek też mi się nasunął - aby się wypowiadać o danej postaci, trzeba robić badania na własną rękę, a przynajmniej jeżeli tyczy się to angielskich postaci. Istnieje tendencja do uogólniania i ignorowania niewygodnych faktów,wielu historyków kieruje się emocjami zamiast pozostać obiektywnymi, a to bardzo się odbija na jakości książek. Dlatego teraz jak czytam to sprawdzam wszystko ;-)

Marcinie, Magdaleno, Scarlett - cieszę się, że artykuł przypadł Wam do gustu :-) 

Dwa lata istnienia strony - to już bardzo długo, a ja mam wrażenie że zaczęłam swoją przygodę tak niedawno ;-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tak jak KPK napisała, banów nie będzie dopóki dyskusja przebiega kulturalnie.</p>
<p>Asabay &#8211; odnośnie historyków czułam się tak samo jak Ty, kiedy to wszystko odkrywałam i pisałam. Dla mnie było szokiem, że można tak bardzo przywiazać się do postaci historycznej i starać się ją wybielać za wszelką cenę. Doszłam też do wniosku, że na przyszłość muszę najpierw sprawdzić na czym konkretnie dany historyk angielski opiera swoje zdanie, bo często jest tak że coś się przeczyta, a nie ma to odbicia w historii zupełnie.</p>
<p>Inny wniosek też mi się nasunął &#8211; aby się wypowiadać o danej postaci, trzeba robić badania na własną rękę, a przynajmniej jeżeli tyczy się to angielskich postaci. Istnieje tendencja do uogólniania i ignorowania niewygodnych faktów,wielu historyków kieruje się emocjami zamiast pozostać obiektywnymi, a to bardzo się odbija na jakości książek. Dlatego teraz jak czytam to sprawdzam wszystko <img src='http://www.anne-boleyn.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Marcinie, Magdaleno, Scarlett &#8211; cieszę się, że artykuł przypadł Wam do gustu <img src='http://www.anne-boleyn.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  </p>
<p>Dwa lata istnienia strony &#8211; to już bardzo długo, a ja mam wrażenie że zaczęłam swoją przygodę tak niedawno <img src='http://www.anne-boleyn.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: KPK</title>
		<link>http://www.anne-boleyn.com/2012/09/emocjonalne-podejscie-do-historii/#comment-4393</link>
		<dc:creator>KPK</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 25 Sep 2012 21:15:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.anne-boleyn.com/?p=2060#comment-4393</guid>
		<description>Gdzie tam zbanuje! Banuje się za łamanie zasad, a nie wkurzanie czy bycie wiecznym opozycjonistą. 

Adminka raczej zaciera ręce, że tyle komentarzy pod postami i że będzie spora pula osób do losowania ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Gdzie tam zbanuje! Banuje się za łamanie zasad, a nie wkurzanie czy bycie wiecznym opozycjonistą. </p>
<p>Adminka raczej zaciera ręce, że tyle komentarzy pod postami i że będzie spora pula osób do losowania <img src='http://www.anne-boleyn.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: KPK</title>
		<link>http://www.anne-boleyn.com/2012/09/emocjonalne-podejscie-do-historii/#comment-4388</link>
		<dc:creator>KPK</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 25 Sep 2012 19:14:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.anne-boleyn.com/?p=2060#comment-4388</guid>
		<description>Oczywiście, z reguły im więcej się wie o danej osobie, ale nie tak słabo w źródłach opisanej jak Anna, tylko np. o Karolu XII, tym trudniej jednoznacznie ją ocenić. To samo tyczy się zdarzenia z historii, jakiegoś okresu w dziejach, stylu, etc. 

Właśnie im niższy wiek, mniejsza wiedza albo im większe zaślepienie, np. ideologiczne, tym ostrzejsze oceny. Osobisty przykład. Ja nie znosiłam baroku, póki o nim wiedziałam tylko to, czego w szkole uczono i znałam z fotografii albo autopsji bardzo mało dzieł i to określonej kategorii.

Pomijam &quot;wydawanie ocen&quot; w formie powszechnie uznawanej za uprawnioną do tego, np. w felietonie czy w krótkiej recenzji. To chodzi bowiem o coś innego.

Moim zdaniem bardzo fajnie, że Sylwia zwróciła uwagę na rzeczy konieczne do lubienia (przynajmniej dla mnie), oddzieliła sympatię od poważniejszych stanów, a przede wszystkim pokazała, że bardziej zrozumiałe jest odczuwanie silnej sympatii lub antypatii do osób niezbyt oddalonych czasowo i mentalnie od nas, które pozostawiły pokażną liczbę bezpośrednich przekazów o charakterze osobistym, czy wręcz intymnym.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Oczywiście, z reguły im więcej się wie o danej osobie, ale nie tak słabo w źródłach opisanej jak Anna, tylko np. o Karolu XII, tym trudniej jednoznacznie ją ocenić. To samo tyczy się zdarzenia z historii, jakiegoś okresu w dziejach, stylu, etc. </p>
<p>Właśnie im niższy wiek, mniejsza wiedza albo im większe zaślepienie, np. ideologiczne, tym ostrzejsze oceny. Osobisty przykład. Ja nie znosiłam baroku, póki o nim wiedziałam tylko to, czego w szkole uczono i znałam z fotografii albo autopsji bardzo mało dzieł i to określonej kategorii.</p>
<p>Pomijam &#8220;wydawanie ocen&#8221; w formie powszechnie uznawanej za uprawnioną do tego, np. w felietonie czy w krótkiej recenzji. To chodzi bowiem o coś innego.</p>
<p>Moim zdaniem bardzo fajnie, że Sylwia zwróciła uwagę na rzeczy konieczne do lubienia (przynajmniej dla mnie), oddzieliła sympatię od poważniejszych stanów, a przede wszystkim pokazała, że bardziej zrozumiałe jest odczuwanie silnej sympatii lub antypatii do osób niezbyt oddalonych czasowo i mentalnie od nas, które pozostawiły pokażną liczbę bezpośrednich przekazów o charakterze osobistym, czy wręcz intymnym.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
